Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.













































Madziu oj się biedna nacierpisz, żeby ino nie wróciło!Witam z rana.
Czarna na wstępie gratki dla Samusia, że był dzielny podczas chrztu no i pierwszy ząbek.
Fajnie.
Dorotko napiszę na zamkniętym ale później co i jak.
Ciężko mi z tym - po wczorajszym ochłonęłam trochę i przemyślałam parę spraw ... ale i tak jestem zła
Zaraz idę do gina na trzeci już zabieg wypalania kwasem tego czegoś co się zrobiło przy szwie.
Trzymajcie kciuki.
Kaka może tak stopniowo obniżaj godzine ostatniego posiłku, ja się przestwiłam na niejedzenie kolacji i dobrze mi z tym, lepiej w nocy się śpi i nie śpi ;-)Ja nienawidziałam swojej porzedniej wagi i kupiłan nową heheheh Niestety nowa pokazuje ciut wiecej niż stara
Dzisiaj bez słodyczy się nie obyło. Zrobiłam sobie spacerek do mamy, a mama upiekła gofry takie pachnące i cieplutkie...no i jak tu się odchudzac
Za to był mega długi spacer ok 2h
Nie będę się umartwiac z powodu słodyczy ale postaram sie je choc troche ograniczyć i może nie jesć po 20stej (bo od 18stej to dla mnie nie realne). A jak będzie romantyczna kolacja to mniej zjem w ciagu dnia - chyba brzmi dość rozsądnie??


Evelajna uwielbiam czytac Twoje posty :-)Mi wszędzie daleko:-( Ale jak wrócę to będę mieć do Krakowa odpowiednio blisko.
Kaka ale mi smaka tymi goframi zrobiłaś.... A ksiuty to ponoć lepsze są i od biegania i od aerobiku więc ... do dzieła!;-)
Pati uroki mieszkaniana na zadupiuAnna skąd to znam, M myśli już nad nowym crosem
magdziunia dzielna byłąś
dorotka @ kiedyś się kończy
justynko a ty za co, ja zazdroszcze ci figurki jak nie wiem
kaka dobre z tą wagą, a gofrea spaliłaś na spacerku
Mikrowela jest już nowa, tamta miała już kilkanaście lat, jeszcze w ddr kupowana. My znowu po lekarzu i dobrze ze pojechaliśmy, jednak trzeba ufać najbardziej sobie. już troche lepiej. po lekarzu pojechaliśmy po drodze do apteki, dałam recept ta zapakowała leki do siatki, ja w domu wyciągam nie ten syrop, M jechał wymienić do NS(14 km w jedną).
Maly to taki mały czaruś na poczekalni uśmiechał się i śmiał na głos do innych dzieci.
;-)
Dorotko, nie mam pojęcia kiedy:-( A tak mi tęskno czasami, że choćby jutro to bym wracała. Tylko mnie Tuśka mobilizuje, żeby jednak jak się powiedziało A, to i B powiedzieć, i przetrzymać tyle ile trzeba.
No i cholera nie wiem co z tą pracą robić? Zmieniać czy nie. Bo jak zmienię to przez pół roku będą mnie oceniać czy dobrze sobie radzę. Temu podołam. Ale jak mi się Tuśka rozchoruje i będę siedzieć w domu raz za razem? No i wolne co i rusz na szczepienia brać, na 7-mio miesięczny bilans, badania słuchu... Grrrr Brakuje mi tu kogoś bliskiego kto by się Tusiną zajął...
.
.
. NIe dziwie się, ta dynia jest tfffeeeee!
obudziła się. głodna. zrobiłam więc rozcieńczony kisiel ale już nie ma ochoty i siedzi tu z nami. moje biedne słoneczko, takie oczka ma podkrążone.