Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Kasiu - ja pytałam i ordynatorki która go leczyła i naszej pediatry i mojej ciotki pediatry i wszyscy są ZA, a Szymek też miał infekcję... podobno ryzyko jest dla wszystkich dzieci, niezależnie czy przechodziły infekcję czy nie...ale na basenie podobno rzadko dzieci się zarażają... my i tak raz w miesiącu musimy badać mocz, więc zbadamy po pierwszym basenie i zobaczymy co i jak.... mam nadzieję, że u Was też nie będzie przeciwskazań !!



Dobrze, że nie jest opryskliwy i możesz sobie odpocząć.
Najbliżej chyba do Warszawy z tego co wymieniacie.
Oj ciężko mi.Mi Kraków jak najbardziej pasuje. Do Katowic mam ciut bliżej, ale w Krakowie i tak jestem częściej. Tylko pytanie kiedy??
jak skończyłam do was pisać Laura zaczęła mi wymiotować. Nie wiem co się dzieje. Teraz śpi ale jakoś dziwnie, niespokojnie.Cholera. Najbardziej martwi mnie że jakaś nieobecna się wydaje. Teraz słucham jak oddycha.
nie dałam rady dziś już poczytać wszystkiego :-( więc mam zaległości że hoho :--
-( nie wiem czzy jutro nadrobię
pomagałam M. pakować się i szykować rzecy na wyjazd, zmywa się jutro rano i do soboty SAME jesteśmy :-(

Naprawdę fajowe;-)
A my dzis z Hanką idziemy do mojej pracy. Obiecałam kolezance podpisać pożyczkę. Ciekawe jak hanka zareaguje no i ładny spacerek przed nami;-)
Oli tez jakas taka marudna teraz Jak nigdy Dalam jej wczoraj wieczorem to mleka cos nowego i chyba zaprzestane bo rano plakala tak ze sie zanosila i teraz tez :-(
Chyba brzuszek
Ja mam mega lenia na szczescie G w domu wiec spokojnie moge cos porobic a on z mala :-)
Okolo 12,30 idziemy do tesco ( u nas jest male tesco taka podruba hihih) idziemy w poszukiwaniu papersow Jeszcz z tamtad nie mialam Idziemy tam z Oli Juz wam kiedys pisalam ze zawsze choze z nia po sklepach Nie chodze po nich godzinami ale raz dwa i zakupy zrobione :-) I nigdy jej nic nie bylo a od zawsze tak robilismy :-)













a tak po za tym to u nas OKAga Antoś wygląda na zdjęciach bosko, normalnie forumowy Banderas nam rośnieCzesc dziewczny nocka po szczepieni w miare. Mały dosc marudził i budził sie z płaczem ale przetrwalismy. jest 100 razy epiej niz ostatni ale dlateg ze rozdzielili nam szczepienieie 5w 1 tylko dziela na po 2 Miłego dzionka

Madzia strach się bać ;-), powodzenia!!!No i wyrzuciłam z siebie wszystko, napisałam na zamkniętym a w piątek walka.
Marma u mnie to samo, fakt, że mam męża pod ręką, ale on też ma mnóstwo swoich obowiązków, a babcie? obie mają swoje prace, swoje obowiązki, a w wolnej chwili, no cóż, nie są nastolatkami i odpocząć też muszą. Troche przykro, że niby pierwszy wnuczek, wyczekany a na pomoc raczej liczyć nie mogę. No ale moje dziecko więc nie mam prawa wymagać żeby ktoś mi wychowywał. To nie przytyk dla Ciebie, tylko po prostu nie możemy nikomu zarzucić , że nie pomaga, bo to my jesteśmy odpowiedzialne za nasze dzieci.Cześć dziewczyny. Noc po prostu koszmar. Kacper nie przespał jednej pełnej godziny. Co chwila budził się płakał, tak bardzo bolały go dziąsła. Ja normalnie nie wiem już co mam robić. Daje mu dwa razy dziennie czopki przeciwbólowe i uspokajające ale znowu nie chce przesadzić. Masakra.
Wczoraj wieczorem pojechałam na zakupy. Jak tylko dojechałam do supermarketu doszłam do wniosku że nie mam nawet siły wysiąść z samochoduJak robiłam zakupy to połowy rzeczy nie pokupowałam pomimo listy. Normalnie nic nie mogłam znaleźć pomimo że dokładnie wiem gdzie co jest. Po prostu padam ze zmęczenia. A najgorsze z tego wszystkiego że nawet niema osoby która może mi pomóc. Moja mama stwierdziła że mi dziecka wychowywać nie będzie, mój M niema czasu bo pracuje od rana do wieczora a moja siostra jest ciągle zmęczona bo ma zajęcia nu uczelni albo się źle czuje
Zajefajna rodzinka. Normalnie w piątek to przed wyjściem chyba wypiję potrójną kawę żeby nie paść po drodze. Najgorsze że M w sobotę od samego rana ma zajęcia więc tak czy siak muszę w nocy zająć się mały i od samego rana dalej z nim walczyć. No ale muszę sobie jakoś dać z tym wszystkim rade. W końcu jak nie ja to kto...
Justynko zdrowia dla Lauruni.

Dorka ja wczoraj kupiłam huggiesy 78 szt za 36 zł, ale nie w tesco, myślę, że dobra cena.MADZIU powodzenia w walce w piatek :-)
KAKA to ty teraz pozyczke bierzesz ? czy juz wzielas? Bo piszesz ze ona tobie a ty jej :-)
MARMA oj wspolczuje tatkiego bolesnego zabkowania
Oli tez jakas taka marudna teraz Jak nigdy Dalam jej wczoraj wieczorem to mleka cos nowego i chyba zaprzestane bo rano plakala tak ze sie zanosila i teraz tez :-(
Chyba brzuszek
Ja mam mega lenia na szczescie G w domu wiec spokojnie moge cos porobic a on z mala :-)
Okolo 12,30 idziemy do tesco ( u nas jest male tesco taka podruba hihih) idziemy w poszukiwaniu papersow Jeszcz z tamtad nie mialam Idziemy tam z Oli Juz wam kiedys pisalam ze zawsze choze z nia po sklepach Nie chodze po nich godzinami ale raz dwa i zakupy zrobione :-) I nigdy jej nic nie bylo a od zawsze tak robilismy :-)
Po drodze bedzie spacerek a po 14 odrazu ze spacerku i sklepu do lekarza
3 majcie kciuki
Ja tam z tych otwartych i nie umiałabym ściemniać własnej siostrze, nawet kosztem obrażania się.Tak jak mówisz. Było minęło i spokojnie możemy iść. A Martyna jak usłyszała, że mówimy o basenie, to zaczęła wołać "hurrra, hurrra", a po drodze już chciała iść, bo obok basenu przechodzimy i musiałam jej powiedzieć, że ręcznik potrzebny i jakoś dała się przekonać.
Anna22 to miłe zakupowe niespodzianki
Evelajna super niespodzianka obiadowa. Kiedy dla mnie M zrobił coś zaskakującego
Lilunia spokojnych nocek i oby szybko minęło. Mój Bartek też taki niespokojny ostatnio w nocy jest. Nie do tego stopnia, ale coś się zmienia.
Marma słoneczko na niebie i w sercu. Super wyjście się zapowiada. Trzymam kciuki żeby się udało. Należy Ci się trochę rozrywki.
Dorotka ja ćwiczę z rozpiską i wczoraj już miałam kryzys, ale M mnie zmobilizował :-)
A G sumienie ruszyło, że tak skacze koło CiebieDobrze, że nie jest opryskliwy i możesz sobie odpocząć.
Czarna oby problem z netem szybko minął. Fajnie, że imprezka udana.
Magdziunia życzę żeby ten koszmar się już skończył, i żeby w udało się z pracą jak najlepiej dla Ciebie.
Justyna zdrówka dla Laury.
My wczoraj rano byliśmy z Młodą u ortopedy i okazało się, że nic poważnego. W porę zauważona nieprawidłowość. Nie ma siadać na klęczkach tylko po turecku i w lipcu do kontroli. O Bartku już pisałam na lekarzowym. Tak myślę, że on mniej przybrał na wadzę, bo zaczął od tego czasu przesypiać noce. Ostatnio strasznie się wierci i dzisiaj np nakarmiłam go o 3, a potem o 6 i jadł z dużym "apetytem" więc na pewno zgłodniał. Zobaczymy czy zupy wpłyną na masę. Może jakąś kaszkę dorzucę. Niech się kupy wyregulują.
Jeśli chodzi o spotkanie, to ja to wszędzie mam dalekoNajbliżej chyba do Warszawy z tego co wymieniacie.
Nastrój mam kiepski głównie z powodu siostry. Prawdopodobnie rozstanie się z mężem. Rodzice chcą jej pomóc, wziąć kredyt na mieszkanie, a ta g**** jeszcze fochy stroi. Wiem, że życie się jej zawaliło, ale czasem można się ugryźć w język. Najgorsze, że jak poruszyłabym ten temat, to ona się obrazi na śmierć i życie i muszę przemyśleć, czy nią wstrząsnąć i zaryzykować kłótnię, czy udawać że wszystko ok dla świętego spokojuOj ciężko mi.
ale wole już żeby mi chate wywracała do góry nogami.