reklama

Październik 2008

Witam - jestem w pracy, ale teraz mam godzinkę okienka więc postanowiłam zajrzeć tutaj do Was.
Pogoda cudna jest i spacerek po południu zaliczymy napewno.
Dobrze, że to weekend przed nami.
 
reklama
MADZIU milej pracy :-)

A ja zamiast cos robic zanim Oliwka spi to siedze z D przed BB :-)

KATE sliczne zdjecie Mariczki ale ona jakas taka niepodobna ;-)
MAMO MAKSA 3 mam kciuki za diete i za 9 dni licze na zdradzenie co to za dieta :-)
 
Dziś jestem w tej drugiej szkole i bardzo lubię tutaj być - wręcz odpoczywam.
Powietrze świeże, pogoda cudna, atmosfery nerwowej nie ma, więc dobrze jest.

MamoMaksa i ja trzymam kciuki za dietkę.

Witam nową mamusię i zapraszam na inne wątki.

Dorotko i mnie się zdarza nakrzyczeć na Sebcia :-(:-( a później mam wyrzuty sumienia.
Mam nadzieję, że nie będzie tego pamiętał.
Ach ... głupia matka ze mnie.
Powinnam za każde krzyknięcie i zdenerwowanie się na małego odkładać do słoiczka 1 zł.
Może to nauczy mnie panowania nad nerwami.
Bo on niczemu nie jest winien.
 
Witajcie! Chciałabym się do Was przyłączyć!
Otóż jestem mamą Izki, ktróą urodziłam 2.10.2008. Poród w 37 tyg. Izka ważyła 2400gram.
Ale wszystko było w porządku, rosła jak na drożdżach i teraz dobija do 9kg!
Karmilam cały czas piersią z butelki. Odciagałam mleko gdyż małej dałam dosłownie 3 razy butelke i koniec....Nie chciałam pozbawiac jej mojego mleczka wiec odciagałam.
Ale niestety jak to przy odciaganiu pokarm zanikał. i tak w zeszłym tyg sciagalam juz tylko raz dziennie ok.50ml. i juz później 40ml i tak zakończyłam naturalne karmienie.
Mała ma skazę białkową, dosc silną, i jestescmy na Nutramigenie.
Poza tym jest bardzo pogodnym wesołym dzieckiem:) Jesli mnie przyjmiecie do swojego grona to pokaże jakies fotki:)
Pozdrawiam Was
Dzień dobry
witam nową mamusię
ja tak tylko na chwilkę, rano troszkę poczytałam, mój ma dziś wolne i od rana narzeka jaki to on jest chory i wszystko go boli, masakra nie ma jak chory facet w domu:angry: gorzej niż dziecko, ale ja mu dam chorowanie;-), tak to jest jak się mnie nie słucha, dostał kiedyś pozwolenie na wyjście na piwo i to są tego efekty, eh....
poza tym pogoda piękna więc pewnie niedługo na spacerek wybędziemy
postaram się później na dłużej zaglądnąć
Miłego dnia mamusie
 
No więc turniej na zamku Czocha. A potem grunwald i takie tam :-D A tak się lubimy pobawić z M :-D

Kacperek dobrze. Gorączki niema. Antybiotyk bierze. Właśnie zasnął mi przed 9 i usilnie robię wszystko żeby się obudził bo pora powoli się zbierać a on nic. Walenie garnkami nawet nie pomaga :-D

Dorotko ty się nie przejmuj. Ja czasami drę się jak stare prześcieradło.:zawstydzona/y:No ale jesteśmy tylko ludźmi i nam nerwy też czasami siadają.
Kate no to mała nieźle zasuwa. Mojemu też raczkowanie najlepiej wychodzi na dywanie. Na posadzce to pełza jak wojskowi :-D A ma takie tępo że mam problem czasami go złapać. Wczoraj u moich rodziców w pewnym momencie zrezygnowaliśmy z wkładania go cały czas na matę ( podwójną ) i pełzał po pokoju goniąc psa.Biedulki skończyło się ich leniwe życie :-D
Najbardziej to boję się o niego bo niema odruchów samozachowawczych. jak chce dosięgnąć zabawki która jest pod szafą to cały czas siedzi i wali się w głowę żeby dosięgnąć, i płacze przy tym bo go boli, zamiast zrezygnować. Wczoraj tak z upodobaniem otwierał szufladę waląc się nią w głowę i zdziwiony o co chodzi. :sorry2:
 
Dziekuje dziewczyny za pocieszenie Kochane jestescie Juz mi lepiej :-)
MARMA niezly jest ten twoj POTWORNIASTY

Oliwka tez spi jeszcze zamiast juz jesc hihi Ciekawe co ona bedzie na spacerze robila ? Pewnie marudzila ;-)
Ja wzielam sie za mysie podlog :-)
 
Każdej z nas czasem nerwy puszczają.
Zazdroszczę raczkujących dzieci.
A ja mam posprzatane i nic mi sie nie chce. Młoda powina spac i ani jej to w głowie:sorry2:
 
Narazie "wczuwam" sie w to forum. Jest troszke inne niż wszystie w których kiedyś bardzo intensywnie pisalam.

Ale tak sobie myślę, że wątpie ze sie wkręce....
Znacie sie juz tak dobrze a ja zacznę pytac a co a dlaczego.....
Tacy "nowi" nie są zbyt mile przyjmowani
 
reklama
Niezły numerek z niego!

Ja dziś puściłam Marikę w sypialni, gdzie mamy wykładzinę i tak zasuwała od łóżka do korytarza!!! A potem poszła do szafy i zaczęła wyrzucać rzeczy z najniżej półki. Bez zatrzymywania ślicznie raczkowała, chyba wygodniej jej tam, bo się nie ślizga tak jak na kołdrze lub kocu. Muszę jej puzzle piankowe znowu rozłożyć.
Gratki dla Mariczki :-)
Hej dziewczyny

Wy to mnie w końcu zlinczujecie. Albo marudzę albo mnie niema. Dziś znowu wypad do Wrocławia , porem mam szycie, muszę mojemu Potworniastemu ciuszki na turniej poszyć i jeszcze przygotować się na przyjazd teściowej. A jeszcze mam robotę którą mi ojciec podrzucił i mu się śpieszy. EH nie wiem skąd ten przesąd że kobieta siedząca w domu z dzieckiem nie ma co robić.

ps. Potworniasty wczoraj nauczył sie otwierać szuflady i odkrył DVD................ Jade po zabezpieczenia.................
Niezły agent z Kacperka ;-)
witam nową mamusię
lilunia posdeślij mi deszcz
dorotko a pewne ze głupoty piszesz, wyjdziemy:)
marma jaki turniej???

I ja się witam mielismy pobudke po 1 i potem tradycyjnie już o 5. Mały odpukać jakos nie ma katarku i kaszle mniej. Na dworze ciepło się robi więc ezme go na chwile na spacerek. Teraz mały kręci się w łóżeczku.
Już deszcz przepędziłam do Ciebie bo przestało padać i świeci słoneczko :-)

dorotka mi też sie zdarzyło kilka razy juz krzyknąć na Maciusia. my też mamy być prawo zmęczone.jestesmy tylko ludzmi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry