reklama

Październik 2008

U nas nocka ok., choć pokłóćiłam się z M. i spałam na kanapie :tak:
Głupia baba ze mnie!
Pogoda cudowna dziś dziadkowie na spacer biorą Dzidziolindę, bo ja dalej nic na studia nie zobiłam...

Miłego!
I co kanapa wygodna. ;-)Zostajesz na niej czy wracasz do męża;-);-);-)

U mnie pogoda taka nijaka, bo świeci słońce i wieje wiatr, ale paiskownica już zaliczona. Teraz Martyna powinna spać, ale jeszcze kusi :dry: Bartek zaraz będzie jadł obiad, wiec znowu nie pośpią w jednym czasie :-( A ja na obiad robię placki ziemniaczane (u nas kartoflany tydzień ;-):-D), ale z gulaszem, bo bym musiała tonę ziemniaków zetrzeć :dry:
Jak tak czytam te wasze kulinarne dokonania to jeść mi sie chce i sie boje że dieta pójdze...
No ale wklejam zaraz suwaczek i sie staram wytrzymać. :tak: Zaczynam od 63kg :dry:
 
reklama
Pusto, wszystkie spacerujecie???
DOROTKA oj, ja czasem bym chciała, żeby Marika spokojnie poleżała, ona normalnie jak dziecko z ADHD, taka zwiercona i żywa :)Dlaczego Marika niepodobna na zdjęciu? Wiesz, rzadko chodzi w okularach, zwłaszcza taty :)
MARMA to chyba normalne, że dziekc musi się porozbijać zanim sie nauczy, że głową szafki nie przesunie :)
KATGEN kazda z nad na początku czuła się obco, a teraz życ bez siebie nie umiemy, serio...
MALENA ja nigdy nie spałam sama na kanapie, jak było??? :) żartuję, aż coś takiego poważnego?

Ja dziś zostawiłam Mariczkę babci i powędrowałam na zakupy. W niedz po basenie jedziemy na ur koleżanki, a że też nie bylismy na ur jej córeczki to musiałam im obu coś kupić. Miałam sobie też coś upolować, chociaż staniki do karmienia nowe, bo cycki zmalały już, Marika mi od szarpania porozciągała i wyglądają tragicznie, wstyd karmić w jakimś towarzystwie... No i jakoś nie miałam czasu dla siebie szukać, w drodze powrotnej wpadłam na ciuchy i kupiłam Marice kolejny kapelusik + cienkie jeansy Early Days, a sobie koszulkę H&M i jeansy Lee Cooper aż za 5zł. Jak szaleć to szaleć, a co!!!! Musze posprzątać, zupka się gotuje, Marika się bawi. Jutro nas nie ma od rana, jedziemy do mojej drugiej babci do Siedlec, bo Mariki jeszcze nie widziała, a juz taka starowinka, że jechac trzeba. Miłego popołudnia kochane!
 
Witajcie! Chciałabym się do Was przyłączyć!
Otóż jestem mamą Izki, ktróą urodziłam 2.10.2008. Poród w 37 tyg. Izka ważyła 2400gram.
Ale wszystko było w porządku, rosła jak na drożdżach i teraz dobija do 9kg!
Karmilam cały czas piersią z butelki. Odciagałam mleko gdyż małej dałam dosłownie 3 razy butelke i koniec....Nie chciałam pozbawiac jej mojego mleczka wiec odciagałam.
Ale niestety jak to przy odciaganiu pokarm zanikał. i tak w zeszłym tyg sciagalam juz tylko raz dziennie ok.50ml. i juz później 40ml i tak zakończyłam naturalne karmienie.
Mała ma skazę białkową, dosc silną, i jestescmy na Nutramigenie.
Poza tym jest bardzo pogodnym wesołym dzieckiem:) Jesli mnie przyjmiecie do swojego grona to pokaże jakies fotki:)
Pozdrawiam Was
Witaj.widzialam Cie juz na forum Gorzowskim bo tam tez jestem:)))tyle ze ostatnio prawie nigdfzie nic nie pisze bo sie wlasnie wyprowadzam do Gorzowa.
no wlasnie dziewczyny jutro pakuje w auto reszte rzeczy i lecimy juz do nowego mieszkania.tam neta nie bede miec kolo 2 tygodni jakos wiec bede smsy pisac do ktorejs.wogole tyle roboty teraz jest ze masakra.nic zalatwic nie moge normalnie tylko 5 razy wszedzie musze lazic i sie prosic...wrrr.
sorki ze na tym watku ale czasu brak.dzisiaj mielismy dopiero 3 szczpienie.maly darl sie strasznie.wazy juz 9500, glowka 46, klatka 47....masakra.powiedziala ze ona wie o tym ze mu slodycze daje bo to niemozliwe zeby byl taki wielki na normalnym jezeniu.a ja mu nic nie daje oprocz mleka 4 razy dziennie i 1 obiadku albo owocka.nie wiem o co jej chodzi...wrrrr
trzymajcie sie.moze jeszcze uda mi sie tu zajrzec ale jakby co to sie zegnam na jakis czas.buziaki!!!!!!!!!!!!!:****************************************
 
wazy juz 9500, glowka 46, klatka 47....masakra.powiedziala ze ona wie o tym ze mu slodycze daje bo to niemozliwe zeby byl taki wielki na normalnym jezeniu.a ja mu nic nie daje oprocz mleka 4 razy dziennie i 1 obiadku albo owocka.nie wiem o co jej chodzi...wrrrr
</p> Normalnie przy Marice to waga ciężka!!! :)
 
Blond - Rafał kawał chłopa
Kate - nic poważnego, tylko ja uparta jestem i się wzięłam zawzięłam
ok 4 mi przeszło, bo się zimno zrobiło a Iza chciała jeść:-)
 
Narazie "wczuwam" sie w to forum. Jest troszke inne niż wszystie w których kiedyś bardzo intensywnie pisalam.

Ale tak sobie myślę, że wątpie ze sie wkręce....
Znacie sie juz tak dobrze a ja zacznę pytac a co a dlaczego.....
Tacy "nowi" nie są zbyt mile przyjmowani
Jest wiele nowych mamus ktore sie wczuly w nasze forum I jest im tutaj dobrze :tak:Badz z nami jak najczesciej a tak jak dziewczyny pisza UZALEZNISZ SIE:-p
I co kanapa wygodna. ;-)Zostajesz na niej czy wracasz do męża;-);-);-)


Jak tak czytam te wasze kulinarne dokonania to jeść mi sie chce i sie boje że dieta pójdze...
No ale wklejam zaraz suwaczek i sie staram wytrzymać. :tak: Zaczynam od 63kg :dry:
Zycze Ci aby dieta sie udala Licze pocichu ze sprzedasz na nia przepis i moze i ja sie skusze Bo mam dokladnie taka sama wage i tez chce wazyc tak jak przed ciaza 55 kg:cool2:
Witaj.widzialam Cie juz na forum Gorzowskim bo tam tez jestem:)))tyle ze ostatnio prawie nigdfzie nic nie pisze bo sie wlasnie wyprowadzam do Gorzowa.
no wlasnie dziewczyny jutro pakuje w auto reszte rzeczy i lecimy juz do nowego mieszkania.tam neta nie bede miec kolo 2 tygodni jakos wiec bede smsy pisac do ktorejs.wogole tyle roboty teraz jest ze masakra.nic zalatwic nie moge normalnie tylko 5 razy wszedzie musze lazic i sie prosic...wrrr.
sorki ze na tym watku ale czasu brak.dzisiaj mielismy dopiero 3 szczpienie.maly darl sie strasznie.wazy juz 9500, glowka 46, klatka 47....masakra.powiedziala ze ona wie o tym ze mu slodycze daje bo to niemozliwe zeby byl taki wielki na normalnym jezeniu.a ja mu nic nie daje oprocz mleka 4 razy dziennie i 1 obiadku albo owocka.nie wiem o co jej chodzi...wrrrr
trzymajcie sie.moze jeszcze uda mi sie tu zajrzec ale jakby co to sie zegnam na jakis czas.buziaki!!!!!!!!!!!!!:****************************************
ASIU no to roboty masz full Almy tu czekamy na was :tak:A lekarka jakas porabana Moglas jej powiedziec ze fast fudy mu dajesz dlatego taka waga wwwwrrrrrr
Moze zmien ta lekarke ?Bo jesli to ta sama co z tym mlekiem kiedys?:baffled:
</p> Normalnie przy Marice to waga ciężka!!! :)
Przy OLIWCE TEZ:tak::-D
Blond - Rafał kawał chłopa
Kate - nic poważnego, tylko ja uparta jestem i się wzięłam zawzięłam
ok 4 mi przeszło, bo się zimno zrobiło a Iza chciała jeść:-)
Nie ma to jak potulna zona wracajaca do meza;-)

My bylysmy na 2 godzinnym spacerku W polowie Oliwka sie uspala Wiec ja na lawce poczytalam gazete :tak:
Obiadek zjadlysmy na balkonie tak dzis u nas cieplo :tak:
Teraz Oliwka z tata na puzlach A ja ostatni raz tu dzis zagladam o 19 jade na KONCERT:-D:-D:-D:-D
 
Weekend się zaczął i pustki na forum :sorry2:
Kate fajne takie zakupy bez dzidzi :happy2: a jeszcze takie udane. Udanego wyjazdu. Ja też jak tylko mogę jade do moich dziadków, bo trudno przewidzieć kiedy się jeszcze zobaczymy :-(

Blond miłego wprowadzania, a lekarka, to chyba jakiś oszołom :baffled:

Dziecięcia już śpią :-) Ostatecznie Martyna nie zasnęła po południu :baffled:, a Bartek nie mógł zasnąc po obiedzie :baffled: i ja jeszcze z tymi plackami :baffled: masakra. Za to drugi spacerek zaliczony i córcia z synkiem padli jak muchy :-D
Jutro wyjazd do teściów. Pojedziemy kupić Martynie rowerek i Bartkowi piżamki w tesco, bo te co ma już trzeszczą :-).
A u nas fajne juwenalia będą i jak teściowej uda się przestawić godziny w pracy, to pójdziemy na koncert HEY. Ja z kolei ten zespół uwielbiam (już 15 lat :rofl2:)
 
Puściutko jakoś...
Ja dałam Marice kaszkę i poszłyśmy na spacer po 19.00. Spała jak zabita, nawet jak wróciłyśmy do domu. Wykąpałam ją i śpi, a M. się szlaja na rowerze. Nudy...
 
reklama
Witam wieczorową porą - zakupy sprzątanie, kąpiel, karmienie małego mam za sobą.
Nawet włoski sobie ufarbowałam :-p:-)
Teraz zaległam na łóżku z kompem.

Czarna :-p:-p:-p :-D:-D:-D ja tam wywiązuję się dobrze z obowiązków zawodowych.

Kate to wieczorek masz dla siebie.
Weź kąiel, zrelaksuj się.

Kasiu zazdroszczę Juwenalii :tak::-) no i HEJ będzie grało.

Blondi czekamy na Ciebie.
Miłego urządzania własnego gniazdka.
Waga Rafałka imponująca a babką się nie przejmuj.

Katgen wdrożysz się - jeśli często będziesz zaglądać do nas to BB wciągnie.

Dorotko to fajnie tak obiadek na balkonie - ja w ubiegłą sobotę Sebcia karmiłam na tarasie u rodziców.
Cieplusio i miło a do tego powietrze świeże, więc małemu smakowało.

No i standardowo Karmi zapijam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry