Ja Cię nie piórkuję... Jeden dzień mnie nie było, a paździoszki się rozszalały i zaczęły zwiedzanie. Nieźle....
Patrycja, podobno zawsze najfajniejsze jest to, czego się nie ma. Ja zawsze chciałam mieszkać z daleka od miasta, mieć zwierzaki, ogródek i do miasta tylko po zakupy, a tu zonk.
Żółwiki dla Kamisia za „obsunięcie” łóżeczka do poziomu starszaczków
J
Dorotka Tuśka też za wiele nie przybiera – może z 50g na trzy tygodnie, i nie kazali się martwić. A, no i je jak Oli- pół słoiczka małego na obiad, ćwiartkę słoiczka owoców na deser, czasem biszkopta, a tak głównie mleczko – chociaż cycowe
J
No i gdzie ten kryzys? Przecież jak by tak źle było, to by się dziewczyny zabijały o pracę, a tu... olewanie na całego.
Fajnie z tym Myslovitz. No i nie przesadzaj z tym byciem najgorszą matką. Na pewno są gorsze. Żarcik. Też mi się zdarzyło nakrzyczeć na Tuśkę,
Moli Tuśka mało z siebie nie wyszła oglądając Mikesza w akcji. A ja się chichrałam okrutnie. Młody jest za tysiaka, bo stówa to za mało! Dzięki za
Czarna o żesz Cię! Ale łobuz z Samego! Nieźle, nieźle!Myśmy tak ostatnio stali w kuchni i kontemplowali deszcz za oknem, którego nie miało być. Po 15 minutach Andy się żachnął, że przecież koc się suszy w ogródku. Ups. Suszył
J A jak Niki jedzie, to pewnie pomocy zabraknie? Czy może jeden urwis z głowy?
Mama Maksa to trzymam kciuki z dietą!
Kasia już te dopinguję Tuniowi zęboli, bo się zamęczysz kobito. Juwenalia... Kiedy to było. Też bym poszła. Jak wrócimy kiedyś, to będę te wszystkie „ale fajnie...”, „też bym poszła...” realizować i się rozbrykamy z m na całego
Marma super takie turnieje. No i się nie stresuj – ja czasami sprawdzam czy gdzieś spod pach dodatkowe kończyny nie wyrastają i nic. Buuu. Kacpero będzie hardcore jak podrośnie – nic mu na przeszkodzie nie stanie
J Tuśka cały czas ma niebieskie jak woda. Żadnych zmian nie widzimy.
Kate ale cuuuuudne zdjęcie w podpisie. Jak ja bym chciała umieć znajdować takie okazje – 5 zł za takie bajery!!! Bomba. Tuśka też mi stanik rozciąga od niedawna, ale staram się towarzysko nie eksponować więc mi lata, że nitki sterczą
J Mariczce to fiu, fiuu! Taaaakie spacerki sobie robi
J
Magdziunia a jak się uzbiera cosik to zabawkę kupować
J Ale chyba lepiej, żeby się nie uzbierało, hihi. Sebcio to już piękny kawaler! Przystojniacha z niego będzie.
Ikea, grillowania... A tu wietrzysko, deszczysko, do ludzi dalekooo. A nie mówiłam, że niedługo się odwróci i to ja będę Wam pogody zazdrościć
Katgen witaj wśród paździochów! Wkręcisz się szybciej niż myślisz.
Kaka, Czarna dokładnie tak, jak piszecie – uzależnia. Andy też to stwierdził. Ale Wam fajnie – wspólne spacerki. Hhhmmmmmyyyyy....
Asia organizuj się, urządzaj. Będziemy tęsknić, więc szybko tego neta załatwiaj. A Rafcia wyściskaj – waży ile trzeba jak na takiego zucha!
Wesolutka powodzenia z pisaniem pracy. Gratki za przepędzanie zbędnych kilogramów!
Agniesia witaj! Gratki za dwa zębuchy!
Sobota – imieniny kota. Już po drzemce. Czas na obiadek. Pranie rozwiesić, listę zakupów zrobić. Proza życia. A do tego płaczące i zasmarkane dziecię.... I standardowo pomysłu na obiad niet :]