Martynka1987
Mama Rafałka i Roksanki!!
U mnie przeszło mega oberwanie chmury i wielka burza... Normalnie masakra. Szyby aż białe, nic widac nie było. Na ulicy z 20 cm wody... a ja z praniem na balkonie :-/ Zdąrzyłam tylko szybko przykryc folią, ale i tak ten wiatr ją szarpał i padało we wszystkie strony więc duzo to nie dało :-( Przez moment grad padał - wielkie kule.... Ciemno jak w d*** a ja sama w domku... grrr

ale zla jestem:-(teraz czas na ogarniecie domku, zakupy a wieczorem po Rafalka.aha zapomnialam napisac ze mlodemu kalafiora juz nie dawalam i zeszlo mu wszystko z twarzy.chrupki je czyli to nie o nie chodzilo.ciesze sie bo to najlepszy zestaw ratunkowy dla mnie.chrupka w lape i po dziecku
he he, padnieta jestem. Zaraz musze troche mieszkanie ogarnac bo syf jak nie wiem, potem do sklepu i po małego :-)