Evelajna
Październikowa mama
Aga, Marma muszę przyznać, że napisane wywołuje wielki uśmiech na twarzy - co te dzieci nie potrafią.
Ale wierzę, że zaj-zair przysłowiowy. Wystarczy, że pomyśle o dwóch Tuśkach, albo jednej rozbrykanej na maksa i domyślam się, że ciężko. Współczuję kotu Marmy, bo bidak ma przechlapane najbardziej
Elwirka będzie git. Trzymam kciuki!
Kaka a na baguę spoglądasz? Bo pisałaś, że na majtach spoczywa. A tam pewnie dom wklejony
Ja wklejałam przez 3 lata.
Jutro teście przylatują, teren pod materac gotowy, lodówka pod zapasy wyczyszczona. A rano śmigam na wyprzedaże - a co. Może jak pójdę rano, to tłumów nie będzie, bo nie lubię, nie lubię, nie lubię...;-)
Ale wierzę, że zaj-zair przysłowiowy. Wystarczy, że pomyśle o dwóch Tuśkach, albo jednej rozbrykanej na maksa i domyślam się, że ciężko. Współczuję kotu Marmy, bo bidak ma przechlapane najbardziej
Elwirka będzie git. Trzymam kciuki!
Kaka a na baguę spoglądasz? Bo pisałaś, że na majtach spoczywa. A tam pewnie dom wklejony
Ja wklejałam przez 3 lata. Jutro teście przylatują, teren pod materac gotowy, lodówka pod zapasy wyczyszczona. A rano śmigam na wyprzedaże - a co. Może jak pójdę rano, to tłumów nie będzie, bo nie lubię, nie lubię, nie lubię...;-)
Oczywiscie nie ma tego komfortu w prowadzeniu i nie mam co porownywac koł w tej parasolce, z wielkimi piankowymi w naszym "kombajnie" Nestorze, ale ogolnie jest ok 

Lece spać bo zaraz się przewrócę. A jutro jadę znów na te zajęcia z młodym. Już się boję, od ostatniego razu jeszcze bardziej się rozbrykał. Mam tylko nadzieję że uda mi się uchronić inne dzieci od jego niszczycielskich zapędów.


i sciagam filmy

bo sie przestraszyla jak wyglada a teraz naprawde jest super....dobrze ze go wczesniej nie widziala ...bo teraz to chociaz twarz ma gladka.nie opieprzyla mnie na szczescie za zmiane mleka na wlasna reke