reklama

Październik 2008

No Marma powiedz w koncu ze zawsze o tym marzyłas zeby w tym wieku isc na tak mega wysoką rente :rofl2::rofl2:

U nas nuda. Ja dalej przeziebiona. Pogoda do dupy. Siedze z Rafałem i nic mi sie nie chce. Leń totalny. Do tego musze w koncu sie zaczac za przygotowania do roczku. Mielismy robic 17, ale jednak 24 robimy. Ale planuje bez obiadu - tort, ciasta, kawka, a potem kolacja , no i wczesniej jakies sałatki itd.

No a Rafał teraz ogolnie troche marudnawy jest i płaczliwy. Ida trzy 4 i jeszcze dziasła na dwoch 3 spuchniete... :eek: Nie wiem gdzie mu sie spieszy z tymi zebami.
No i własnie nie wiem czy to normalne, bo na jednej czwórce dzisiaj patrze, tak mu spuchło, ze az taki wielki balon jest, a na srodku jakby fioletowy krwiaczek?? Tak mocno nie miał jeszcze, to moze byc az tak?? Ogolnie to z mojego syna straszny złosnik ostatnio, jak mu sie cos nie podoba to zaczyna kopac, machac rekami, grysc i sie rzucac na podłoge... :eek::szok::no::wściekła/y:
No i na tapecie "mamama mama mama mama" i tak poł dnia... :eek: O innych słowach juz zapomniał... A wczesniej było tata, baba, lala i jeszcze pare takich :eek:

Dzisiaj spał od 17 do 19 bo mu sie cos przestawiło, a teraz szaleje... Ciekawe do ktorej ma zamiar broic dzisiaj :cool:
A mnie ogolnie powoli bierze jesienna depresja czy tam chandra... I nie wiem jak wytrzymam sama bez Patryka jesien czy zime...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam się wieczornie:-)

Agamir trzymam kciuki
Marma biedaczko współczuję
Dorotka chyba dobrą decyzję podjęłaś gratuluję
Minisia oj wcześnie do pracy:szok:

A u nas zmiany się szykują tzn. wczoraj dostałam propozycję pacy w salonie w naszym starym miasteczku, od listopada a M byłby w domu z dziećmi bo i tak w tej chwili nie ma pracy....
A ja nie planowałam tak naprawde pracować chciałam być w domu no ale w tej sytuacji muszę spróbować.... noi tak od wczoraj główkuję a M przerażony że będziemusiał gotować obiady:-D:-D noi wogóle jak to wygląda że on w domu a żona do pracy??? ale ostateczną decyzję pozostawił mnie!!
Ciężki orzech do zgryzienia....
A ja w sobotę jadę z familią odebrać torcik i przy okazji umówiłam się do fryzjera:tak:
 
Witam się wieczornie:-)

Agamir trzymam kciuki
Marma biedaczko współczuję
Dorotka chyba dobrą decyzję podjęłaś gratuluję
Minisia oj wcześnie do pracy:szok:

A u nas zmiany się szykują tzn. wczoraj dostałam propozycję pacy w salonie w naszym starym miasteczku, od listopada a M byłby w domu z dziećmi bo i tak w tej chwili nie ma pracy....
A ja nie planowałam tak naprawde pracować chciałam być w domu no ale w tej sytuacji muszę spróbować.... noi tak od wczoraj główkuję a M przerażony że będziemusiał gotować obiady:-D:-D noi wogóle jak to wygląda że on w domu a żona do pracy??? ale ostateczną decyzję pozostawił mnie!!
Ciężki orzech do zgryzienia....
A ja w sobotę jadę z familią odebrać torcik i przy okazji umówiłam się do fryzjera:tak:

No opowiadaj co to za praca??jako fryzjerka??a twoj maz nie ma pracy tak?mmm niedobrze :-(tam tak krucho z praca??
 
Witam sie wieczorowa pora:-)
U mnie zmiana na lepetynie;-)

Malaulka, toz to nie wstyd ze kobieta pracuje a maz w domu, mamy takie a nie inne czasy ze trza sobie jakos radzic:tak:Poza tym praca w domu z dziecmi to tez meczace zajecie:happy:

Marma oj wspolczuje, i kuruj sie:tak:

Dorotka, dobrze ze juz w domu jestescie, teraz to juz z gorki, a jak mala nie bedzie w zlobku to bankowo nie bedzie tak czesto chorowala.

Martynka czekolade w lape i pozbedziesz sie chandry...

A my jutro jedziemy zamawiac torcik, ciasta, i na jakies zakupy bo w sobote na 10 rocznice slubu do szwagierki jedziemy:happy:
Teraz sobie juz zmykam ale zajrze jutro:tak:
 
no mogę powiedzieć że Iga z chrzestnym zaprzyjaźniona ;-) piłkę razem turlali więc ok
Ula jak warunki będą po Twojej myśli to się nie ma co zastanawiać :tak: u nas też był okres że T. siedział w domu, czasem prywatnie dorabiał a ja pracowałam na pełen etat, Seba był mały a T. dumnie nazywał się "kogutem domowym" :-)
Martynka jesień tak często dołuje niestety, głowa do góry :tak:
dorota super że już w domu i jest poprawa :tak:
agamir trzymam kciuki
Marma ale pomyśl też o plusach bycia rencistką - sanatoria w kurortach, dancingi, wieczorki zapoznawcze ;-):-) a na serio szybkiej poprawy i powrotu do zdrowia

włoski mam lekko podcięte, jutro idę do salonu kumpeli wybrać kolor na refleksy
zabieram się zaraz za menu na urodzinki i listę zakupów spożywczych
 
Martynka maz gdzies wyjezdza??
bedzie dobrze glowa do gory moze tez jakas zmiana fryzurki, jakis nowy ciuszek humorek poprawi??:cool2:
z tym zabkiem dziwne ale skoro wszystkie narza ida moze dlatego tak jest mysle ze to nic powaznego, pewnie dlstego taki nerwusek i zlosnik a mama mama bo kto lepiej zrozumie maluszka jak nie mama:tak: wyjda zabki, zlosc minie i pewnie znow bedzie dalej gadal jak wczesniej:tak:

Mirabelka to widze ze przygotowania pelna para:tak:suuuper
 
Ja teraz jestem na chorobowym a po nim na wychowawczy ide do konca stycznia a pozniej na zasilek dla bezrobotnych wiec tak do sierpnia WOLNE MI SIE SZYKUJE :-)
Musze wpasc w nowy rytm dnia I nauczyc sie byc caly czas z niunka w domu :-)
Lece ja nakarmic Pozniej postaram sie nadrobic inne watki :-)
fajnie ze tak wzystko jakos sie ułożyło:tak::tak:
hahaha, właśnie wyczytałam na internecie że na tą moją niby chorobę co mi znaleźli mogę się starać o rentę :-D
yyyyyyyyy chyba się jednak z tym muszę wybrać do ortopedy.....:eek: Ale ja mam dopiero 28 lat:szok:
a nie mówiłam:-D:-D:-D:-D choc ze schorzenia sie nie smieje:no::no:
No a Rafał teraz ogolnie troche marudnawy jest i płaczliwy. Ida trzy 4 i jeszcze dziasła na dwoch 3 spuchniete... :eek: Nie wiem gdzie mu sie spieszy z tymi zebami.
No i własnie nie wiem czy to normalne, bo na jednej czwórce dzisiaj patrze, tak mu spuchło, ze az taki wielki balon jest, a na srodku jakby fioletowy krwiaczek?? Tak mocno nie miał jeszcze, to moze byc az tak??
Martynka mój ma tak samo na czwórkach:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: to dlatego ze to jest zab trzonowy i najpierw wyjda rogi a potem reszta (chyba wiesz o co kaman):cool2:
Witam się wieczornie:-)

Agamir trzymam kciuki
Marma biedaczko współczuję
Dorotka chyba dobrą decyzję podjęłaś gratuluję
Minisia oj wcześnie do pracy:szok:

A u nas zmiany się szykują tzn. wczoraj dostałam propozycję pacy w salonie w naszym starym miasteczku, od listopada a M byłby w domu z dziećmi bo i tak w tej chwili nie ma pracy....
A ja nie planowałam tak naprawde pracować chciałam być w domu no ale w tej sytuacji muszę spróbować.... noi tak od wczoraj główkuję a M przerażony że będziemusiał gotować obiady:-D:-D noi wogóle jak to wygląda że on w domu a żona do pracy??? ale ostateczną decyzję pozostawił mnie!!
Ciężki orzech do zgryzienia....
A ja w sobotę jadę z familią odebrać torcik i przy okazji umówiłam się do fryzjera:tak:

kurde Ula jak to twój nie pracuje:confused2: czy dopiero teraz nie ma pracy. Nie zebym była wscibska ale za co wy zyliscie:sorry: No i gratuluje propozycji pracy;-)
 
Witajcie
MARTYNKA ja to bym chciala aby G wracal co tydzien do domu :-)
ULU moim zdaniem powinnas zobaczyc jak to bedzie jak wezmiesz ta prace :-)
MAGDA no mam nadzieje ze Oli sie wykuruje na dlugo :-)

Ja to chcialabym tak Wychowawczy do konca stycznia Pozniej w lutym starac sie o zasilek on bylby w zaleznosci kiedy bym go zalatwila ale przypuscmy ze do sierpnia A pozniej jeszcze troche w domu Bo moe udaloby mi sie dac Oliwke do normalnego zlobka od 2 lat I poszlaby tam od wrzesnia lub pazdziernika Ja bym jeszcze ja obserwowala tak ze 2 miesiace jak ona w zlobku za rok Czy wiecie zas lapie wsio czy juz lepiej I jak byloby lepiej to koncem nastepnego roku zaczac jakas prace Tylko nie wiem czy to tak sie wsio uda No ale pozyjemy zobaczymy
:-)
Oli zjadla czoraj o 20 kache Usnela okolo 22 po 2 obudzila sie Ale herbatka i smoczek pomogl Ale niestety o 3,45 juz musialam dac jej mleko ale i tak nie bylo zle A pozniej mleczko o 7 Wiec bylo 1 mleczko w nocy A jak na nia to juz dobrze :-)
Lekarz pozwolil kilka minut spacerowac jak bedzie w miare cieplo Wiec jak bedzie fajna pogoda to wybiore sie z nia do urzedu skarbowego i an poczte a to mam pod nosem :-)
 
reklama
Dorotko, bardzo się cieszę, że z Oliwką lepiej!!!!!!!

U nas noc jak zwykle. Pobudka za pobudką... I tylko na rękach się uspokaja. Nie wiem, jak go przekonać, żeby jednak nie wstawał:wściekła/y:
Idziemy dziś z dziećmi do lekarza, bo Małemu jakaś wysypka na jaderkach wyskoczyła, trzeci dzień smaruję Sudocremem i nic nie pomaga... Poza tym może coś mi powie w sprawie nocek Radka:sorry:.

Kończę kawę i śmigam się myć i szykować dzieciaczki :************
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry