Witam się przy sobocie. Niby weekend i powinnam mieć więcej czasu, bo nawet Baretk wyjątkowo zasnął po południu. W pracy całkiem dobrze i szybko zleciał ten tydzień. W poniedziałek zebranie, we wtorek trochę pogadałam z pacjentami, w środę znowu zebranie, a w czwartek grałam 2 godziny w pokera na 3,5 godziny pracy

. No ale taką mam pracę


. Od czwartku zacznę mieć dyżury, to już odpowiedzialność inna i stres większy.
W sumie to nie wiem czy to ten wątek, bo mam teraz mega problem z Martynką - problemy medyczne. Od zeszłego piątku jednak dostaje antybiotyk na boreliozę. Wyniki nie były jednoznaczne (chociaż podobno te testy są bardzo nierzetelne, ale wolę dmuchać na zimne) i przez 20 dni musi brać lekarstwo 3 razy dziennie. Do przedszkola może chodzić, ale ten tydzień prawie cały siedziała w domu, bo kaszlała. Z resztą od wczoraj Bartek też kaszle

. Żeby tego było mało w środę byliśmy z nią u okulisty, bo zezuje w dalszym ciągu na jedno oczko i nic w tym podobno niezwykłego, bo to wina dziecięcego noska, ale przy okazji badania wyszło, że ona ma wadę wzroku, o której nikt nie miał pojęcia. Patrzyłam na to badanie jak zaklęta i płakałam z szoku. Myślałam, że ona się wstydzi, a ona po prostu nie widziała jednej części tablicy :-

-

-( 20 listopada będzie mieć robione jeszcze jedno badanie więc jeszcze dojdzie zakrapianie atropiny i wtedy poznam szczegóły. Na pewno będzie nosić okulary i mieć zaklejane oczko. Jak długo nie wiadomo. Pani stwierdziła, że może przed pójściem do szkoły, to się skończy albo nie :-( Tak mnie to powaliło i tyle na raz się na mnie zwaliło nie mówiąc już o mojej biednej Martynce, że ja to już jestem chyba na najlepszej drodze do depresji. Może to nie koniec świata, ale nie byłam na to wszystko przygotowana. Cieszę się w tym wszystkim z tego, że to wyszło teraz, a nie przy badaniach przesiewowych u pięcio czy sześciolatków, bo nie wiem co wtedy by było. Jeszcze jutro jedziemy do teściów odstawić młodego na noc i juz jestem gotowa na wojne, bo moja teściowa okazało się, że zna się też na okulistyce



(poza tym na gastrologii, endokrynologii, alergiach i chorobach zakaźnych

) Więc pewnie czeka mnie jutro jakiś mądry wywód z jej strony, ale uprzedziłam M. że nie zamierzam się powstrzymywać od komentarza

Tak więc miedzy innymi dlatego brakuje mi czasu na BB, bo brakuje mi go na wszystko. Jeszcze dostałam @ i z nerwów bolą mnie plecy. Załamka.
Przeparaszam, że tak wywaliłam z siebie, ale czuję jakbym zderzyła się z meteorytem. Musze to wszystko jakoś sobie poukładać i wyjaśnić, bo zwariuję.
Tulę mocno!!!!! Kurczę, że też dzieciulki muszą przechodzić to wszystko... Trzymam kciuki!!!!
Czarna, podpisuję się dwoma rękoma!!!!!
U Radka przebiła się pierwsza czwóreczka. Dotąd miał tylko jedynki i dwójki, a dziś proszę. Czuję już kolejną (obie dolne), ale na nią pewnie poczekam. Unas okres marudzenia minął na jakiś czas. Mlody po tej biegunce z gorączką, zaczął normalnie jesc, aż miło było popatrzeć: Smakosz!!!!



W nocy nie odczuwam wstawania, bo są to dwie, trzy pobudki, dopiero nad ranem przysysa się jak pijawka i nie chce puścić

M. zaplanował wyjazd przed naszą emigracją do Krakowa

Powiedzial, że chcę z nami zwiedzić to i owo, może nałapiemy się na góry

Taki wyjazd licząc odległość w km, to na przynajmniej 4 dni- jejku, jak się cieszę. Mam nadzieje, że nic nam nie pokrzyżuje planów.
We wtorek jedziemy do Suwałk, do poradni chirurgicznej z Małego przepukliną.
M. kupił w tamtym tyg. deski na ogrodzenie i każdą wolną chwilkę spędza na ich obrabianiu

Ale dziś załapał "kaca" po wczorajszym wieczorze (namieszał za mocno

), to wziął Apap i poszedł na drzemkę z Młodym

A ja wyjątkowo dobrze się czuje. Mam gorę prasowania i chyba się za nią wezmę...
Dorotko, wiesz coś nowego? Jak Oli?
Minisia, jak tam u Ciebie? Po imprezce?
Pati, dobrze że z oknami skończyli. Dalej Cię boli?
Czarna, tulę mocno! Wiesz, że cierpliwośc i wytrwałość popłaca, a zęby się w końcu przebiją.
Magdasf, dasz radę. Ty jesteś baba z jajam i
Magdziunia, gdzie jesteś?
Mirabelka, zajefajny pomysł z tym strychem do adaptacji. Szczerze powiem, że sama bym chętnie tak chciała
Wanilia, ponudzilabym się z Tobą, ale... nie mam jak
Marma, jeszcze raz gratki!!! Zdrówka życzę!!!
Małaulka, fajnie, że wszystko idzie naprawić!!!!
Malena, jak się czujesz? Ktosiek już kopie?
Agamir, może czegoś jeszcze nie wiemy, czyżby Maluszek powital świat?
Kaka, po swoim sukcesie zamilkła...
Udanej niedzieli Mamusie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!