Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
ja mam teraz podobne pasemka tylko na podkładzie brąz mokka
choć to nie mój ulubiony platynowy blondzik ;-)





jeszcze mu dokucza.Beza zdrówka dla dzieciaczków!!!!!!!!!!!!!!!cześć mamuśki,
kurcze nie miałam siły się nawet odezwać po tym jak Jasiek mnie przestraszył.
Kilka dni temu, dzień jak co dzień. Chłopaki szaleją, Jasiek jakoś dziwnie marudny, w końcu udało mi się go na chwilę ujarzmić i położyć przed tv na bajeczki. A była jakaś 18. Nie zdążyłam się obejrzeć a moje dziecko już spało.
P przeniósł go do swojego łóżeczka, pomarudził coś przez sen i zasnął dalej.
ok 20 poszłam z Natankiem położyć go spać, dałam mu butelkę -smacznie zajadał a między czasie słyszę jak Jasiek coś pochrząkuje. Pogłaskałam go po główce i poczułam, że jest cieplejszy... Zawołałam P, mamę... powiedzieli, że wszystko jest okej. Sytuacja powtórzyła jeszcze raz.
A co mi szkodzi zmierzyć mu temp. Ale było moje zdziwienie!!!
Mierzyłam 3 razy podczas 20 minut. 38,5, --39,1 -- 39,7
Zadzwoniłam do lekarza, kazała dać czopa przeciwgorączkowego.
Podałam, bidulek się obudził, płakał a później długo nie mógł zasnąć. Patrzył się w jeden punkt i czasem odpowiedział jak zapytałam czy coś go boli. Głowa z tyłu, szyja i brzuch... Cała noc z glowy bo patrzyłam na niego czy nic się nie dzieje. Tak jak bym coś przeczuwała. Zwymiotował, co prawda bardzo mało, ale sam fakt się liczy. Zasnął a ja razem z nim. Natan przespał całą noc, obudził się dopiero o 6, ale z wielkim płaczem... Wzięliśmy go do siebie, zjadł butelkę, chociaż niecałą kładł się, usypiał i za chwilę znowu budził się z płaczem.... No i co, coś mnie tknęło. Zmierzyłam mu gorączkę.... 38,5. Miałam łzy w oczach z przerażenia.
Przyjechała lekarka. Typowe objawy grypy tyle, że z różnymi objawami. Natan dodatkowo zapalenie gardła dostał antybiotyk, Jasiek do obserwacji + wapno, witaminki i dieta na szaleństwa żołądkowe.
Dzisiaj Janek czuje się dobrze, tylko troszkę blady się zrobił a Natankowi wypatrzyłam opuchnięte dziąsło. Czwórka prawa dolnajeszcze mu dokucza.
Padam na twarz, postaram się nadrobić kilkudniowe zaległości i odwiedzić inne wątki.
Całuję i ściskam!
troche przeszłaś ale miejmy nadzieje ze najgorsze za wamiKobieto ależ ty fantastycznie wyglądasz!!!!!!!!! Ciekawe czy kiedyś się odważe na taką krótką fryzurkęNo to widzę że nie mam wyjścia:-) ale niestety pasemka nie wyszły rude bo trochę za szybko zmyłam, bo się bałam, żeby zółte nie wyszły
Czarna no to cię czeka samotny piątek;-)



o jaaaa nie zazdroszę a wręcz współczuje całej akcji. To są rzeczy których najbardziej sie obawiam mając dwójke małych dziecicześć mamuśki,
kurcze nie miałam siły się nawet odezwać po tym jak Jasiek mnie przestraszył.
Kilka dni temu, dzień jak co dzień. Chłopaki szaleją, Jasiek jakoś dziwnie marudny, w końcu udało mi się go na chwilę ujarzmić i położyć przed tv na bajeczki. A była jakaś 18. Nie zdążyłam się obejrzeć a moje dziecko już spało.
P przeniósł go do swojego łóżeczka, pomarudził coś przez sen i zasnął dalej.
ok 20 poszłam z Natankiem położyć go spać, dałam mu butelkę -smacznie zajadał a między czasie słyszę jak Jasiek coś pochrząkuje. Pogłaskałam go po główce i poczułam, że jest cieplejszy... Zawołałam P, mamę... powiedzieli, że wszystko jest okej. Sytuacja powtórzyła jeszcze raz.
A co mi szkodzi zmierzyć mu temp. Ale było moje zdziwienie!!!
Mierzyłam 3 razy podczas 20 minut. 38,5, --39,1 -- 39,7
Zadzwoniłam do lekarza, kazała dać czopa przeciwgorączkowego.
Podałam, bidulek się obudził, płakał a później długo nie mógł zasnąć. Patrzył się w jeden punkt i czasem odpowiedział jak zapytałam czy coś go boli. Głowa z tyłu, szyja i brzuch... Cała noc z glowy bo patrzyłam na niego czy nic się nie dzieje. Tak jak bym coś przeczuwała. Zwymiotował, co prawda bardzo mało, ale sam fakt się liczy. Zasnął a ja razem z nim. Natan przespał całą noc, obudził się dopiero o 6, ale z wielkim płaczem... Wzięliśmy go do siebie, zjadł butelkę, chociaż niecałą kładł się, usypiał i za chwilę znowu budził się z płaczem.... No i co, coś mnie tknęło. Zmierzyłam mu gorączkę.... 38,5. Miałam łzy w oczach z przerażenia.
Przyjechała lekarka. Typowe objawy grypy tyle, że z różnymi objawami. Natan dodatkowo zapalenie gardła dostał antybiotyk, Jasiek do obserwacji + wapno, witaminki i dieta na szaleństwa żołądkowe.
Dzisiaj Janek czuje się dobrze, tylko troszkę blady się zrobił a Natankowi wypatrzyłam opuchnięte dziąsło. Czwórka prawa dolnajeszcze mu dokucza.
Padam na twarz, postaram się nadrobić kilkudniowe zaległości i odwiedzić inne wątki.
Całuję i ściskam!




Trzymajcie się i zdrówka dla dzieciaczków;-)
Licze że jutro będzie równie sprzyjajaca pogoda jak dziś i wybiore się z dzieciaczkami na prawdziwy spacer a nie jak dziś od sklepu do sklepu


