malena81
mamusia październikowa 08
A ja nie przeczytałam 
U nas nocka straszna jak nigdy.
Od 1 do 4 płacze i lamenty co chwilę.
Potem 4-5 zabawy i dopiero przed 6 zasnęła
Na szczęście M. stanął na wysokości zadania,
choć wyklinał na czym świat stoi.
Prezenty popakowane na jutro, a mi się świąteczny nastrój włączył,
więc humor całkiem, całkiem.
A co do Marmy i Aśki, to ja się niestety zgadzam z Minisią.
Sory dziewczyny
Ale jak się nie chce mieć porozwalanego jedzenia po domu, to trzeba je stawiać w miejscu niedostępnym, albo patrzeć urwisowi na ręce.
Tak było jest i będzie ;-)

U nas nocka straszna jak nigdy.
Od 1 do 4 płacze i lamenty co chwilę.
Potem 4-5 zabawy i dopiero przed 6 zasnęła

Na szczęście M. stanął na wysokości zadania,
choć wyklinał na czym świat stoi.
Prezenty popakowane na jutro, a mi się świąteczny nastrój włączył,
więc humor całkiem, całkiem.
A co do Marmy i Aśki, to ja się niestety zgadzam z Minisią.
Sory dziewczyny

Ale jak się nie chce mieć porozwalanego jedzenia po domu, to trzeba je stawiać w miejscu niedostępnym, albo patrzeć urwisowi na ręce.
Tak było jest i będzie ;-)
Juz drugi dzien bez drzemki Mieli wpasc znajomi ale ich odwolalam bo Oli dzis taka nieznosna i bez drzemki ze nie mialam sil ani ochoty na gosci A pozatym musialabym ich wyganiac aby isc uspac mala i ja wykapac itp
A o 14,30 jedziemy do tej kolezanki co u niej robimy Mikolaja 
. Więc Kochane, pełna sił wróciłam do domu, po drodze zakupy jedzeniowe i mikołajkowe
Nie pozostaje mi nic więcej, jak życzyć Wam i sobie spokojnej nocki
