Magdasf1
Kura domowa;)
Dzien dobry babeczki:-) widze ze wszystkie korzystamy z pogody, my prawie cale dnie spedzamy na podworku, mlody szaleje na maxa. Ostatnio spi do 10, za to wypadaja nam coraz czesciej drzemki w dzien, jesli juz sa to max 30 minut, no i nocne spanie okolo 23...masakra;-)
Teraz mamy troche spokoju, moze wrednie to zabrzmi, ale tesc w szpitalu wiec dzieciaki moga spokojnie po 20 buszowac i nikt sie nie czepia ze sa za glosno. Powoli szykujemy sie do wyjazdu do moich rodzicow, bo to juz w sobote, i po odwiedzinach klezanek i rodzinki wracamy na konic sierpnia:-) pewnie mega szybko minie mi ten sierpien...
Ja wzielam sie za leczenie moich klow, do sadysty chodze zestresowana, ale bez znieczulenia na fotel nie siadam wiec nie boli, ale troche zaleglosci mam wiec troche potrwa zanim wszystko doprowadzi do stanu uzytkowania
ale ciesze sie ze sie za to zabralam
Nocnik u nas nie istnieje
zastanawiam sie nad kupnem nocnika-krzeselka, moze wtdy na niego usiadzie;-)
To co...milego dzionka
Teraz mamy troche spokoju, moze wrednie to zabrzmi, ale tesc w szpitalu wiec dzieciaki moga spokojnie po 20 buszowac i nikt sie nie czepia ze sa za glosno. Powoli szykujemy sie do wyjazdu do moich rodzicow, bo to juz w sobote, i po odwiedzinach klezanek i rodzinki wracamy na konic sierpnia:-) pewnie mega szybko minie mi ten sierpien...
Ja wzielam sie za leczenie moich klow, do sadysty chodze zestresowana, ale bez znieczulenia na fotel nie siadam wiec nie boli, ale troche zaleglosci mam wiec troche potrwa zanim wszystko doprowadzi do stanu uzytkowania
ale ciesze sie ze sie za to zabralam
Nocnik u nas nie istnieje
zastanawiam sie nad kupnem nocnika-krzeselka, moze wtdy na niego usiadzie;-)To co...milego dzionka

. Ja tak sobie to gadałam, jak to przy dziecku, nie zakładałam, że zrozumie złozona sytuacje przyczynowo-skutkową. Po prostu nie doceniam swojego dziecka 
No i czeka mnie przeprowadzka na Pomorze, na jakis czas. Problem tylko jest z wynajeciem mieszkania w 3miescie. To jest dodatkowy wydatek, którego nie rekompensuje ta podwyzka. więc chyba bedziemy musieli z Mackiem i ew. drugim dzieckiem (no i prawdowpodobnie z moją mamą) zamieszkac w Slupsku - tam mamy mieszkanie mojej mamy. M by albo dojezdzal do pracy do Wrzeszcza, albo zostawał na noc u rodzicow (wszak to blizej niż z Wawy). Nie wiem jeszcze jak o bedzie. Moja kolezanka z liceum ma z kolei w Slupsku prywatne przedszkole, wiec z tym nie byłoby problemu, Maciek, za rok a może nawet wczesniej by tam zawitał. Ale dla tego scenariusza jest jeden warunek konieczny - rodzeństwo dla Maćka, wiec póki co to na razie zostajemy w fazie spekulacji
, emocjonujące
, w piaskownicy niedługo zabawi, a ja mam straszną wenę na czytanie ksiązek. No ale cóż, lato się skończy to i całodniowe zabawy na powietrzu się skończą. Teraz tylko gacie na pupe i heja na podwórko :-)
)