Czarna, ale Ty to mądra jesteś, nawet bym nie wpadła na to, że po przerwie to w przedszkolu jest wylęgarnia choróbsk. Ja co prawda dziś Szymonka nie puściłam do przedszkola, ale bardziej z wygodnictwa i pobłażliwości, a niech mu tam.... sama się nie mogłam przemóc z rozleniwienia aby iśc do pracy

Jutro za to pełna mobilizacja, ja wróciłam już na właściwe tory to idziecko niech powoli wraca, zresztą już jest nastawiony psychicznie, że idzie wiec nie będę mu wody z mózgu robić.
Ale i tak sie obawiam ataku histerii.
Martyna, o matko kochana, współczuje, ja bym chyba schudła na wiór ze zmartwienia, oby Roksanka jak najszybciej wyzdrowiała, no i Rafałek też.
Magdziunia i jak tam? Mam nadzieję, że wracasz do zdrowia, pozdrawiam i ściskam cieplutko!!!