reklama

Październik 2008

reklama
Majeczko może nie czekaj do wizyty tylko jedź dzisiaj do lekarza!!!
ło takie proste...przez stan naszego regionalnego szpitala. Moją ciążę prowadzi ginka prywatnie. Na wizytę do niej trzeba zapisywa się z 2 tyg wyprzedzeniem...Mama nadzieję,że wszystko bedzie oki do wizyty. Czuję,że maluszek ciągle sobie bryka a to dobrze bo wiem,że wszystko oki.
 
Majeczko jejku oszczędzaj się i jakby co to pędź do lekarza czy nawet szpitala.

A ja dziś dowiedziałam się, że moja znajoma tydzień temu urodziła w 24 tc swoją dzidzię.
Pobolewało ją podbrzusze i miała skurcze 30 sekundowe.
Pojechała do szpitala i ... musiała urodzić.
Modle się o to, aby z malutką było ok.
Aby Pan Bóg pozwolił jej żyć ... przecież to taka małą istotka jeszcze wymagająca opieki medycznej.
 
MAJECZKO napewno bedzie oki tylko sie nie stresuj :tak:
Szczerze to za bardzo nie wiem o jakie skurcze ci chodzi.
Ja mam czasem takie skurcze chocby mnie w tylku one lapaly i wtedy boli mnie w tych okolichach odbytu.Czesto mam takie ala skurcze jak chce mi sie ( kupe ) hihih ale tak mialam zawsze wiec teraz sie tym nie martwie i wtedy brzuch mi sie napina jak chce mi sie EEEEEE ale tez tak mialam nie bedac w ciazy hihih.
Napewno bedzie wsio oki U CIEBIE

Ja sie zaraz zbieram do przyjaciolki na klachy i z nia na 18 do szkoly rodzenia.
Jestem ciekawa jak tam moj M sobie radzi bo rozmawialam z nim rano :-(
 
MADZIU kurcze to ja sie tez modle o ta malenstwo i dawaj nam znac co z nia :-)
Ja slyswzalam ze takie dziecko smialo ma szanse przezyc i ja w to wierze :-)

A ja sie wlasnie dowiedzialam ze M wrocil na holtel i tam u niego w pokoju faceci PIJA
:-(
Moj M mieszka zaraz obok kosciola i tam teraz przyjechali ludzie z OAZY czy cos takiego i teraz M gra z nimi w siatke po to aby nie byc w pokoju jak tamci PIJA
A napewno mnie nie klamie bo slyszalam ze go popedzali aby zagrywal pilke hhihihi :-)
 
Ostatnia edycja:
Dorotko ja wierzę mocno, że będzie z malutką dobrze.
I jak tu się nie zamartwiać - coś zaboli, strzyknie i już strach.

Dorotko fajnie, że podoba się Tobie w szkole rodzenia.
To takie oderwanie od myśli.
A mąż jeśli będzie zawzięty i postanowi sobie mocno, to wytrwa.
Musi być silny bardzo dla siebie, Ciebie i przede wszystkim dla Oliwii.
 
Majeczka może faktycznie lepiej pojechać do szpitala...zaniepokoiło mnie to szczerze. Trzymaj się kochana.

Dorotka dobrze, ze z radością chodzisz do szkoły:)
 
Ciril masz rację.

Dorotko to fajnie, że Twój mąż uciekł z hotelowego pokoju aby nie pić i nie być z kolegami.
Najważniejsze mieć silną wolę i wiarę, że się uda.
 
reklama
Ciril masz rację.

Dorotko to fajnie, że Twój mąż uciekł z hotelowego pokoju aby nie pić i nie być z kolegami.
Njaważniejsze mieć silną wolę i wiarę, że się uda.

Ja tez sie ciesze ale zobaczymy co los pokaze Ja w niego wierze i mam nadzieje ze nam i Mu sie uda :tak:
Ja juz lece do przyjaciolki ponzniej do szkoly i wieczorem pewnie do was zajze Do pozniej :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry