reklama

Październik 2008

reklama
My juz wrocilysmy ze spaceru. Bylam po drodze w banku i w sklepie. Kupilam mamie plyty, zeby nagrac zdjecia (ile wczoraj wieczorem sie namordowalam, ze wgrac nowego Nero, Brrr:eek:), a Jula wybrala sobie spinki z Motylkami :-D Nie moglam jej odmowic...:-D Jestem glodna, bo od rana tylko na jogurcie. Wybor padl znowu na szpinak (jak dzieci moga go nie lubic? Przeciez jest pyszny!!! :-)) I woda z lodem i lemonka :-p Apetyt Nam dopisuje :-D:-D:-D
 
dorotka twój M może jeszcze jakimś siatkarzem zostanie
gosiakuprewicza my czekamy na deszcz, właśnie przestawialiśmy koniom pastuchy na miejsce gdzie trawa troche zielona, bo na padokach wyglada juz jak siano, mamy wokoło nieużytki i zgode właściciela na wypasanie koni na nich
majeczka oby było dobrze, a jakby co to myklaj do szpitala
magdziunia ojej taki szkrabik, trzymam kciuki za niego
My juz po przestawianiu pastuchow, ja uciekłam do domu bo na dworze straszna duchota.
 
A u nas pada - zaczęło jakieś 10 min. temu i ciągle pada.
Mimo deszczu duszno.
A ja bardzo lubię zapach deszczu, ale w lesie - pachnie igliwiem, szyszkami, ziemią.
Cudo - nie to co w mieście tu :-(
 
Witajcie
dorota123456789 ciesze sie ze Twoj M "pracuje" nad soba. Fajnie masz z tą szkołą rodzenia, przynajmniej masz jakoś rozrywke a jeszcze czegoś sie dowiesz. U nas też jest płatna wiec sie nie martw.
majeczka jak dalej tak bedzie to radziłabym jechać do szpitala, tam Ci nie odmówia przebadania.Zrobią Ci KTG i bedziesz miała pewność że to nie są skurcze porodowe.
magdziunia ale malenstwo ta dzidzia, oby podrosła i sie dobrze rozwijała. Mam nadzieje ze bedzie wszystko dobrze.
ppatqa u nas też taka duchota,że pół dnia w domu spedziłam.Ale teraz coś rozpadało sie,i już inaczej.
Ja dalej w Warszawie,mąż niedawno wrócił. Do Lublina jutro mamy jechać. Wczoraj byliśmy w kinie na "Małżenstwa i ich przeklenstwa". Niby komedia ale hormony wziely gore, i jakos sie rozpłakałam:cool2: Mój M sie smiał że nawet do kina ze mna nie można pójść bo kichy narobie. Jutro ide na fitness dla cieżarnych, ciekawe jak bedzie;-) Koleżanka mnie dziś namówiła...
 
Och Madzia... Rozmarzylam sie. Ja tez uwielbiam zapach igliwia. Mi sie kojarzy z dziecinstwem, bo rodzice zabierali nas ( mnie i siostre) czesto do lasu na wycieczki, na grzyby i nad rzeke przy lesie (taki biwak 2-3 dniowy). Ale bylo super.... Rzeczywiscie deszcz ma rozny zapach....
 
Ja dalej w Warszawie,mąż niedawno wrócił. Do Lublina jutro mamy jechać. Wczoraj byliśmy w kinie na "Małżenstwa i ich przeklenstwa". Niby komedia ale hormony wziely gore, i jakos sie rozpłakałam:cool2: Mój M sie smiał że nawet do kina ze mna nie można pójść bo kichy narobie. Jutro ide na fitness dla cieżarnych, ciekawe jak bedzie;-) Koleżanka mnie dziś namówiła...
Z tym placzem, to mialam tak na poczatku ciazy, co film, to wzruszenia :-D Ale Ci fajnie z tym finessem :tak: Tez bym chciala (a i przydaloby sie:-D)
 
Wczoraj byliśmy w kinie na "Małżenstwa i ich przeklenstwa". Niby komedia ale hormony wziely gore, i jakos sie rozpłakałam:cool2: Mój M sie smiał że nawet do kina ze mna nie można pójść bo kichy narobie. Jutro ide na fitness dla cieżarnych, ciekawe jak bedzie;-) Koleżanka mnie dziś namówiła...

Fajnie tak, ale jaka kicha ... to już popłakać w kinie nie można sobie.
Ech faceci ... nic się nie stało przecież i nikt nie widział.
 
Hej u nas dziś pochmurno cały dzien i chodze spiąca, tak mi sie nudzi w domu, dopiero co usiadłam do kompa bo moj brat ma wakacje i siedzi całe dnie:-(i sie z nim dzis pokłuciłam juz chce sie s tad wyprowadzic bo niewytrzymam, szukam sobie nowych zajęć ale czuje ze jest mi coraz ciężej:-(
Dorotko trzymam kciuki zeby twoj m wytrawał w swym postanowieniu zeby juz wszystko było oki.:tak:
A moj M widocznie napisał przed wyjazdem wiadomość dla mnie ze mnie Kocha i bedzie tesknił i zostawił kartke w szufladzie od bielizny, ale byłam zaskoczona:szok:, tak mi sie miło zrobiło ze sie rozpłakałam, taka mała rzecz hihih a tyle radosci mi sprawił:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry