reklama

Październik 2008

Jak mieszkałam w bloku u rodziców to raz na 10 lat zdażyło się włamanie...a tu mieszkamu 4 rok i do naszej piwnicy włamali się juz drugi raz. Mamy takie drzwi ze wszystko przez nie widać a mianowice to że nic tam nie mamy...a jednak kogoś rece swędzą.
 
reklama
Kaka82 współczucia, to jest okropne:wściekła/y:jak ja mieszkałam w bloku to były czeste kradzieze rowerów z piwnic i wózków, wiec jak sie tam przeprowadzimy to bede musiała wciągac wozek na 2 pietro:-(ide juz kompu i do łozeczka. Dobranoc:tak:
 
kaka82 współczuje tego włamania:no: Mam nadzieje ze to już ostatni raz w tym roku.Szkoda tylko tych narzedzi co Wam zginely.
dorota123456789 ciesze sie ze Twój M sie trzyma i nie siega po alkohol. Oby tak dalej,trzymam kciuki.
Ewela24 ciesze sie ze dokonałas wstepnych wyborów dotyczących wózka, łóżeczka. Zawsze to później mniejszy dylemat bedziecie mieli.
mirabelka73 fajnie że Twój synek tak dba o Ciebie, znaczy,że dobrze go wychowaliście.Nauczony odpowiedzialności od małego:tak:
Ja po aerobiku i po wczorajszej wyprawie na działke mam leżeć:wściekła/y:Dzisiaj byłam u lekarza, jeśli do poniedziałku nie przejdzie mi ból kości łonowej chyba powedruje do szpitala na kilka dni:cool:Jutro musze zrobić komplet badan. Dobrej nocki...
 
Witam sie z rana ja jak zwykle ranny ptaszek hihih:-D

KAKA to niezle nic tam nie macie w piwnicy a i tak ludzie sie wkradaja :no::wściekła/y:
ANTUANET wspolczuje z ta koscia lonowa :-(
Napisz bardziej co ci lekarz powiedzial o tym ? jakie badania musisz zrobic? i to cos groznego ze ta kosc cie boli ? i co mieliby ci robic w tym szpitalu ?
Mam nadzieje ze Ci przejdzie i ze do szpitala pojdziesz dopiero w pazdzierniku :tak:

Ja nawet fajnie sobie dzis pospalam.Rano po 5 poszlam z psem a zpozniej nie umialam zasnac bo tak mi burczalo w brzuchu :-D i wlasnie wciaglam smazonego kalafiorka:tak:
Rozmawialam juz z M przez telefon i jest fajnie M trzyma sie dzielnie i oby tak dalej :tak:Dzieki dziewczyny za kciuki ale nie puszczajcie kciukow i 3 majcie nadal :tak:

A GDZIE NAM SIE CZARNA I MADZIA PODZIALY ???????:-(:-(:-(:-(
 
koleżanka jest w 26 tyg.i ma bolesne skurcze i kurcze łydek.dostałaa skierowanie do szpitala,ale nie idzie ,bo nie chce zosrtawic 3,5letniej córki.Mala ktos by sie zajal a ona ryzykuje.Mowie jej,ze jak teraz urodzi to dziecko ma male szanse na przezycie a ona swoje.No jak do takiej mowic?:no::no::no::no:Moze mi cos podpowieci?
 
reklama
gosia u mnie tez suwaczek pokazuje z opóźnieniem, z kalkulatora dzis zaczoł mi się 26 tydzień.
Kaka O rany z tą piwnicą- co tym ludziom po łbach chodzi, pewno wszystko i tak przepiją. no ładny podział obowiązków, my mamy tak w stajni M rawie wszystko a mi pozwala zamiatać i dać owies,
Antuanet uważaj na siebie
dorotka oby tak dalej, ja też się boje porodu, ale to normalne

Ja juz wczoraj nie wpadłam bo jak przyjechał M dałam mu obiadek i myslałam że poleżymy, a ty telefon z tej agrotuystyki ze koń krwawi- i zonk, a ja mialam nic przy koniach nie robić. a dziś jeszcze leże w łóżeczku
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry