reklama

Październik 2008

koleżanka jest w 26 tyg.i ma bolesne skurcze i kurcze łydek.dostałaa skierowanie do szpitala,ale nie idzie ,bo nie chce zosrtawic 3,5letniej córki.Mala ktos by sie zajal a ona ryzykuje.Mowie jej,ze jak teraz urodzi to dziecko ma male szanse na przezycie a ona swoje.No jak do takiej mowic?:no::no::no::no:Moze mi cos podpowieci?

Każydy sam jest odpowiedzialny za siebie i swoje dzieci, w tym nienarodzone. Siłą do szpitalajej nie wygonisz...a gdzie w tej sytuacji jest mąż albo mama?? Oni powinni mieć większą siłę przekonywania.

Dorotka Ty ranny ptaszku. Pewnie teraz drzemiesz sobie przed telewizorem;-)

PPataqa wiadomo, że trudno się zupełnie odseparować od pracy w domku. Ja mam teraz fukcję przynieś, zanieś i pozamiataj
;-) prace lekkie i może trochę nudnawe.

Ja po śniadanku. Piję sobie kaweczkę i zajadam moje kochane pieguski:tak: {ptem skoczę na małe zakupy i trochę powspieram mojego M. A wieczorem o 20,15 mam wizytę u gina i się boję:sorry2:
 
reklama
Ja tez uwazam ze kazdy jest sam odpowiedzialny za swoje dziecko.Ale to przykre ze ta dziewczyna tak dziwnie do tego podchodzi Mnie sie wydaje ze teraz musi zadzialac ojciec dziecka i normalnie sila ja do tego szpitala .Mysle ze tylko ten maz i moze jej rodzice maga jej przemowic do rozsadku.Warto by bylo aby poszla do szpitala.Wydaje mi sie ze jak pojdzie to jeszcze pozniej bedzie wam wszystkim wdzieczna ;-)

KAKA pospalam sobie jeszcze ale nie przed tv tylko w sypialni bo jakos mnie wzielo jeszcze.U mnie dzis pogoda bajera sloneczko swieci Musze podgolic nogi ubrac kiecke i isc tam sie przewietrzyc hihih
Kaka 3 mam kciuki za wizyte u gina i nie stresuj sie bo przeciesz wsio masz oki ;-)
 
Ostatnia edycja:
Witam się:-D Zaatakowała mnie pralka...wchodzę do łazienki,a ona bryka:szok: Myślałam,ze za chwilę wybuchnie...czyżby znowu trzeba było szykowac kaskę na new pralkę?:sorry2:
Wyniosłam sobie pościel do wietrzenia...wogóle troszeczkę porzadków zrobiłam-bo jestem dziś sama w domciu;-)więc nikt na mnie nie krzyczy,ze coś tam niosę czy cuś:-D
A tak wogóle to bedę miała dziś gościa moja siostrzyczka (cioteczna) wróciła z Włoch i mnie po południu odwiedzi:tak:Dzwoniła,ze ma dla mnie prezent...kupiła mi bluzeczkę,spodnie i buciki-obawiam sie,że bedą pasowac tylko buciki:-DBo ja mam lepszą dla niej niespodziankę:-D:-D:-D (ona jeszcze nie wie,ze ja w ciąży jestem:tak:nie chciałam mowic jej o tym przez tel)
Poza tym dopiero dziś będzie nasza pierwsza noc w wyremontowanym mieszkanku:tak:Nasz malutki pokoik też slicznie wygląda z tym kącikiem w którym stoi już łóżeczko:-D:tak::-)
Buzka dla Was

Ps. O...dziś 24tc zaczęłam!
 
Ostatnia edycja:
kaka trzymam kciuki za wizyte
dorotka a u nie troche chmurek na niebie

Ja teraz wcinam jeszcze ciepła drożdrzówke z serem i muszelki, byłam w cukierni i w aptece, dawno już nie prowadziłam autka- ale jeździ mi sie jeszcze w porządku
 
HTML:
a ja nie rozumiem, co znaczy ten wątek zamknięty i co zrobić, żeby mieć tam dostęp:confused::confused::confused:
spoko loko załatwi sie sprawe:-p
GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!! no to już jest nas coraz wiecej!!! ciekawe jak zaliczymy egzamin ;))))???????????(za +/- 100 dni)
No jak to jak PORODEM!!!!:)))))))))))))
Właśnie zobaczyłam że dziś mam już STUDNIÓWKĘ:-)
Gratuluje to bie Gosiak... też:tak:
A my dzisiaj biegaliśmy po sklepach po farby i inne potrzebne rzeczy...czyli zaczyna się coś dziać;-) Do dużego pokoju kupiliśmy kolor kawe z mlekiem...moze oklepany ale mi się podoba;-) Przy wybieraniu farb mozna dostać w głowę, tyle kolorów i jakie fajne nazwy...Piasek pustyni, pustynna burza itp.;-)
No piknie my podobny bedziemy mieli w d. pokoju:-p
A ja jestem w szoku:szok: mój mężu zabrał się za remont.:szok: I jak każdy remont zaczął się od wielkiego bałaganu:tak::-D Mói że do soboty skończy duży pokój. Trzymam kciuki zeby mu się udało;-)
No jaki kofany mój to zdaleka od pędzli:-D:-D
M poszedł do piwnicy po swoje narzędzia...a tam piwnica opędzlowana do gołego:szok: my to mamy szczęście:wściekła/y: za za ludziska:wściekła/y:
Jaaaaa współczuje co za chamstwo.Ja tez staram sie co jakis czas wpasc do piwnicy i obadac czy jeszcze wsio w niej jest:sorry2:


Ja wczoraj padłam popołudniu z malutką i pospałysmy 2h:szok::szok::szok: potem zakupy i piaskownica. Nastepnie przyjechała sis farbowac włoski wiec ja wykorzystłam i mi tez malneła:-D:-D. Potem porzadki o 23 skonczyłam i juz tylko łóżeczko wołało do spania:-p:-p
 
CZARNA witamy witamy :tak:
MAJECZKO to siostra bedzie miala super niespodzianke ;-)A prezenty beda dobre na przyszlosc po porodzie:tak:
Nie wiem czy dobrze zrozumialam ze u Ciebie juz stoi rozlozone lozeczko dla RUBENA ??????Ja tak to podziwiam ze tak wczesnie:tak:
U mnie M bedzie je skladal jak ja bede w szpitalu chyba ze uda mi sie jakos w polowie pazdziernika namowic go do rozlozenia lozeczka :tak:

Ja sie dzis zabieram za pozadki w szafie z ciuchami moimi :tak:
Moj M jak uda mu sie skonczyc dzis caly dach to dzis przyjedzie jud do domku w nocy bo jutro maja miec wolne jak dzis skoncza ten dach.Ale jakos marnie to widze bo maja jeszcze sporo do zrobienia a i slonce im nie pomaga i nie zdziwie sie jak nie dadza rady skonczyc bo jest straszny skwar i tak na dachu siedziec w taka pogode z palnikiem a to jest ogien to ja bym nie dala rady ani minuty tam byc :no::no::no::no:
Ale nie ukrywam ze bardzo bym chciala aby M dzis wnocy przyjechal :tak:
 
reklama
CZARNA witamy witamy :tak:
MAJECZKO to siostra bedzie miala super niespodzianke ;-)A prezenty beda dobre na przyszlosc po porodzie:tak:
Nie wiem czy dobrze zrozumialam ze u Ciebie juz stoi rozlozone lozeczko dla RUBENA ??????Ja tak to podziwiam ze tak wczesnie:tak:
Dorotko dlaczego podziwiasz? Czyżby jakieś zabobonki? Heh co ma byc to bedzie nie zaleznie czy łózeczko będzie zlozone czy rozłożone. Mamy z M mały pokoik bo mieszkamy u moich rodziców(od wiosny zaczniemy dobudowe) .Więc mam kacik na łózeczko. Tam jak narazie układam rzeczy dla Rubena bo komoda pęka już w szwach... Leży tam zapakowana pościel,kocyk pod nim wanienka itd...(Teraz upatrzyłam sobie fotelik samochodowy/nosidełko) Wszystko musze kupowa wcześniej bo pozniej nie dałabym rady (no chyba, że ktos ma worek pieniazków to inna sprawa) Nam teraz na sam remont poszło już ponad 20tys...i jeszcze wydadków nie koniec...Myśle tez powolutku o laktatorze...bo wózek kupimy chyba dopiero-jak Mały się urodzi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry