reklama

Październik 2008

I ja sie witam popoludniowo.
Mam dzis urwanie glowy!!! od rana porzadki u mnie i u rodzicow bo wracaja z wczasow i musze im troszku ogarnac:tak: Do tego obiadek GOLABKI a przy nich tyle roboty!!!!no i mialam gosci a tu jeszcze przyjechali moskitiere zakladac i tak ciagle dzis biegiem!!!
:tak::tak: czarna tak, tak porodem tylko chodzi o to jak kazda z nas go zaliczy ;-)to taki zarcik bo kazda na szostke ale mam na mysli jakie kazda bedzie miala przezycia:tak:
 
reklama
Napewno gdzieś uda się wyskoczyć. A jeśli nie to też będzie dobrze.
Muszę przecież zacząc szykować pokoik dla dzidzi a to czasochłonne i pieniążków potrzeba na to.

Gosiu wkleiłam zdjątka moich wczorajszych szaleństw.
 
Dziewczyny orientowałyscie sie juz jak z porodami w szpitalu?u nas jest prawdziwy nawał porodów zaczyna sie wyz:-(mamy 3 szpitale a niedają rady i wysyłają do Ostródy:-(:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:wiec warunki do rodzenia okropne a wiadomo ze jest duzo ciezarnych na lato i porody na zime zaczynam sie bać:szok:
Sprzątanie mi nieidzie:zawstydzona/y:mam lenia:-Dznajde coś to zaraz oglądam lub czytam hahhha tak to ze mną jest ale jak bede sprzatac ciuchy to przynajmiej niebede przymiezac jak zawsze:-p
 
Ja też słyszałam że dużo porodów jest i czasem odsyłają ciężarne bo nie mają miejsca. Zobaczymy jak to będzie.
W ostateczności przyjdzie nam rodzić w domu:sorry2::-D:-D

A ja pakuję książki do pudeł bo dziś część już przewieziemy do nowego mieszkania ale jakoś nie mam weny...
 
No jest masakra jak czytałam to było ok 800porodów rocznie a teraz juz jest ok 600 a to raptem poł roku. niechce rodzic na korytarzu:wściekła/y:!!!!! dlatego dobrze isc do szpitala wczesniej, starac sie dostac prze dterminem, ale jak nic niedolega to marne szanse
 
Och tak - ja sobie planowałam dopiero udać się do szpiutala jak wody mi odejdą.
Ale jeśli będą chcieli mnie odesłać gdzieś indziej.
I tak człowieku lataj po szpitalach.
Mam nadzieję, że się trochę unormuje ... ale to pobożne życzenia moje i chyba nie tylko.
 
Masz rację ale chciałam się pocieszyć tylko.
Przecież urodzić musimy - na korytarzu jest to raczej mało prawdopodobne.
U nas w szpitalu są sale ogólne i te płatne.
Moja koleżanka rodziła w zeszłym roku i nie było miejsc na tych bezpłątnych.
Rodziła w sali płatnej, ale nie zapłąciła nic.
Zobaczymy co będzie.
 
reklama
Zobaczymy co z tymi miejscami na porodówce.
Ja zamierzam rodzić z mężem więc w sali do porodów rodzinnych a takich sal chyba jest mniej w szpitalach ale nie ma co się stresować mamy jeszcze czas.
A jak nie będzie miejsca to mój M zrobi awanture albo coś jeszcze innego wymyśli albo będzie mnie woził po wszystkich szpitalach we Wrocławiu:sorry:
Zobaczymy:sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry