reklama

Październik 2008

u mie dzisiaj moja kolej na obiadek zrobie ziemniaczki z piekarnika, fasolke już obrałam i rybke. W firmie mamy dzisaij kontrole sanepidu i nie wiadomo kiedy sie skończy więc mama kwitnie w biurze.

Ja tez łóżeczko chyba złoże w październiku, ale póki bede w domu, bo przecież pościel trzeba wyprać, wyprasować tak samo ciuszki, u nas wanienka i ten przewija lży na zakladzie w stołówce dla kobiet- tam mamy składzik, łóżeczko jeszcze u siostry M w piwnicy, ostatnio chciała nam dac rowerko-chodzik i nocnik, ale powiedziałam ze póki ma miejsce to niech trzyma u siebie.
 
reklama
Hej:tak:
Antuanet24 mam nadzieje że wszystko bedzie dobrze
ja dzis sobie pospałam do 9.30:-Dmam po piersią na brzuchu dziwny bol skóry jak by była zdrętwiała i jak dotkne to piecze i tam mnie kolki łapią, mam nadzieje ze to nic powaznego :-(
Postanowiłam dzis posprzatac swoj pokuj ze wszystkich ksiązek i notatek i powynosic na strych zbieram sie z tym juz miesiąc:-Dbedzie potem łatwiej do przeprowadzki.
Wczoraj zaszłam do pracy mojej mamy i zobaczyła mnie taka pani i sie spytała czy bede miała dzidziusia i jak jej powiedziałam ze juz 7miesiąc to była w szoku bo myslała ze to dopiero początek:-pMilusiego dnia papa
 
A ja ciąghle zastanawiam się co dziś mam zrobic na objad. Muszę coś na szybko bo jak tylko przyjedzie M z pracy to jedziemy kończyć malowanie.
A łóżeczko to będziemy mięli od kolegi M i chciałabym je rozłożyć już teraz jak tylko się pozbieramy z przeprowadzką bo mamy pokoik dla Bartka i wszystko tam będziemy dla niego przygotowywać - ciuszki w szafeczkach itp.;-)
 
MAJECZKO nie nie zababony tylko poprostu mnie sie wydaje ze to troche za wczesnie.Ale to jest tylko moje zdanie ;-)Ja tez uwazam ze wsio w rekach Boga i co ma byc to bedzie.Ale rozumiem cie bo ja tez bym juz lozeczko rozlozyla ale jakos wole narazie jeszcze nie :tak:.Moje lozeczko tez juz stoi w miejscu gdzie bedzie stalo jak Oliwia bedzie tylko stoja deski z lozeczka i materac i sa podparte pod sciane i tak widze to lozeczko caly czas wiec moze narazie ten widok mnie swystarcza :-D

EWELA ja zamiezam dzis porzadek z ciuchami moimi zrobic ale jakos nie mam weny aby sie zaczac za to brac:no:

Bylam w sklepie i kupilam cos dla zoladka hihi.Banany brzoskwinie,draze kokosowe,loda i paczka hihihi
Teraz ide zjesc ogorkowa :tak:
 
:-Dale numer własnie przypomniałam sobie,ze nic nie jadłam dziś jeszcze-a wy tu o obiadku...Zagladam do lodowki a tam tylko światło:szok:zapomnialismy zrobic zakupy:shocked2: Na szczęście wraca już do domciu mama-ona zawsze robi zakupki jakieś drobne-wiec na pewno coś szamnę-bo nie chce mi sie lecie do sklepu:eek:
 
Witajcie - to ja :-D
Wczoraj miałam maraton po sklepikach dziecięcych i wieczorkiem opadłam z sił.
Za to dziś nadrabiam zaległości.
Z mojego wyjazdu nad morze nici - przynajmniej tam gdzie miałam jechać.
Siostra męża jednak dostała urlop i jadą sami.
Ale może coś się wykombinuje jeszcze.

Zrobiłam pranko i powinnam wziąć się za obiad - ale znów leń mnie złapał.
Jeszcze poczytam inne wątki i ... czas ruszać na kuchnie.
 
MAJECZKO nie nie ladnie tak nic nie jesc do poludnia :-(
Ja od rana jem i jak tylko koncze to mysle co bede jadla pozniej ale tak naprawde to nie jem o wiele wiecej niz wczesniej :-)
Jem czesciej ale mniejsze porcje ;-)

MADZIU witaj :-) i co wybralas cos dla maluszka czy tylko na ogladaniu poprzestalas :-)

Moj M jednak nie dal rade na tym dachu i na tym sloncu i pojechal na inna budowe a tak kolo 17 lub pozniej bedzie spowrotem jechal na ta swoja budowe Wiec dzis niestety nie przyjedzie do domu :-(
Ale do jutra juz niewiele zostalo BARDZO SIE STESKNILAM :-)
 
Witam wszystkie Mamusie!!!!!! Tylko, co wstalysmy. Jula od rana bawi sie kucykami, wiec mam spokoj :-D Wczoraj najadla sie ogorkow malosolnych i co chwila siedziala na nocniku... Bidula ;-):-D Padla jak mucha wieczorem (czyt. 10:30). Dzis wybieram sie na farme, zeby byl dluzszy spacer, a i owocow troche zakupie :))))))
Dorotka, wciaz trzymam kciuki za Was, Ty Ranny Ptaszku. Jak rano, kolo 4, szlam sisiu, to sobie pomyslalam, ze pewnie juz jestescie na forum :))))))
Madzia, szkoda, ze wyjazd nie wypalil, ale moze tak mialo byc. Koniecznie pochwal sie, co zes wczoraj "upolowala" w sklepach!!!!
Majeczko, tylko pozazdroscic. Uwielbiam pierwsza noc po remoncie. Jest niby tak samo, ale zupelnie inaczej, jakas taka ekscytacja :-D
Czarna, tez szykuje sie do zrobienia koloru na wlosach, ale dopiero po niedzieli :)))))
Co do lozeczka, to pewnie nie wytrzymam i kupie zaraz po przyjezdzie, ale zloze dopiero we wrzesniu, moze nawet w pazdzierniku, zeby sie nie kurzylo,a druga sprawa to i tak jest u nas malo miejsca, wiec niech jak najdluzej bedzie go wiecej :))))))))
Wszystkim obecnym i nie- zycze milego dzionka :)))) Dbajcie o siebie Kochane!!!!!!!!:tak:
 
reklama
majeczka co jak co ale ja jedzeniu nie zapominam zwłaszcza teraz
magdziunia jeszce ci sie uda wyjazd
dorotko wytrzymasz do soboty, wszystko z dzidzia to czysta biologia i nie ma tu nic do rzeczy czy łóżeczko jest czy nie- taka jest biologia i tyle
gosia o mże jakaś zawodniczka rośnie
a ja zaczełam robic obiad na 14 i zonk- telefon że koń ma głęboką rane i rzeby przyjechać, bo jeden wet jest na zawodach, a drugi może być dopiero wieczorem i jak tu nie jechać, ale wyszło że wlaściciel narobił więcej paniki niż tej rany a i tak wróciłam o 14 i dopiero teraz idzie obiadek- a miałam uważać i nic nie robic przy koniach, ale jak tu nie pomóc.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry