Ufff ... popadało, przeszła mała burza i teraz troszkę lepiej się oddycha.
Takie piękne chmurki były - zaraz wkleję zdjęcie.
Ja to bardzo lubię takie zdjęcia robić - mam troszkę w swojej kolekcji

taka pasja moja.
Dorotko - przykro mi, że będziesz musiała zmagać się z takimi problemami. Ech przeprowadzka niewiadomo gdzie.
Spytaj męża o tą Ewę i sprawdź reackję - masz prawo wiedzieć kto to jest i dlaczego puszcza tzw strzałki.
Fakt, że czasem lepiej nie wiedzieć - bo jak się mówi
"czego oczy nie widzą tego sercu nie żal", ale widziałaś :-(
Jeśli Ciebie znó okłamuję, to byłby najgorszym draniem.
Przepraszam, że to napisałam - ale czuję Dorotko jesteś mi bliska.
Znamy się tylko z netu, a ja czuję jakbym znała Ciebie i dziewczyny już od dawna.
Także przeżywam to co Ty odczuwasz.
Blond_20 - odpocznij sobie.
Ach Ci faceci - najlepiej byłoby dojść do porozumienia.
Życzę Tobie aby wszystkie problemy się rozwiązały.
Agniesiu bardzo mi przykro, że miałaś kłopociki.
W ciąży stres nie jest wskazany.
Najważniejsze, że już dobrze.
Ppatqo narobiłaś mi smaku na arbuzika.
Ja jutro chyba pojadę do rodziców i pospaceruję po lasku.
Szkoda, że nie dziś - tam popadało zresztą u mnie też, ale ten zapach igliwia zmoczonego kropelkami deszczyku i wieczorny śpiew ptaszków.
Nie ma nic piękniejszego niż taka melodia przed snem.
Minisiu szkoda, że oblał Twojego męża.
Ja wiem, że człowiek się stresuje a Ci egzaminatorzy czasem są po prostu jacyś dziwni.
Następnym razem się uda napewno.
Czarna - ech z tą pogodą.
Dobrze, że chociaż miło spędziliście czas na imprezce bąbelkowej.
Ja poleguję sobie teraz - wcześniej obiadek zrobiłam i spociłam się strasznie.
Na szczęście deszczyk popadał solidnie i takie chłodniejsze powietrze wpada przez otwarte okna.
Miłego wieczorku życzę Wam.