reklama

Październik 2008

U nas zaraz chyba będzie lało i niestety burza się zapowiada.
Pot akim upalnym dniu to nieuniknione.
A ja nie lubię burz :baffled::baffled::baffled:

Dorotko życzę Wam jak najlepiej.
A do środy czas zleci szybciutko i na ćwiczeniach będziecie razem.

Zmykam już - może później zajżę.
Papatki.
 
reklama
blond dogadacie się
Ciril ładny brzuszek i mamusia
minisia co do imprez ja taż wole wynająść lub ewentualnie jakiś katering załatwić bo ja w gotowani dobra nie jestem, ale zobaczyy, zreszta z chrztem to może też koło świat, ale do tego daleko. By udał się wypad nad morze
magdziuniaślicznie wygladasz, a ja ci zazdroszcze spacerki u mie caly dzień leje że nie ma jak nosa wytknąć z domu
dorotko dobrze że Tobie dzień sie udał, i ty i Oliwka jesteście w dobrych humorkach

U mnie od godziny 11 leje, wiec albo spałam albo siedziałam przed tv. Niewiem czy jutro wpadne, bo rano jade na badanka a potem do Wrocka. Teraz gotujemy kukurydze, która udało mi sie kupic na targu.
 
No juz wiadomo ze chlopak bedzie:tak:
a u mnie wlasnie od godziny pada:-(kot ze strachu przed burza pod lozko sie schowal:sorry:ciekawe co dzidzia sobie mysli o tych grzmotach:tak:
 
Hej dziewczyny wcale wam nie zazdroszcze tej pogody najpierw tak gorąco, że można ducha wyzionąć a teraz znow burze, a tego to ja chyba sie najbardziej w życiu boję,
A rejony z ktorych pochodzę blisko podhala i blisko gór tam to dopiero są grzmoty.
Ale ja uciekłam przed tym na zieloną wyspę( a tak naprawd to za M poleciałam) i tu chyba w sam raz dla ciężarnych lato w tym roku cały czas około 22 stopni i nic tylko być w ciąży...:-):-):-)

6c8ac34a9d.png

2ff2fcf6e9.png

888f779fe9.png
 
Ciril, Madzia ładniutkie zjęcia ładnie wyglądacie
Minisia pomysł z lokalem jest bardzo dobry, ja tez mysle o chrzcinach w święta Bozego Narodzenia i tak sie wszystko gotuje więc mozna wykożystac:-)
Ja dziś byłam na działeczce nad jeziorkiem z rodzicami, przelezałam cały dzień na lerzaczku z książką ale sobie odpoczełam:tak:
Dorotko ciesze sie że z mężem wszystko oki
Pozdrawiam i Dobranoc
 
A my będziemy chrzcić Maleństwo bardzo szybko , o ile oczywiście wszystko będzie dobrze to już 10 listopada się wybieramy do Polski i 15go chrzest a tydzień pożniej wesele brata mojego M.

A chrzciny to odbędą się u teściów bo tak długo nas nie widza i w dodatku pierwszy raz zobaczą nowego Wnuka to ja chyba będę odciążona od wszelkich prac hihi...

Tylko mam nadzieję że takie Maleństwo dobrze zniesie podroż:unsure:

6c8ac34a9d.png

2ff2fcf6e9.png

888f779fe9.png
 
Czesc Ciezaroweczki :-D Bardzo fajne foteczki!!!!!!!!!!!!:tak: Ja mam za soba ostatnie duuuze zakupy... Az strach mnie bierze, gdzie to wszystko zmiescic...:sorry2: Co do chrzcin, nie mamy opcji na chrzestnych :szok: I nie wiem, co, jak i kiedy:dry: Miejmy nadzieje, ze sie wyklaruje sytuacja do pazdziernika :-D
Minisia, doskonale Cie rozumiem: gosc przyjdzie, pogosci sie i pojdzie, a cala reszta na Twojej glowie... A jak masz jeszcze dwie maludy... Ja unikam odwiedzin, nawet jak ktos mnie zaprasza, nie mam takiej potrzeby i jak pisalas, wole sobie polezec lub chocby posiedziec w domu.
Czuje sie dobrze, zyczylabym sobie i Wam (!!!) takiego stanu rzeczy do konca ciazy. Zobaczymy jak to bedzie:-D Buziaki :*******************
 
CZESC
MADZIU ja tez strasznie nie lubie i boje sie burz:wściekła/y:U mnie tez w nocy walilo strasznie :crazy:
EWELA fajnie spedzilas dzien na dzialeczce :tak:
ULKA fajna masz tam pogode tylko pozazdroscic ;-)

Co do chrzcin u mnie to tak jak juz pisalam zrobie je styczen lub luty dopiero a tez chcialam na swieta ale moj brat z angli musi przyleciec.Gdzie je bede robila to nie wiem bo niestety u mnie teraz z mieszkaniem to jenda wielka niewiadoma :-(
Ale ja sobie mysle ze gdziekolwiek bedziemy mieszkac to raczej zrobie w domu ale zamowie jedzenie czyli katering;-)Chyba ze bedziemy mieli bardzo male mieszkanko bo planujemy wynajac 2 pokoje jeden dla mamy drugi dla nas i wiecie wszystko jest w tym jednym pokoju i jak sie nie zmiescicmy to w knajpie zrobie chrzciny.

Dziewczyny wczoraj bylo wsio oki do momentu jak po 22 zasypialismy juz z M a tu jego telefon dzwoni On odbiera a ja slysze bardzo mily KOBIECY glos:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:To byla ta EWA i slyszalam CZESC GRZESIU,GDZIE TERAZ JESTES?????? A KIEDY BEDZIESZ W USTRONIU i jak M powiedzial ze jutro to ona TO FAJNIE TO WIDZIMY SIE JUTRO ?PA
Kurcze normalnie wydrapalbym jej oczy :-(:-(:-(:-(
Poklocilismy sie z M przed spaniem:wściekła/y:Ja pol nocy nie spalam A dzis jak o tym rozmawialismy to ja sie poplakalam M oczywiscie mnie pocieszal ale co mial mi powiedziec ??????????
Kuzwa jak se pomysle ze ja tu sama w domu z psem a on wieczorem bedzie sie smial i rozmawial z jakas dziewczyna ktorej ja nie znam itp to szlag mnie trafia Normalnie czuje sie z tym BARDZO ZLE jakbym miala zalobe normalnie tak mi smutno.Mam od niej nr telefonu i najchetniej napisalabym jej kilka slow ale nie wiem czy to wypada ????????????
M juz pojechal do pracy a mnie strasznie smutno i zle :-(:-(:-(
SORKI ZE TAK PRZYNUDZAM
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry