reklama

Październik 2008

hej dorotko wiedziałam ze albo już jesteś albo zaraz będziesz. Oj a może to poprostu jakas znajoma, choć wieczorem nie powinna dzwonić, a jak M to tłumaczy
 
reklama
hej dorotko wiedziałam ze albo już jesteś albo zaraz będziesz. Oj a może to poprostu jakas znajoma, choć wieczorem nie powinna dzwonić, a jak M to tłumaczy

No jestem jestem :tak:
Ja nie twierdze ze on mnie z nia zdradza bo jakby tak bylo to pewnie nie mialby jej zapisanej w telefonie a ona nie dzwonilaby tak pozno :-(
Ale wogole ja jej nie znam i po co ona dzwoni jak wie ze on jest z ZONA
gdybyscie ja slyszaly jak go kokietowala przez telefon.:wściekła/y:
M sie tlumaczy ze ona nic ale to kapletnie nic dla niego nie znaczy ale nawet jakby znaczyla to co on ma mi innego powiedziec Ja wiem jakos ze ich wiele nie laczy ale szlag mnie trafia jak sobie pomysle ze beda sie smiali i wogole zamiast M ze mna rozmawia nawet przez telefon to bedzie z nia prowadzil bardzo mila rozmowe podczas gdy ja kapletnie sama w domu bede :no:
Jest mi bardzo przykro :-(:-(:-(
 
ok dorotka trzymaj się, my zaraz startujemy do wrocka, niewiem jak M będzie sie czł po tym laserze, więc nie wiem czy z powrotem ja nie siąde za kółkiem, ale ostatnio było dobrze, więc teraz też powinno tak być
 
witajcie poniedziałkowo:-)
czarna79 życze udanego wypoczynku i pieknej pogody:tak:
Ciril i magdziunia świetne fotki:-) A mamusie na nich jeszcze ładniejsze.
dorota123456789 współczuje takiej nocki, odpocznij sobie kochana. Ja też bym sie wkurzyła jakby jakaś paniusia dzwoniła do mojego M późnym wieczorem:wściekła/y:Chyba w złosci bym mu zabrała telefon i powiedziała że nie życze sobie aby nam przeszkadzała w środku nocy.Nie martw sie, ona to tylko przelotna znajomość.Mam nadzieje że szybko te jej rekolekcje sie skoncza.:tak:I pojedzie skąd przyjechała....
ppatqa wiedze że Ty też nie mozesz spać. Czyzby wahania pogody tak na Ciebie wpływały?
U nas straszna duchota, chyba zaraz wezme kąpiel w wannie...A teraz wcinam śniadanie, sobotnia drożdżóweczka prosto z piekarniczka+kakao :-)
 
Witajcie ufff ... no dziś przy tych 16 st C to się już normalnie oddycha.
A wczoraj weczorkiem były burze jedna za drugą aż do 00:20 :eek::wściekła/y:
Na szczęście sie wszystko skończyło.
Podlało fest ogródek i lasy bliskie, więc może jeśli ciepło będzie to grzybki się pojawią.

Dorotko bardzo mi przykro, że jesteś smutna i nie spałaś pół nocy.
A na dodatek jeszcze ten telefon od Ewy ... wrrrr.
To trudna sytuacja.
Nie wiem czy rozmawiałaś z mężem o tym, że nie życzysz sobie telefonów od tej Ewy o tak późnej porze.
Dla mnie to dziwna sytuacja. Też bym się denerwowała i myślała co oni tam robią.
Dorotko być może nie jest tak źle i ta Ewa w jakiś sposób odciąga Twojego męża od picia (przynajmniej jak jest w Cieszynie).
Rozmawiają, śmieją się i grają w siatkę - to napewno w jakiś sposób zapełnia czas popołudniami.
Mam tylko nadzieję, że Twój mąż powiadomił Ewę, że jest żonaty i niedługo będzie miał ślicznego dzidziusia.
Jeśli jeszcze raz zdarzyłaby się sytuacja z telefonem od Ewy o tak późnej porze, to zadzwoniłabym z telefonu męża do tej dziewczyny i powiedziała jej co i jak.
Oby wszystko się wyklarowało.
Jak przyjedzie mąż, to porozmawiaj z nim na spokojnie - powiedz o swoich obawach. Przecież to zrozumiałe, że martwisz się o niego i jesteś zazdrosna.
Ja wiem, że ten drugi rodzaj uczucia jest brzydki i potrafi pokręcić w związku dwojga ludzi.
Jednak zaufanie i szczerość powinny być na pierwszym miejscu.
Jesteście młodym małżeństwem, docieracie się a teraz, kiedy na świat ma przyjść Wasza córeczka powinniście się wspierać.
Dorotko wierzę, że Twój mąż kocha Was obie i będzie wszystko dobrze.
Życie czasem tak się układa i musimy radzić sobie z problemami.
Chciałabym, abyś nie denerwowała się więcej i nie stresowała.

Ppatqo trzymam kciuki za dzisiejsze badanko.
Ja też powinnam iść na kłucie, ale chyba w piątek się wybiorę i oddam mocz przy okazji.

Gosiu no to już niedługo bedziesz z mężem - ach najszczęśliwsze chwile.
Jejku ale tyle rzeczy do zabrania i popakowania.
Oby do samolotu i później na lotnisku przeprawa z walizkami.
A na koniec dużo uścisków i buziaki, szczęśliwe chwile i łezki.

Antuanet dziękuję za cieplutkie słowa.
 
Ostatnia edycja:
niby jest szczesliwy bo ciagle placze jak widzi film z usg 3d ale nie wiem co to bedzie.roznice kulturowe sa wielkie i ciezko sie porozumiec...on jest z Afryki...narazie jest milo ale nie wiem czy to na dluzsza mete przejdzie.

Jak to jest, że miłość nie zna granic. Wszędzie tak samo lub bardzo podobnie ludzie okazują sobie czułość. A problemy to już zupełnie co innego. Życzę Wam byście się dogadali:tak:

A to my dzisiaj przed przyjazdem gości
img2501fo4.jpg

Macierzyństwo dodaje uroku;-). Fajne brzusio. Ja mam podobny i chciałabym żeby taki pozostał do końca;-) Już sapię jak mam sobie sandały zapiąc albo schylić się po cos. M się ze mnie śpieje - paskud;-)

Nawet zrobil mi niespodzianke bo wystroil bardzo romantycznie sypilanie a zawsze to ja to robilam no i wiecie co dzis w tej sypialni sie dzialo hheheheh:-D:-D:-D

MILEGO WIECZORKU :tak:

wow:szok::-D ale fajosko

Dziewczyny wczoraj bylo wsio oki do momentu jak po 22 zasypialismy juz z M a tu jego telefon dzwoni On odbiera a ja slysze bardzo mily KOBIECY glos:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:To byla ta EWA i slyszalam CZESC GRZESIU,GDZIE TERAZ JESTES?????? A KIEDY BEDZIESZ W USTRONIU i jak M powiedzial ze jutro to ona TO FAJNIE TO WIDZIMY SIE JUTRO ?PA
Kurcze normalnie wydrapalbym jej oczy :-(:-(:-(:-(
Poklocilismy sie z M przed spaniem:wściekła/y:Ja pol nocy nie spalam A dzis jak o tym rozmawialismy to ja sie poplakalam M oczywiscie mnie pocieszal ale co mial mi powiedziec ??????????
Kuzwa jak se pomysle ze ja tu sama w domu z psem a on wieczorem bedzie sie smial i rozmawial z jakas dziewczyna ktorej ja nie znam itp to szlag mnie trafia Normalnie czuje sie z tym BARDZO ZLE jakbym miala zalobe normalnie tak mi smutno.Mam od niej nr telefonu i najchetniej napisalabym jej kilka slow ale nie wiem czy to wypada ????????????
M juz pojechal do pracy a mnie strasznie smutno i zle :-(:-(:-(
SORKI ZE TAK PRZYNUDZAM

Tak sobie myślałam o tej Ewie...można by to było sprawdzić. Sposób trochę paskudny ale może Ci wszystko wyjaśnić. Jam Twój przyjedzie następnym razem i się kimnie wyślij wieczorkiem do niej smsa typu: że już się kładziesz spać i co tam u niej. Moze tak zarzucona wędka przyniesie Ci odpowiedź.

Ale zaszalalam ze suwaczkami hihih
Ide sie polozyc bo padam :confused:

Supero suwaczki. Ja też jeszcze kilka chciała;-)

U nas straszna duchota, chyba zaraz wezme kąpiel w wannie...A teraz wcinam śniadanie, sobotnia drożdżóweczka prosto z piekarniczka+kakao :-)

U mnie też duszno ale pochmurnie. Całą noc lało. Do póżna konczyliśmy remont i jeszcze zostało kilka szczegółów. Wszystko okurzone więc mam kupe roboty. Za godzinę wpadnie mama więc zabieram się za sprzątanie.

Minisia ja juz sama nie wiem kiedy chcę chrzest zrobić. Myslałam też o lokalu ale moze się pokuszę i zrobię w domku. Zobaczymy;-)

Pozdrawiam poniedziałkowo:)
 
reklama
MADZIU dzieki za cieple slowa :tak:
KAKA masz racje ja to napewno wyprobuje :confused:

M od srody bedzie pracowal tu u nas i ja jej w srode napisze od niego eska :confused:
A dzis mnie szlag trafia jak mysle a caly czas mysle ze ona mowila TO WIDZIMY SIE JUTRO ( czyli dzis ) dla niej to bylo takie normalne ze jak on wraca od zony to oni sie beda widziec:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Rozmawialam z M i dzis co do mnie dzwoni to ja PLACZE nie umiem sie powstrzymac :no:
Szlag mnie trafia jak pomysle ze ONI SIE DZIS SPOTKAJA :wściekła/y::wściekła/y:
Nic nie spalam tylko placze i wygladam jak straszydlo Zaraz musze jechac do innego miasta do zusu a pogoda u nas barowa czyli starszna ale pogoda taka sama jak moj humor:wściekła/y::wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry