reklama

Październik 2008

reklama
To, co przeczytalam o Carri, normalnie mnie wybilo z rytmu........ Tak bardzo jej wspolczuje........:-(:-(:-( Wiecie, tak sobie z mama czesto rozmawiamy, ze ludzie maja naprawde problemy, a my o takie bzdury zamartwiamy sie czasem... Takie zdarzenia przewartosciowuja cale podejscie do zycia....
Musze sie wziasc za prasowanie...
 
Witajcie dziewczyny,
od dawna jestem fanką forum BB, chociaż sama się nie udzielam, wiernie śledzę Wasze losy i kibicuje Wam i sobie w drodze do upragnionego szczęścia. Niestety los nie dla wszystkich jest łaskawy i zabrał carri synusia. Nie chcę nawet wyobrażać sobie, co Ona, bidulka teraz czuję. Dlatego strasznie jej współczuję i mam nadzieję, że niebawem znajdzie pocieszenie, a Bóg wynagrodzi jej stratę i cierpienie.

Martwię się też o losy Dorotki, bo widzę, jak cierpi z powodu męża. Dorotko, wybacz mi brak taktu, ale nawtykałabym temu Twojemu mężowi, że aż by mu w pięty poszło!! Mam nadzieję, że postarasz się zdystansować do tej całej sytuacji i skupisz się na Oliwce. Wiesz sama, że to Ona jest najważniejsza i postaraj się dać jej jak najwięcej spokoju. Szkoda Twoich nerwów i Twojego zdrowia dla człowieka, który nie potrafi uszanować matki swojego dziecka. Wybacz jeszcze raz brak ogłady z mojej strony, bo nie powinnam oceniać kogoś, kogo nie znam, ale uważam, podobnie jak inne dziewczynki, że należy Ci się szacunek i tylko swoją twardą postawą możesz coś wskurać.

Pozdrawiam Was dziewczęta i życzę powodzenia.

A ze swojej strony, postaram się nieco więcej udzielać i napisaćo sobie conieco :-).
 
reklama
MADZIU ja tez mam nadzieje ze szybko to do niego dojdzie

WANILJA ja sie nie gniewam za to co napisalas uwazam ze kazdy ma prawo do wlasnego zdania i zgadzam sie z kazda z Was.:tak:
Dziewczyny jestescie swietne i bez Was to ja nie wiem co ze mna by bylo :-(

Ja narazie sie z M nie kloce a to przez to ze chce byc spokojna a jak sie bedziemy klocic to spokojna nie bede :no:

Ta wiesc o CARRI tez mnie przestraszyla Ja jestem w szoku i tez nie chce myslec jak ona sie czuje.Kurcze dziewczyny ona musiala byc juz w ponad 20 tygodniu i taka tragedia wiem ze sie uparlam na te tygodnie ale ja jestem taka ze jak sie cos komus dzieje to boje sie aby i mnei sie to nie przytrafilo.Jest mi bardzo przykro z powodu tej malej istotki i duchem jestem z CARRI
Mnie ta wiadomosc jakos przestraszyla i ja ostatnio mam non stop stresy i poprostu teraz jak nie wiem co by sie dzialo to ja postaram sie ze wszystkich sil nie denerwowac
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry