Oj łóżko z dziurą na brzuch - nobla dla tego co to zaprojektuje


Jeśli chodzi o tą poduszkę dla kobiet w ciąży, to wydaję mi się pomocna. Ja od pewnego czasu korzystam z wałka z kanapy i kładę go pod jedno kolano albo koła brzucha żeby się nie przekulnąć. Z kolei jak karmiłam Martynkę, to musiałam sobie podłożyć poduszki pod łokcie, bo mi czasem ręcę cierpły od trzymania i wtedy taki rogalik też by był ok.
Fasolka, bobik, pizza, kebab aż ślinka cieknie ;-)
Gosiu ja miałam podobny problem w poprzedniej ciąży. Lekarz zapisał mi cylko coś tam, ale moja teściowa farmaceutka stwierdziła, że to chemia i nie da mi się truć

i poleciła homeopatyczny Avenoc i pomogło.
U mnie na studiach dziewczyna miała śniadą córeczkę - Jagienkę. Myslę
Blond_20, że warto porozmawiać wcześniej z rodziną. Poród, to stres, po co Ci dodatkowe obciążenie - a dla nich szok. Lepiej ich przygotować.
Ewela to miło, że z babcią i resztą rodziny już lepiej. Zobaczysz, że jeszcze będą sobie dzidzię z rąk wyrywać ;-)
Co do zdjęć i fimów z porodu, to gwarantuję, że z lusterkiem nikt nie będzię Wam kazał rodzić i podglądać co tam się dzieje ;-). To są takie emocję, że nie ma czasu się zastanawiać jak to wygląda

. Chociaż zgadzam się, że ja też zaczynam się zastanawiać czy to lepiej rodzić drugie dziecko, gdy wiadomo co i jak, czy lepiej było nic nie wiedzieć

. Zaczynam się też martwić co, to będzię jak dziecko będzię duże. Martynka miała ważyć 4200

, na szczęście wyszło 3890

, ale 6 szwów miałam. Wszystko ładnie się zagoiło więc jak najbardziej wspomnienia pozytywne.
Co do wątku z numerami telefonu, ja osobiście wolałabym przesyłać na priva.