reklama

Październik 2008

MAGDASF1 wiem ze to przykre ale staraj sie tesciowa nie przejmowac Pomysl o Stasiu ze nerwy twoje mu nie sluza a tesciowa kichaj bo po co masz sie denerwowac niepotrzebnie :no:
GRATULUJE PRZESKOKU NA 7 MIESIAC :-D

Dziewczynki mnie denerwuja te moje bole podbrzusza miednicy i pachwin i ide sie dzis zbadac do szpitala.Skoro mam skierowanie to moj gin chyba tez widzial taka potrzebe a wole dmuchac na zimne niz pluc sobie w brode.Mysle ze tam zrobia mi kompleksowe badania i bede spokojniejsza jak dowiem sie ze boli bo poprostu moja KSIEZNICZKA roznie i tak musi byc :tak:
To znaczy ja dzis ide na oddzial pogadac jak sie da z ordynatorem a jak nie to z innym lekarzem i zapytac sie ile trwalo by mnie zbadanie i czy nie daloby sie tego zrobic od reki abym nie musiala lezec Chyba ze jak dzis ordynatora nie bedzie to moze pojde jutro rano do niego do szpitala.Ja bym chciala aby mnie zbadali ale abym nie musiala tam lezec ale wydaje mi sie ze to nie przejdzie ze jak juz chca badac to musze sie polozyc wydaje mi sie ze tak jest w moim szpitalu :-(
Ale nawet jakbym miala polezec ze 2 dni bo mysle ze dluzej nie to chyba lepiej isc swoje watpliwosci rozwiac ????????
Moj M dzis nie pracuje i waraca do domu bo chce ze mna isc do szpitala Teraz sie wielce stara ale ja jestem nieugieta :no:
3 majcie kciuki abym nie musiala tam lezec Bo jakos mi przykro mame teraz zostawic ona na wolnym i sama bedzie a pozatym ta przeprowadzka i tez z kuli niej wole teraz polezec 2 dni niz pozniej jak sie przeprowadzimy
 
reklama
czarna jejku ty to chyba masz adhd, wysiadam przu tobie
majeczkatu nie pomoge
Magdasfwitaj w 3 trymestrze mi tez dzis przeskoczył, ojej ale teściowa palneła, czy ona nie wie jakie są teraz czasy, ze zabobony dawno juz mineły, nieprzejmuj się moja mama tez jeszcze wnusiowi nic nie kupiła bo wieży w głupoty i jeszcze nas hamuje z zakupami, a my i tak swoje, dla moich rodzców to pierwszy wnuk, dla teściów drugi, naszczeście teściową mam lepszą, kupuje więcej niż ja
majeczka jejku aż sie boję ze coś sie stało
mancini na górze strony masz na rózowym pasku ustawienia
dorota trzymam za was kciuki by było u was dobrze

Ja pocwiczyłam z piłką, obmysliłam plan na obiad- będzie zupa owocowa.
 
majeczka jejku aż sie boję ze coś sie stało


Ja pocwiczyłam z piłką, obmysliłam plan na obiad- będzie zupa owocowa.

ppatqa wczoraj teść wparował do nas pijany (zawsze taki jest podczas wizyty u nas-3 razy go widziałam i za każdym razem był pod wpływem) zrobił rozrubę-sąsiedzi będą mili co komentować...Groził mojemu M (wymawiał mu nawet rzeczy z niemowlęctwa...szpitale itd...) Wiem,ze jego grozby są realne-Mój M nie może wyjść po zakupy bo ktoś na zlecenie jego ojca chce go pobić... Nie możemy tak dłużej zyć. Moją ciążę też trzymamy w tajemnicy (pewnie chcieli by odebrać nam dziecko-albo w inny sposób nie dali by nam żyć...) Chcieli już nie raz rozbić nasze małżeństwo...Chcemy zmienić nazwisko i nie mieć z tymi ludzmi nic wspólnego...Odszedł jak moja mama poszła zadzwonić po policję ( tak mu powiedziała ale tego nie zrobila bo pojechał...) teraz M ma w piątek wolne dlatego dowiemy sie o formalności no i musimy zgłosić to na policji....bo to nie był pierwszy raz jak zrobił taką rozrubę...Mój M często wraca do domu w nocy-a on obiecywał,ze się na niego zaczai... Wczoraj bardzo się zdenerwowałam-a dziś z nerwów wróciły wymioty...Dowiedziałam się,że on nie uzanje naszego cywilnego slubu-nie będzie innego. Ten jest najważniejszy dla nas... Co za ludzie... cała rodzina to bagno-dobrze,ze mój M się z niego wygrzebał...

Fajnie,że ćwiczysz-ja jakoś nie mogę się zmobilizować- 30 zajdę do szkoly rodzenia
 
Dorka ciekawam jak u Ciebie będzie z tym szpitalem, bo u mnie jak lekarz chciał mi porobić badania to mnie położył na oddziale na 3 dni!Fakt, że zrobili usg na porządnym sprzęcie i wszystkie inne badania, ale musiałam poleżeć. No i u mnie jest tak, że 3 doby to minimum, które trzeba być, bo inaczej im NFZ nie zwraca za pobyt pacjenta, ale u Ciebie może jest inaczej. W każdym razie powodzenia!!!!!!

Majeczka, ale macie jazdy z teściuniem. Pies go ganiał! Powodzenia przy zmianie nazwiska. Jak się stary o tym dowie to dopiero Wam będzie jazdy robił.:no:

Magda w takim razie nie zazdroszczę teściowej, grunt, że się nie mijacie w tej samej chałupie (tak jak ja), a sporadyczne odwiedziny jakoś przeżyjesz.

A ja zjadłam obiadek i jestem wieeelka!! A rybka dobra i zdrowa, polecam :-)
 
Ostatnia edycja:
ppatqa wczoraj teść wparował do nas pijany (zawsze taki jest podczas wizyty u nas-3 razy go widziałam i za każdym razem był pod wpływem) zrobił rozrubę-sąsiedzi będą mili co komentować...Groził mojemu M (wymawiał mu nawet rzeczy z niemowlęctwa...szpitale itd...) Wiem,ze jego grozby są realne-Mój M nie może wyjść po zakupy bo ktoś na zlecenie jego ojca chce go pobić... Nie możemy tak dłużej zyć. Moją ciążę też trzymamy w tajemnicy (pewnie chcieli by odebrać nam dziecko-albo w inny sposób nie dali by nam żyć...) Chcieli już nie raz rozbić nasze małżeństwo...Chcemy zmienić nazwisko i nie mieć z tymi ludzmi nic wspólnego...Odszedł jak moja mama poszła zadzwonić po policję ( tak mu powiedziała ale tego nie zrobila bo pojechał...) teraz M ma w piątek wolne dlatego dowiemy sie o formalności no i musimy zgłosić to na policji....bo to nie był pierwszy raz jak zrobił taką rozrubę...Mój M często wraca do domu w nocy-a on obiecywał,ze się na niego zaczai... Wczoraj bardzo się zdenerwowałam-a dziś z nerwów wróciły wymioty...Dowiedziałam się,że on nie uzanje naszego cywilnego slubu-nie będzie innego. Ten jest najważniejszy dla nas... Co za ludzie... cała rodzina to bagno-dobrze,ze mój M się z niego wygrzebał...

Fajnie,że ćwiczysz-ja jakoś nie mogę się zmobilizować- 30 zajdę do szkoly rodzenia



Majeczko wiem z własnego doświadzczenia, że jak pójdziesz na policję i powiesz , że ktoś Wam grozi to policjant powie - przykro nam ale w tej sprawie nic nie możemy zrobić, bo nikt nikomu nic nie zrobil a na podstawie tylko samych gróżb oni NIC nie zrobią.
Jeśli nie daj Boże doszło by do pobicia - dopiero wtedy mogą się koło tej sprawy zakręcić.
Tak było w moim przypadku jak miałam problemy z pijącym bratem 4 razy wzywalam policję na "gorąco", wtedy, gdy byla awantura i dopiero potem sprawa poszla do sądu grodzkiego i zapadl wyrok.

Itak sobie myślę, że jak zmienicie nazwisko a oni się o tym dowiedzą to będą się probować mścić, uważajcie na siebie, ludzie pod wpływem alkoholu i takiej nienawiści są nieobliczalni.

Ale głowa do góry, każda nawet najmniejsza awanturę od razu powinniście zgłosić

na policję

6c8ac34a9d.png

2ff2fcf6e9.png

888f779fe9.png
 
Magdasf1- gratuluję 7 miesiąca, a słowami teściowej się nie przejmuj- większość teściowych tak chyba z natury już ma ,ze chcialabyna każdym kroku sprawić swoim synowym ból

Moja akurat się bardzo cieszy, że będzie mieć drugiego wnuka ale nie raz płakać mi się dzięki niej chciało- potrafi być wredna.:szok:

Teraz jest milutka bo ma 4 synow a tylko my narazie mamy dziecko a teraz jeszcze będzie drugie.. więc tylko od nas ma wnuki, które jeszcze są tak daleko od niej:tak::tak:

6c8ac34a9d.png

2ff2fcf6e9.png

888f779fe9.png
 
wczoraj jeszcze sie wkurzylam, bo zadzwonila moja tesciowa, i tak gadalysmy o ubrankach i ona powiedziala ze jeszcze nic nie kupuje, bo "TO" sie jeszcze nie urodzilo. Jakby mnie ktos w twarz uderzyl, tak mnie to wkurzylo, ze powiedzialam mojemu m. ze tam nie pojade poki mnie nie przeprosi, co tam mnie poki Stasia nie przeprosi, bo to "TO" nie jest, tylko zywa istotka. Poza tym ciagle mam wrazenie ze bedzie takiej "drugiej kategorii", az sie poryczalam tak mnie wzielo ze az na nia nabluznilam:wściekła/y:

Faktycznie niezbyt dobry wydźwięk ma takie sformuowalnie ale może faktycznie nie chciała przez to powiedzieć nic złego?? Ty ją znasz najlepiej więc odszyfrowałaś jej myśli. Moja teściówka zawsze mnie wita pytaniem: Jak się mają wszystkie moje dzieci?? To jest bardzo miłe;-)

Majeczka, okropna ta Twoja historia. Wydaje mi się, ze ze mnianą nazwiska nie będzie tak łatwo. Moja siostra zachowała swoje panieńskie nazwisko po ślubie ale po czasie okazało się, ze jest to niewygodne. Czesto musiała się tłumaczyć, ona nazywała się tak a dzieci po ojcu...wiec jak chciała cos załatwic no to tłumaczyła kim jest dla tych dzieci. W końcu w urzędzie zmienili jej to nazwisko ale łatwo nie było.
Nazwiska najczęsciej zmieniają jak mają negatywny wydźwięk.
Moze coś w necie znajdziesz??

A we mnie dziś życie znowu weszło. Chatka wysprzątana. Pomidorówka ugotowana. Ja sama ogarnieta i podmalowana więc jest ok:tak::-D
 
reklama
MAJECZKO wspolczuje tej sytuacji z tesciem :-(Dobrze ze twoj M jest calkiem inny niz jego rodzice.A z ta zmiana nazwiska to nie wiem co napisac bo sie na tym nie znam :no:Zycze powodzenia
WANILIA a ty jak sie teraz czujesz ?????????
KAKA to super ze ci sie chce cos dzis robic :-D

Ja sie ociagam aby isc do tego szpitala bo jednak szpital to szpital i nie fajnie jest isc tam lezec ale zaraz sie ubieram i ide bo wole dmuchac na zimne i jeszcze do tych moich boli brzuch mnie boli jak na @Raz wogole mnie nic nie boli a raz to chodzic nie umiem Kurcze ze tez czlowiek na kazdym kroku musi dokonywac wyborow.
Moj M juz jest w domu i nie klocimy sie bo ja nie chce sie denerwowac jest miedzy nami spokojnie ale ja rozmawiam jak cos musze powiedziec i z mojej strony nie ma nic uczucia mam nadzieje ze dlugo tak wytrzymam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry