wanilia79
Entuzjast(k)a
w tym linku wszystko jest dokladnie napisane, i jasniej niz ja to napisalam ale coz sorki inaczej nie potrafie
Dorotka co to za szpital ze lekarzowi nie chce sie zbadac pacjentki przed przyjeciem??Normalnie az sie wierzyc nie chce
Madzia dobrze tłumaczysz tylko może my jakieś niekumate jesteśmy ;-)i każda z nas miała trochę racji, bo faktycznie jest napisane "tą samą chorobą". I w momencie kiedy najpierw choruje na grypę, a potem nawet po 2 tygodniach ide na zwolnienie ciążowe, to tego się nie sumuje, ale jak jestem np. przez 3 miesiące na zwolnieniu ciązowym a potem raptem tydzień zwolnienia grypowego i znów ciazowe, to już mogą to sprawdzić i podważyć.Kaka to jest tak ze jesli w czasie ciazy bylas np na zwolnieniu z powodu jakies przypadlosci zwiazanym z ciaza a potem wrocilas do pracy ale nie na dluzej niz 60 dni, to tamto zwolnienie tez sie wlicza do tych 182 dni, jesli bylas na zwolnieniu np na grype a dopiero pozniej z powodu ciazy to zwolnienie liczy sie od czasu "ciazowego" L4. Mnie to tak tlumaczono i tak to tez rozumiem.
To wszystko takie jest skomplikowane, ale ma wejsc ustawa ze kobiety w ciazy beda mogly byc 270 dni na zwolnieniu tak jak jest z chorym na gruzlice, szkoda ze na nas ta ustawa nie trafila....
Ufff... zagmatwało się, ale teraz już chyba jasne
:-).Dorka próbuj, próbuj, nie ma to jak czasem spalić głupa (bez obrazy), więcej się załatwi niż normalnie.

Ostatnia edycja:




