reklama

Październik 2008

Madzia ja zauwazyłam ale latem to wdac bo wiecej osob wychodzi na spacerki i mamus wystawia swoje brzuszki:))
A co do tych obiadków to Kaka wiesz co? ja przez 5 lat i troche gotowalam mojemu bylemu M obiadki i jeszcze te jego ulubione kluseczki (sama robilam) miesko itp bardzo zadko zupki a w sadzie na rozprawie rozwodowej dowiedzialam sie ze niedobre obiadki mu gotowałam!!!ale palant!!!
 
reklama
Oj ja to bym sie tym za bardzo nie przejmowala. tez niedawno sie dowiedzialam ze kiepsko gotuje, ale jakos wali mi to, jak sie nie podoba niech do mamusi jedzie na obiadek i tyle, 5 lat jestesmy malzenstwem przed slubem tez razem mieszkalismy i dopiero teraz sie doczepil, ja mu powiedzialam ze ja kiepsko gotuje to on moglby sie bardziej postarac w sypialni;-)krotka pilka, dla faceta to chyba najgorsze jak sie mu powie ze w lozku moglby sie bardziej postarac:-)
Kazdy inne upodobania wyniosl z domu, ja gotuje raczej lekko, tzn bez smietany, duzo warzyw itd, ale dla m. zawsze cos tlusciejszego zrobie bo wiem ze lubi, skoro tego nie docenia to ja tez go nie doceniam i czuje sie wtedy jak ja:-)
 
Oj dziewczyny to jest okropne jak facet niedocenia w kuchni:wściekła/y:i przykre:-(a najgorsze jak poruwnuje do kuchni swojej mamy yhhhhhhh.Mnie jeszcze to niespotkało:tak:takie narzekanie ale mysle ze wszystko przedemną:dry:a ten pomysł z niegotowaniem na drugi dzien jest dobry;-)ja uwielbiam gotowac i to sprawia mi wielką przyjemność tylko lubie wymyslac i kombinowac, gotowanie typu ziemiak i kotlet mnie dobija:-pzaraz wam wrzuce zdjęcia ciuszków dla mojego aniołka, pokaze wam w końcu co uzbierałam
 
napisałam sie i mi wszystko znikło.
dorotko lepiej dmuchać na zimne
czarna podeśle ci końska dawkę leku na robaki;) tak myślałam ze walczysz z łóżkiem
kaka niech od dziiaj M gotuje i już
beza to udany wypoczynek
zawadka gratuluje
gosi odpoczywaj

A ja dzis pózniej, pospałam do 9, potem skczyłam na zakupki, malin nigdzie nie ma, a taka mam na nie ochotę, pokupowałam miesko na grila, bedzie jutro lub w sobote bo M ma imieninki jutro. Więc jeszcze czeka mnie dziś sprzatanie domku. Wczoraj wieczorem byliśmy u znajomych.
Dzięki za to z zusem, ja policzyłam pi razy oko i mi się kończy ok 7 pażdziernika 182 dni, więc na wizycie 14 sierpnia spytam gina ile mam tego zwolnienia, lub księgowej, bo niechcę kożystac przed porodem z macieżyńskiego
 
Witam drogie mamuśki :-)

Ja nie ruszam się z łóżka. Brzucho pobolewa ale jakoś tak dziwnie. Jak leże to wszystko jest ok a jak tylko próbuję się ruszyć to od razu zaczyna boleć. Mam wrażenie tak jak bym jakieś mięśnie naciągnęła albo przeciążyła. bolą przy napinaniu brzucha i chodzeniu.

Widzę że dziś mamy bunt w kuchni :-) Ja z moim mężusiem przyjęliśmy zasadę że jak jedno jest w kuchni i gotuje to drugie tam nie wchodzi:-) Na początku ciągle się kłóciliśmy o to co powinno być w jaki sposób robione a tak dostaje gotowe podane i ważne że smakuje. Owszem zdarzają się rzeczy które jednemu nie smakują a drugiemu tak ale zawsze pod tym względem staramy się iść na kompromis. No i jeszcze muszę się koniecznie pochwalić że mój ukochany mężuś bardzo dobrze gotuje i na dodatek lubi to robić :-)
 
znalazłam coś ciekawego na temat actimela. Sama ostatnio się nim racze i troszeczkę jestem zaskoczona.

> ACTIMEL
>
>
> Aspekty, które trzeba mieć na względzie.
>
> ACTIMEL dostarcza organizmowi bakterię zwaną L.CASEI. Ta substancja jest
> wytwarzana w naturalny sposób przez 98% organizmów, lecz kiedy dostarcza
> się jej dodatkowo przez dłuższy czas, organizm przestaje ją produkować i
> stopniowo "zapomina", co musi robić i jak robić, przede wszystkim u
> osobników poniżej 14 lat.
>
> W rzeczywistości Actimel pojawił się jako lek dla tych niewielu ludzi,
> którzy nie wytwarzają tej bakterii, ale ilość tych osób okazała się tak
> niewielka, że lek ten okazał się nieopłacalny. By go zrobić opłacalnym
> sprzedano jego patent firmom żywnościowym.
>
> Departament Zdrowia zobowiązał ACTIMEL (firmę produkującą) do
> zaznaczenia w swoich reklamach, że produktu tego nie należy spożywać
> przez dłuższe okresy i firma ta dopełniła tego obowiązku, ale w formie
> tak zakamuflowanej, że żaden z konsumentów nie zauważy tego ostrzeżenia.
> (W każdym kraju wykorzystuje się inne kruczki językowe...).
>
> Jeśli któraś matka decyduje się na uzupełnienie diety żywnościowej
> swojego dziecka ACTIMELEM, nie zauważy żadnego ostrzeżenia o
> niestosowności jego użycia i nie dowie się, że może powodować poważną
> krzywdę w przyszłości, spowodowaną manipulacjami reklamowymi, aby
> powiększyć zyski producentów.
 
A to ciekawostka o red bulu...

>
> RED BULL
>
> TEN NAPÓJ JEST SPRZEDAWANY WE WSZYSTKICH SUPERMARKETACH NASZEGO "KRAJU"
>
> RED BULL został stworzony, by stymulować mózg osób poddanych dużemu
> wysiłkowi fizycznemu i wielkim napięciom stresującym, ale nigdy by być
> konsumowanym jako napój obojętny czy chłodzący.
>
> RED BULL JEST NAPOJEM ENERGETYCZNYM, który się rozprowadza po całym
> świecie z pomocą sloganu: Zwiększa wytrzymałość fizyczną, podwyższa
> zdolność koncentracji i szybkość reakcji, dodaje energii i poprawia
> rześkość.
> Wszystko to można znaleźć na puszeczce RED BULLA Napój energetyczny
> tysiąclecia...!
>
> Red Bullowi udało się dotrzeć do prawie 100 krajów świata. Marka
> CZERWONEGO BYKA ma jako swoich konsumentów młodzież i sportowców, dwa
> segmenty atrakcyjne, które zniewolono przez stymulację, którą powoduje
> ten napój.
>
> Napój ten został stworzony przez Dietricha Mateschitza, przedsiębiorcę
> pochodzenia austriackiego, który odkrył ten napój przez przypadek. Stało
> się to podczas podróży służbowej do Hong Kongu, kiedy pracował dla
> fabryki produkującej szczoteczki do zębów.
>
> Plan na bazie przepisu, który zawierał kofeinę i taurinę wywołał furorę
> w tym kraju. Słusznie przewidział olbrzymi sukces tego napoju w Europie,
> gdzie na razie nie istniał ten produkt i co więcej zobaczył wielką
> szansę przeistoczenia się w przedsiębiorcę.
>
> ALE PRAWDA O TYM NAPOJU JEST INNA:
>
> FRANCJA i DANIA właśnie zabroniły jego rozprowadzaniu, ze względu na to,
> że jest to śmiertelny koktajl, spowodowany zbiorem witamin mieszanym z
> GLUCURONOLACTONE, produktem chemicznym wysoko niebezpiecznym, który
> został stworzony przez Departament Obrony Stanów Zjednoczonych w latach
> sześćdziesiątych, by stymulować morale wojska ugrzęzłego w Wietnamie,
> który działał jako narkotyk halucynogenny, zwalczający stres wojenny.
> Jednak jego efekty w organizmie okazały się tak niszczycielskie, że
> został wycofany wobec wysokich wskaźników migreny, guzów mózgowych i
> chorób wątroby, które
> występowały u żołnierzy, którzy go spożywali....Pomimo tego na puszce
> RED BULLA można wyczytać wśród składników: GLUCURONOLACTONE,
> skatalogowany medycznie jako stymulant.
> Co jednak nie figuruje na puszce RED BULLA, to konsekwencje jego
> spożycia, które powinny być umieszczone w całej serii OSTRZEŻEŃ:
>
> 1).- Jest niebezpiecznie spożywać go, jeśli po jego spożyciu nie
> wykonujesz ćwiczeń fizycznych, ponieważ funkcja energetyzująca napoju
> przyspiesza rytm bicia serca i może spowodować nagły zawał.
> 2).- Jesteś w niebezpieczeństwie dostania wylewu do mózgu spowodowanego
> tym, że RED BULL zawiera składniki, które rozcieńczają krew, by serce
> mogło łatwiej przetaczać krew by móc w ten sposób wysiłek fizyczny
> uczynić mniej wyczerpującym.
> 3).- Zabronione jest mieszanie RED BULLA z alkoholem, ponieważ mieszanka
> ta zmienia napój w "Śmiertelną Bombę", która atakuje bezpośrednio
> wątrobę, powodując, że miejsce zaatakowane się nie regeneruje.
> 4).- Jednym z podstawowych składników RED BULLA jest witamina B12,
> używana w
> medycynie do ratowania pacjentów w stanie nieprzytomności po spożyciu
> olbrzymich dawek alkoholu. Stąd nadciśnienie i stan ekscytacji, w którym
> się znajdujesz po spożyciu RED BULLA, jak gdybyś był pod wpływem
> alkoholu.
> 5).- Regularne spożywanie RED BULLA wyzwala pojawianie się całej serii
> nieodwracalnych chorób nerwowych i neurotycznych.
>
> WNIOSEK: Jest to napój, który powinien być zabroniony, ponieważ jest
> mieszany z alkoholem i tworzy bombę zegarową dla organizmu, przede
> wszystkim wśród nastolatków i dorosłych, którzy nie posiadają tej
> informacji.
 
Marma czytałam i o actimelu i o red bullu. Jak wiele reklama może zdziałać, nie?

Hmm...a może się przeforsowałaś i dlatego boli. Odpoczywaj sobie.

Ja mam dziś na obiad pomidorówkę ;-). Kiedyś jak ugotowałam kapuśniak, którego M nie lubi jadłam przez 3 dni, bo on w gębe nie wziął. On się żywił w tym czasie kanapkami i nawet nie pisnął.
Kaka myślę, że w pracy ktoś M na odcisk nadepnął i musiał się na kimś wyżyć, a że padło na Ciebie i Twoją pomidorówę, to sorry, ale pojechał po całości. Podejżewam, że kara będzie długa i okrutna, za to godzenie...hhmmm, może być całkiem przyjemne :-p:-p
A ja porobiłam trochę porządków w szafkach, zakisiłam ogóreczki i od razu mi lepiej, jak się człowiek wyżyje to od razu spokojniejszy jest, a potem z czystym sumieniem na LB :cool2::cool2:.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Marma o red bulu wiedziałam i pomagam sobie nim na nocnych wizytach, lub na bługich dyżrach, a o actimelu pierwsze słysze dzięki

ja na obiad kurczaka z combiwara i kalofior, i się lenie az mi głupio
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry