reklama

Październik 2008

Ha, ha jak bylam w pierwszej ciąży to taka starsza ciotka mojego M stara panna krzyczala non stop " jedz, jedz bo jesteś w ciąży to musisz duuużo jeść"
aż wkońcu przestalam do niej chodzić...

6c8ac34a9d.png


2ff2fcf6e9.png


888f779fe9.png
 
reklama
a ja mam dola:-(
M siedzial ze mna 5 godzin i sie klocil , w przerwacg plakal, a mnie od tego wszystkiego brzuch zaczal twardniec i teraz siedze sama i boje sie ruszyc:baffled:
on jest jakis nienormalny....prawie 2 tyd temu mialam ta wizyte co mi gin powiedziala o moim cisnieniu, zadzwonilam do niego ze sie zle czuje i przyszedl po 3 godz:szok:bo przeciez byl zmeczony i poszedl sobie spac...w koncu jak przyszedl to gadal o tym ze i tak za niego wyjde...(to co ostatnio pisalam) i tydzien ponad go nie widzialam...teraz w pon przyszedl bo polonia mu powiedziala ze mu dokumentow w polsce nie zalatwi wiec mnie teraz potrzebuje...:wściekła/y:i dzisiaj chcial mnie ciagac po jakic urzedach w wawie bo przeciez ja mu musze:szok:pomoc!!!!chyba sobie zartuje...ja mam mu pomagac kiedy on mnie zostawia na tydzien w momencie kiedy zle sie czuje a teraz mam za nim biegac po miescie bo przeciez on musi miec swoje dokumenty.....ch...mnie to obchodzi wiec zaczal mi plakac ze go zlapia i zamkna w wiezieniu a pozniej deportuja do Afryki....i ze nagle on mnie kocha...:dry:wlasnie teraz jak mu potrzebna jestem...:crazy:jak mam takiemu kuzwa zaufac jak on mi takie akcje odstawia?!nie wiem co mam teraz z nim zrobic...chyba wole sama wychowywac Rafalka:-(przeciez to jakis kretyn z tego M...sorki ze Wam glowe zawracam ale nie za bardzo mam o tym komu powiedziec....:zawstydzona/y:
 
Asiulku współczuję - chyba bym podobnie zareagowała.
Jak potrzebowałaś pomocy i wsparcia, to jego nie było.
A teraz role się odwróciły i co .... ech.
Asiu zrób tak jak serduszko i rozum podpowiada.
 
Hej dziewczynki. Ja dzisiaj całyyyy dzień poza domem. Efekt 3x bodziaki i 1x kaftanik w Smyku, przy tzw. okazji, tzw. przelotem:-p

Pozdrawiam wszystkie i idę nadrabiać zaległości - a mało tego to nie jest;-)
 
Ciril to widzę, że dzień też fajnie spędzony i zakupy udane.
Foteczki mile widziane :-D
Ja już zmykam spać, jakoś jestem padnięta.
Więc dobrej nocy życzę dla Was dziewczyny.
Do jutra
 
Witam wieczorowo :)
magdziunia fajny dzień miałaś:-)
mirabelka73 współczuje tej przepukliny:baffled: Uważaj na siebie, i nie przemęczaj się.
czarna79 i jak samopoczucie po bułeczce?
kaka82 naciesz się teraz tym zainteresowaniem rodziny bo później wszystko przejdzie pewnie na maleństwo.
ppatqa gratuluję 3 rocznicy Ślubu i Życzę Wszystkiego Dobrego,dużo miłości i szybkiego porodu:-)
blond_20 współczuję Ci tej sytuacji z Twoim M, ciągle naraża Cię na stresy.:nerd: Zrób tak jak podpowiada Ci serducho. Mam nadzieję, że Twoja sytuacja szybko się wyjaśni i podejmiesz słuszną decyzję dla siebie i Twojego Rafałka-trzymam kciukasy.
A ja wreszcie w domu:-) Mój M śmieje się że nasz syn to jakimś rajdowcem będzie bo tyle km robię w czasie ciąży...Teraz oglądam TV i nadrabiam zaległości na BB. Życzę miłego wieczorka.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry