reklama

Październik 2008

Witam:-) Straszny chalas nas dzis obudzil, sasiadka wymienia futryny i drzwi, a ze mamy blok zplyty to musza wykuc te stare futryniska:baffled:I tak bedzie pewnie caly dzien, nic nie powiem oczywiscie bo jak my robilismy remont i wymienialismy futryny, tez nikt nic nie powiedzial, ana dodatek burzylismy jedna sciane tak ze sasiadce pekl sufit:baffled::baffled::baffled:
Ciril faktycznie wmanufakturze w 5-10-15 jest niewiele ciekawych ciuszkow dla maluchow, ale w M1 jest ich znacznie wiecej, niedawno kupilam tam bardzo duzo rzecze, oczywiscie dla malyc dam jest wiecej kreacji, ale dla chlopczykow tez mozna wybrac co nie co, w smyku to zaszalalam bo byl znacznie wiekszy wybor.


Blond nie daj sie zwariowac, wiem ze latwo sie mowi zeby sie nie przejmowac, bo to nie takie latwe ale przynajmniej sprobuj. Niektorzy faceci sa gorsi niz najbardziej rozpieszczone dzieci, mysla ze cos im sie nalezy tylko dlatego ze oni tak chca:crazy:
Magda, ustosunkowując się do Twego posta, rozmawiałyśmy sobie wczoraj wieczorem z teściową o mężczyznach. I ona mówi:angry:, że to inna rasa, z innej planety, dużo słabszy, więc pewnie dlatego to oni noszą nasienie, a nie my :-D:-D:-D, zeby przetrwał ich gatunek :-D:-D:-D Jak się uśmiałam!!!!!!!!!!!!
A dzień zaczęłam wcześnie, już jestem po sniadanku, umyte włoski, dziewczynki jeszcze chrapią smacznie, a mi pasuje taki spokój:laugh2::-p:laugh2: Zaliczę dziś kilka biur i urzędów (w końcu trzeba już zacząć:-p). Życzę wszystkim Mamusiom lekkiego samopoczucia :tak: Buzka :****************************
PS. Dziękuuję za Gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!
 
reklama
Ha, ha jak bylam w pierwszej ciąży to taka starsza ciotka mojego M stara panna krzyczala non stop " jedz, jedz bo jesteś w ciąży to musisz duuużo jeść"
aż wkońcu przestalam do niej chodzić...

Niezła cioteczka. U mnie w rodzinie wszyscy na mnie dmuchają i chuchają...nawet 80letnia babcia chciała mnie sprowadzić ze schodów zebym się broń Boże nie przewróciła...:tak::-D A ona bedula gorzej chodzi ode mnie.
A co do jedzenia to wszyscy zawsze pytają czy mam na cos ochotę ale nie wciskają na siłe ufff

a ja mam dola:-(
M siedzial ze mna 5 godzin i sie klocil , w przerwacg plakal, a mnie od tego wszystkiego brzuch zaczal twardniec i teraz siedze sama i boje sie ruszyc:baffled:
on jest jakis nienormalny....prawie 2 tyd temu mialam ta wizyte co mi gin powiedziala o moim cisnieniu, zadzwonilam do niego ze sie zle czuje i przyszedl po 3 godz:szok:bo przeciez byl zmeczony i poszedl sobie spac...w koncu jak przyszedl to gadal o tym ze i tak za niego wyjde...(to co ostatnio pisalam) i tydzien ponad go nie widzialam...teraz w pon przyszedl bo polonia mu powiedziala ze mu dokumentow w polsce nie zalatwi wiec mnie teraz potrzebuje...:wściekła/y:i dzisiaj chcial mnie ciagac po jakic urzedach w wawie bo przeciez ja mu musze:szok:pomoc!!!!chyba sobie zartuje...ja mam mu pomagac kiedy on mnie zostawia na tydzien w momencie kiedy zle sie czuje a teraz mam za nim biegac po miescie bo przeciez on musi miec swoje dokumenty.....ch...mnie to obchodzi wiec zaczal mi plakac ze go zlapia i zamkna w wiezieniu a pozniej deportuja do Afryki....i ze nagle on mnie kocha...:dry:wlasnie teraz jak mu potrzebna jestem...:crazy:jak mam takiemu kuzwa zaufac jak on mi takie akcje odstawia?!nie wiem co mam teraz z nim zrobic...chyba wole sama wychowywac Rafalka:-(przeciez to jakis kretyn z tego M...sorki ze Wam glowe zawracam ale nie za bardzo mam o tym komu powiedziec....:zawstydzona/y:

Oj Blondi. Ten Twój M nie dorósł do roli ojca niestety. Tak jak mówią dziewczyny, zrób tak jak Ci serce podpowiada. Jest też takie przysłowie, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie...Myślę, ze jest dość adekwatne do sytuacji.

A ja wreszcie w domu:-) Mój M śmieje się że nasz syn to jakimś rajdowcem będzie bo tyle km robię w czasie ciąży...Teraz oglądam TV i nadrabiam zaległości na BB. Życzę miłego wieczorka.

Może będzie jakimś sławnych chodziarzem i go zobaczymy go na Olimpiadzie za 20 lat??

Kuzwa...jeszcze jego durna wspollokatorka zadzwonila do mnie i krzyczala na mnie ro biac wyklad dokladnie 28min:wściekła/y:glupia jestem ze sie nie rozlaczylam...normalnie jestem ogluszona na prawe ucho...twirdzi ze powinnam zrobic wszystko dla M bo jest ojcem mojego dziecka...chyba ja po....

Ciekawe czy jego durna wspólokatorka przy okazji mu wytłumaczyła jak się powinien pojciec zachowywać. Masz wystarczająco duzo własnych problemów ale tego zdaje się nie widzi:wściekła/y:

rozmawiałyśmy sobie wczoraj wieczorem z teściową o mężczyznach. I ona mówi:angry:, że to inna rasa, z innej planety, dużo słabszy, więc pewnie dlatego to oni noszą nasienie, a nie my :-D:-D:-D, zeby przetrwał ich gatunek :-D:-D:-D Jak się uśmiałam!!!!!!!!!!!!

No i teściówka ma racje:tak:

Wczoraj M przyglądał sie moim piersiom. I pytał sie co na nich mam - pokazywał na rozstępy, które juz na samym początku mi sie zrobiły:dry: I on na to, ze ma wrażenie że to żywe rany i mu się słabo na ich widok robi:crazy:, że boi się tego jak moje ciało będzie wyglądało po porodzie. Ja też sie boję. Sama widze jak moje ciało się rozchodzi, powiększa i widzę te rozstępy na piersiach. Kurcze mógłby mnie jakoś wesprzeć...

A ja właśnie wciagam śniadanko;-)
 
Witajcie dziewczyny:-DJa wczoraj tez popoludnie nie mialam za mile:zawstydzona/y:poklocilismy sie tak mocno,ze juz nawet nie mialam sil siedziec przy kompie:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:.Pozniej troche lepiej bylo,a dzis popoludniu szczera rozmowa:crazy:.Gosia tesciowa ma racje faceci sa z innej planety!!!Smutno mi tu,ze tak blisko nie mam rodziny i z kim pogadac,telefon to nie to samo:confused:.Dzis nic specjalnego nie robie,wybieram sie na kawke do kolezanki i wygadac:-)
Blond nie mila sytuacja,zrobisz jak uwazasz.Gdzie on byl jak ty go potrzebowalas!!!!!!!????mam nadzieje,ze bedzie dobrze!
 
Wanilia cos podobnego czytałam:-p ale w sumie to moje moze 5-6 spotkanie z uchem w ciązy wiec nie panikuje:-p;-) Ja jestem dobrej myśli bo juz lepiej sie czuje. A skoro sie polepsza to złe wiesci nie moze oznaczac:-D

Czytałam również (tylko nie pamiętam gdzie), że pod koniec ciąży mogą mdłości i wymioty powrócić ze względu na ucisk dziecka na żołądek i inne organy.
Mi coraz częściej jest niedobrze, szczególnie po jedzeniu obfitszym.
Podobnie jak na początku ciąży. A innych dolegliwości nie ma.
Tylko się nam nie odwodnij! :angry:
 
tez tak powiedzialam, ale oni na to ze powinno sie ludziom wybaczac:)ciekawe ile razy sie powinno wybaczac....ja jestem niestety cieta na takie cos i mam dluuuuga pamiec do takich akcji...

Współczuję CI bardzo. Niestety to jest inna kultura, inne wartości, inna mentalność. Takie związki są bardzo trudne. (też miałam kiedyś czekoladowy sen).
Jednak to, że nosisz jego dziecko absolutnie Cię nie zobowiązuje do pomagania M. Szczególnie w sytuacji, kiedy on się Wami nie interesuje wystarczająco.
A pisząc wystarczająco mam na myśli "tak, żebyś Ty czuła, że to jest wystarczająco".
Spróbuj go może wziąć na przeczekanie. Zobaczysz, czy jego uczucia są papierowe, czy prawdziwe. A nawet gdyby go deportowali, to jeszcze nie koniec świata. Zawsze możecie się pobrać później.
Z tym, że to tylko moje skromne zdanie.
 
Ostatnia edycja:
Niezła cioteczka. U mnie w rodzinie wszyscy na mnie dmuchają i chuchają...nawet 80letnia babcia chciała mnie sprowadzić ze schodów zebym się broń Boże nie przewróciła...:tak::-D A ona bedula gorzej chodzi ode mnie.
A co do jedzenia to wszyscy zawsze pytają czy mam na cos ochotę ale nie wciskają na siłe ufff

Wczoraj M przyglądał sie moim piersiom. I pytał sie co na nich mam - pokazywał na rozstępy, które juz na samym początku mi sie zrobiły:dry: I on na to, ze ma wrażenie że to żywe rany i mu się słabo na ich widok robi:crazy:, że boi się tego jak moje ciało będzie wyglądało po porodzie. Ja też sie boję. Sama widze jak moje ciało się rozchodzi, powiększa i widzę te rozstępy na piersiach. Kurcze mógłby mnie jakoś wesprzeć...

Kurcze! Jak wstawić kilka cytatów w jednym poście???
Przepraszam za trzy posty pod rząd.

Moi rodzice, a szczególnie mama to mi ciągle wyrzuty robi jak jem, ciągle się pyta ile przytyłam i czemu tak dużo :-(
Dodam, że sama waży ok. 100kg a w ciąży ze mną przytyła 25 i nigdy ich nie zrzuciła. Wkurza mnie to jak nie wiem co.:crazy:

A ten Twój M. Kaka to zdecydowanie przegina.
Z księżyca się urwał jak myślał, że w ciąży ciało CI się nie zmieni.
Ale tak to jest - naoglądają się modelek po porodach z "wyfotoshopowanymi" brzuchami, cyckami i gębami i im się w d... przewraca.
Ja też widzę, że mój mąż patrzy na mnie z lekkim niesmakiem. No ale przynajmniej się nie odzywa i nawet w żartach nie nazywa mnie grubaskiem itp.

A dzisiaj 2 wizyta w szkole rodzenia.
Nie podobało mi się tydzień temu, ale to jedyna bezpłatna w naszym mieście, więc jakby nie mam wyjścia.
Wstępnie ugadałam się z położną - biorę ją na poród prywatnie - bo tyle porodów, że małe szanse na rodzinny. Tylko obawiam się trochę, bo ona wyjeżdża we wrześniu do sanatorium i jakby coś się działo wcześniej, to zostanę na lodzie.
Ale, że na razie wszystko ok, to chyba się na nią zdecyduję. To taka położna z powołania - kocha swoją pracę. I chroni krocze, kiedy tylko się da :)
 
Hej ja odrana już piorę następne ciuszki.
Wykorzystuję pogodę.

A co do mdłości i nudości w końcówce ciąży, też to słyszałam.
Ucisk powiększonej macicy na żołądek.

Ok mykam dalej.
Miłego dnia
 
A moj jak ja placze ze wygladam jak slon, ze bede miala juz totalnie obwisle cycki mowi ze i tak pieknie wygladam:tak:Kochany jest poprostu przynajmniej pod tym wzgledem;-)a moze mowi tak bo na cos liczy:-D:-D:-D
Kaka ja mysle ze twoj m. nie mial nic zlego namysli, dla ciebie to normalna sprawa, jestes kobieta masz instynkt macierzynski i liczylas sie pewnie z tym ze takie rzeczy beda mialy miejsce, Faceci musza dorosnac i do roli ojca i do tego ze to ze zmienia sie cialo wcale nie znaczy ze bedzie gorzej wygladalo, poprostu bedzie troszeczke inaczej...daj mu czasu zeby sie przyzwyczail do tych zmian. Oni tez przeciez sie zmieniaja (czyt. tyja, chydna, lysieja itd) a mimo to ich kochamy bez wzgledu na wszystko.
 
Heloł
wczoraj Czarną a dzisiaj mnie muli, Na szczęscie jeszcze nie byłam w toalecie, ale cofa mi sie i cofa :szok:
Malena zamiast cytuj kliknij na + (zrobi się na różowo i zmieni na minusa) możesz w ten sposób zaznaczyć kilka cyctatów a potem na nie wszystkie jednocześnie odpowiadać.
Kaka widocznie Twoj M już tak ma, że mówi co myśli zamiast mydlić oczy. Wiadomo, że rozstępy zostaną, ale to nie znaczy, że przez to będzie kochał Cię mniej. A babcia the best!!!
Mój twierdzi, że wyglądam apetycznie - ale jest wyposzczony przez tą moją szyjkę, więc pewnie i krowa jet dla niego apetyczna :rofl2:.
Motylku uuuu talerze latały??? I jak tu się nie denerwować w ciąży?

Odnośnie facetów, moja sis twierdzi , że to podgatunek i zgadzam się z nią w całej rozciągłości :tak:

Magdasf masz dziś świetną okazję, żeby ewakuować się z domu na cały dzień :-).

Idu na jakiś spacerek, bo coś niedobrze mi :baffled:.
 
reklama
Hej u mnie właśnie M pojechał z towarem, będzie zapewne w nocy z powrotem, pierwszy raz jechał tak późno, ale dziś bedzie negocjować ceny, bo euro leci na łep na szyje. A najgorsze jest to ze jedzie w ten upał, u nas ma byc dzisiaj 33stopnia. A ja mam sie dobrze, na zewnatrz skwar, więc juz dzis staram się z domku nie wychodzic jak nie musze.
Acha i M zostawił mi specyfikacje do zrobienia, więc posiedze nad kompem.

Dzieki dziewczyny.

Magdasf my wczoraj kupiliśmy 3 rzeczy w 5-10-15, ąz jestem zdziwiona ze jest w ZG, ale fajne rzeczy są głównie dla dziewczynek, malo jest dla chłopców.
Kaka delikatnego masz chłopa, mo naszczeście przetrenowany, w końcu konie są na tyle urazowe, ze jak nie ja to on, a teraz mu dochodzi robienie za weta bo ja oczywiście sprawdze rane czy coś, ale mu zostawiam podanie zastrzyku czy zajecie sie ranami, bo ja wole nie ryzykować, on śmieje sie ze zrobi technikum weterynaryjne i bedziemy razem pracować. narazie to mnie pociesz z wyglądem ze mam tylko brzuszek, ale prawda jest taka ze dupsko mi rośnie jak głupie, waga też
motylek usmiechnij się
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry