reklama

Październik 2008

nie rycz!! palanci nie zaslugują na płacz kobiet a ty za chwile będziesz miała na kogo przelać moooorze miłości ;) a wtedy bedziesz tak promieniała, że niejeden będzie do ciebie wzdychał:-)

Popieram w całej rozciągłości :tak:, ale łatwo mówić.

Ale mam doła własnie rozmawiałam z M i dostają nowe zlecenia i jest coraz więcej pracy i najprawdopodobniej nieprzyjedzie na poród miał przyleciec po 4tyg a przyleci po 6tak jak zawsze czyli 2tyg po planowanym terminie porodu:-(:-(:-(:-(:-(i miał dostac urlop żeby dłuzej pobyc ze mną po porodzie i go raczej niedostanie, niewyobrazam sobie jak to bedzie bez niego ale mam załamke:-(:-(:-(:-(

To przykre, ale może coś się zmieni albo nadarzy jakaś okazja.

wanilia tez uwazamze to psy sie lasza.a na sympatie kota trzeba sobie zapracowac wiec ja je wole.ale zawsze sa 2 obozy-malo spotkalam osob ktore lubulyby tak samo psy jak i koty

Ja miałam dwa psy w życiu. Oba żyły ok 10 lat. Od 5 lat odkąd mieszkam "na swoim" mamy kotkę i szczerze powiem, że wydawało mi się, że kot będzie niezależny i prowadził życie obok nas, a ona jest prawie jak mały piesek - biegnie do drzwi się przywitać, śpi "nosek w nosek" i ma dużo cierpliwości dla Martynki. Nieoceniona jest podczas wyjazdów, gdzie bez problemu zostanie na weekend sama, no i nie trzeba wychodzić na spacery - są plusy. Z psem jest jednak więcej kłopotu jeśli chodzi o wyjazdy jeśli się nie ma kogoś do pomocy.

Witam się baaardzo wieczorową porą :-p:laugh2:
Miałam dzień pełen atrakcji, lepiej niż w cyrku :-D:-D:-D
Rano teściu postawił dom na nogi, bo na 8 mial przyjsc Facet od internetu, żeby zainstalowac routera (tak to sie pisze?!), żeby teściu mogl sobie korzystac z naszego necika za free :-p. Nerwu, nerwu, dalej polecielismy znowu po urzędach :-p mam status bezrobotnej ale zdolnej do pracy:laugh2:. Jeszcze zachaczylam o księgową M., bo moj szpital od czerwca wymaga potwierdzenia, ze jestem ubezpieczona :-p Potem zupki-srupki dla Juli. Odwiedzila mnie jeszcze siostra ze swoją Małą, gadalysmy z naszą Mamuską przez Skypa (Oczywiscie mama beczala:tak:). Potem polecialam do ginki (to juz na innym wątku). Po gince zakupy obiadowe, a po obiadku prasowanie i spacer. I tu najlepsze: wyszlysmy z Piotrka siostrą i jej dziewczynkami, moja Julą nad jezioro, żeby Lalki się wyhasały, a tu....:szok:Burza, siet.... Blyskalo, lało niemiłosiernie, ale mialysmy taki ubaw, że mnie brzucho rozbolał. Krążyłyśmy jak głupie, bo co chwile deszcz padał coraz mocniej :tak: I w koncu mokre, w kalużowym błocie o 7 wieczorem dotarlysmy do domu. A w domku gofry i gorąca herbata (teściówka się spisała na medal:tak:). A teraz wykąpana i pafnąca zajrzalam na BB. Dzięki za pamięć :))))))))))) BUziam mocno :*******************************

:-D:-D:-D nie ma to jak dobre zakończenie dnia

Hej poczytaw później Was - dizś cały dzień spędzony na prasowaniu i układaniu ciuszków.
Jeszcze jedna partia poszła do prania dziś, ale deszczyk troszkę postraszył i suszą się na strychu.

Jakąś godzinkę temu dostałam od przyjaciółki sms, iż leży na patologii ciąży (34/35tc).
Wczoraj miała ból w nerkach a dziś nie mogła wytrzymać i pojechała do lekarza.
Okazało się, że to skurcze i brzuszek ma twardy jak blat stołu.
Podłączono ją pod ktg na 4 godzinki i kazano leżeć w szpitalu.
Szyjka 1 cm ma i jest zamknięta.
Nawet nie przypuszczała, że to mogą być skurcze i jej synek już rwie się na świat.
W sumie lekarze powiedzieli iż lepiej byłoby, gdyby urodził się mały o czasie a nie przed terminem.

Ech zmartwiłam się i mam nadzieję, że będzie dobrze u niej.
Przepraszam że tak samolubnie.
Zmykam się położyć i odreagować snem.
Pa dobranoc dziewczyny.

Patologia to żadna przyjemność, ale jak mus to mus. Powodzenia dla koleżanki.
 
reklama
Hej poczytaw później Was - dizś cały dzień spędzony na prasowaniu i układaniu ciuszków.
Jeszcze jedna partia poszła do prania dziś, ale deszczyk troszkę postraszył i suszą się na strychu.

Jakąś godzinkę temu dostałam od przyjaciółki sms, iż leży na patologii ciąży (34/35tc).
Wczoraj miała ból w nerkach a dziś nie mogła wytrzymać i pojechała do lekarza.
Okazało się, że to skurcze i brzuszek ma twardy jak blat stołu.
Podłączono ją pod ktg na 4 godzinki i kazano leżeć w szpitalu.
Szyjka 1 cm ma i jest zamknięta.
Nawet nie przypuszczała, że to mogą być skurcze i jej synek już rwie się na świat.
W sumie lekarze powiedzieli iż lepiej byłoby, gdyby urodził się mały o czasie a nie przed terminem.

Ech zmartwiłam się i mam nadzieję, że będzie dobrze u niej.
Przepraszam że tak samolubnie.
Zmykam się położyć i odreagować snem.
Pa dobranoc dziewczyny.
Mam nadzieje,ze kolezanka dolezy terminu:tak:!Ja juz czesc ciuszkow tez mam poprasowane i poprane,uwielbiam je ogladac:-D

Tez prawda ... u niektorych w domu smierdzi kotami okrponie...tylko moje wszystkie kastrowane sa zeby tego nie bylo:)a z tym wlazeniem do jedzenia to mi sie tez nie podoba...
ja dzisiaj dola zalapalam i placze od kilku godzin.jutro na weselu bede wygladac jak 7 nieszczesc.moj ukochany eks jutro idzie na wesele tez z jakas laska i zzera mnie zazdrosc tak strasznie ze zanosze sie od placzu:(((((((((((ja sie nigdy nie odkocham:((((zwariuje zaraz:(
Wiem jak boli gdy ktos kogo sie kocha,spotyka sie z inna!Mam nadzieje,ze jezeli jest Wam pisane to jeszcze wrocicie do siebie:tak:.Skoro on utrzymuje z toba kontakt to widocznie,nie moze zapomniec....
Ale mam doła własnie rozmawiałam z M i dostają nowe zlecenia i jest coraz więcej pracy i najprawdopodobniej nieprzyjedzie na poród miał przyleciec po 4tyg a przyleci po 6tak jak zawsze czyli 2tyg po planowanym terminie porodu:-(:-(:-(:-(:-(i miał dostac urlop żeby dłuzej pobyc ze mną po porodzie i go raczej niedostanie, niewyobrazam sobie jak to bedzie bez niego ale mam załamke:-(:-(:-(:-(
Mysle,ze jak dzidzia sie urodzi to bedzie gnal do domu:-D

Ja wczoraj wrocilam w nocy,bo bylismy po kolezanki-kolezanke;-) na lotnisku.Dzis sobie troszke pospalam,a popoludnie spedzamy odwiedzajac znajomych:-)
 
Witam
Ppatqa to wesele jest w Przytocznej:tak:tam gdzie cale zycie miaszkalam
a ja z kolei za moment wychodze na mije(no nie do konca moje) tym razem w Wiazownej...
to do jutra
3majcie sie:tak:
 
Witajcie weekendowo,
jejku jak te tygodnie szybko lecą!

- dizś cały dzień spędzony na prasowaniu i układaniu ciuszków.
Jeszcze jedna partia poszła do prania dziś, ale deszczyk troszkę postraszył i suszą się na strychu.

Magdziunia zaraz wiedziałam, żeś zakopana pod Twoimi stertami miniciuszków :-p A koleżance życzę niech zaciska nóżki i jeszcz z 2-3 tygodnie potrzyma.

Blondi mam nadzieję, że dziś nastrój lepszy. Myślę, że jeszcze wszystko się ułoży.
Ppatqa kobito! a kiedy Ty się wysypiasz, korzystaj teraz, bo potem Kamilek nie da Ci pospać.
Gosia a Ty i Twój M to wiecznie jak w miesiącu miodowym. Fajnie, przynajmniej nie masz okazji się z nim poprztykać. ;-)

Ja dziś znów w gorszej formie, już nawet nie będę Wam wymieniać co znów mi dolega :wściekła/y:. Zamierzam więc leżeć i czytać książki. No może jeszcze po allegro pobiegam :rofl2:
Miłego weekendziku Panienki!!!
 
Magdziunia nie jest tak zle 2 góra 3 tyg i maluszek bedzie donoszony. Moja ginka wczoraj mi powiedziała abym jeszcze z 4 tyg dała rade bo potem to jak cos to juz bedzie bdb. Ale ja zamierzam jeszcze z 9 tyg sie wstrzymac z porodem:-p
Ale powiem Ci ze ja bym na twoim miejscu portami trzesła kazda koelzanka cosik ma:-( a wiem ze to zbyt pozytywnie nie działa.:tak:

Vanilia gadaj jak na spowiedzi co dolega. My tez tutaj sie uzalamy i skarzymy. Kto lepiej zrozumie ciezarna jak nie druga ciezarna:-p

Minisia ja trzymam kciuki wiesz za co:)))


A ja miałam dac na luz a od rana wiecznie cos myslałam ze szybciuchno pojdzie ale dopiero skonczyłam. Jedziemy dzis do tesciów wiec trzebabyło przygotowac cosik na grilla:cool2: ugotowac obiad, sprzatnac chatke to jeszcze na koniec stwierdziłam ze trza jeszcze umyc podłoge:-p. Teraz pranko sie pierze a ja mam LB;-) ale jeszcze musze jakies szmatki na wyjazd spakowac ale to pozniej:-p
 
Ostatnia edycja:
Kasia jęslij pies to problem przy wyjazdach, to co ja mam powiedzieć, 3 konie, 2 psy, 5 kotów
wanilia M dziś nie wstaje do pracy, wiec ktoś musi zwierzyniec nakarmic, a zresztą cos żle mi sie spi ostatnio
czarna a nie miałaś odpoczywać:) ?

Ja na chwilke, bo skończyły nam się zaczepy na linke i M po nie pojechał, pranka 2 juz ładnie wiszą na zewnatrz, chałupka i stajnia zrobiona, dzis raczej skończymy płot. Mam w końcu chwilke na alegro
 
Witam!!
Ja dzis od rana sprzatanko, pranko robienie kompocikow i obiadku(kluski i żeberka) mniam:tak:
Moja ksiezniczka cos leniwa ale teraz zapodalam sobie kawke i drozdzowe to az czkawke dostala tak pije lakomie pewnie slodkie wody:-D
Czarna wiem, wiem ani mi nie mow takiego mam stresa za 20 min zaczyna TRZYMAM KCIUKI !!!!!
Powiedzcie mi czy pierzecie w specjalnych proszkach czy w zwyklych tez ale dokladniej plukacie bo ja zawsze pralam w specjalnym a teraz sie zastanawiam czy nie zeksperymentowac;-)??? no i czy macie plyn do plukania dla dzieci ale tSilan albo Lenor???
Blond zycze ci duzo sily na tym weselu!!!!
 
reklama
ppatqa no teraz odpoczywam:-p:-D:-D ale ty tez wiecznie w biegu i zrece pełne roboty:rofl2:
Minisia szczerze ja piore w vizirze tak prałam wczesniej a uzywam lenora tylko ze 2x płukam:tak: Ja podchodze tak ze jezeli cos sie bedzie działo ze skórka wtedy przejde na dzieciece proszki. Jak narazie córy nie miały z tym problemu. Wiec teraz tez tak zrobie;-)
To ja dalej trzymam kciuki za twojego M oby juz cie wyreczył w prowadzeniu:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry