reklama

Październik 2008

mirabelka ja się szczepiłam z 2 lata temu, ale tylko dlatego ze bałam sie za przez te konie w końcu wyyladuje na ortopedii na dłużej
blond paranoja z tym odsyłaniem, u mnie jest jeden szpital w powiecie to ciekawe gdzie by odesłali
antuanet to pogada taka jak u mnie
malena i masz sukienke

A ja zjadłam obiad i pospałam godzinkę, jejku powród do pierwszych miesięcy ciazy czy co???
 
reklama
Najgorsze jak czlowieka odsylaja:wściekła/y:wtedy najlepeij chyba zrobic afere:crazy:.
ppatga ja tez ostatnio bym tylko spala;-),trzeba odpoczywac poki mozemy:happy:
U nas pogoda tez do d....Jakos pochmurno,a wczoraj byla burza-jak ja nie nawidze:wściekła/y:,bo boje sie strasznie:szok:.Ja wlasnie smaze placki ziemniaczane:-p
 
Hejka!!
Ja dzis o 7 rano bylam z moja Wika na kontroli u endokrynologa i zaplacic za kolejny egzamin mojego M mam nadzieje ostatni!!!:wściekła/y: tak mi zlecialo do 12.
Potem szybko obiad, wstawilam pranie a wczorajsze uprasowalam choc nie wszystko bo by mi krzyz odlecial:tak:
Motylku ja wczoraj mialam to na obiadek:tak:
Czarna gratuluje udanego zakupu
Madzia swiatelko dla maluszka
[*]
Justynka i ja mam nadzieje ze maluszek dotrwa chociaz do 36 tyg.ale i teraz jakby co to juz jest dobrze.
Wiecie co moze nie straszmy sie juz tymi info.a maluszkach bo i ja zaraz panikuje:-(
Ale mnie kusicie tym leczem no:-D
 
A ja chyba dziś po wczorajszym sprzątaniu mam lenia.
Leżałabym i leżała.
Nawet obiadku odgrzać mi się nie chce.
Wypiłam już chyba ze 3 szklanki soku pomarańczowego i ... ufff.
Niby gorąco nie jest - chociaż teraz piękne słoneczko świeci i błękit nieba wszędzie a rano padało i szaro było.

Chyba wyciągnę męża na spacer, bo tak gnić w chałupce to szkoda :-D
 
:szok:ale szybko poszło:szok: i nie ma za co dziękować;-):-D

Malena fajnie, ze znalazłaś rozwiazanie;-)

U mnie stoi już łóżeczko. Pokrowiec od materacyka sie suszy a ja oczy ciesze;-)
Ale fajniutko kurde az zazdroszcze tego łózeczka Ja moje na ostatnia chwile rozłoże bo mi lalunia wsie zabawki wkłada:-D:-D:-D

Moje biureczko piknie złożone:-p teraz czekam na tapetke i jeszcze półeczki z dwie musze kupic nad biurko. A dzis kupiłam śliczna firaneczke do dziewczyn ale dopiero na koniec ja powiesze:tak:

Normalnie przez te nasze SIATKARY urodze zaraz:-D:-D

Wlazałm na wrześniówki i kurde ciary mnie przeszły bo tam dziś pierwsza własnie jest w szpitalu i sie rozdwaja. KURDE SZOK
 
Ostatnia edycja:
ppatqa to dobrze że masz to szczepienie za sobą, chyba 10 lat jest ważne
wanilia to pogoda się nam poodwracała :-)
wyszłam na zajęcia i po drodze złapała mnie ulewa i burza, do szpitala dotarłam w połowie mokra, na szczęście nie musiałam zaciągać żadnego pana do ćwiczeń, położna ze mną ćwiczyła :-D
Kaka fajnieże już łóżeczko złożone
idę zaraz za czarną czytać wrześniówki i ciekawe czemu nie przenoszą jeszcze czerwcówek i lipcówek, lubię patrzeć jak się zbliżamy do czołówki ;-):-)
 
Malena fajnie że znalazłaś rozwiązanie:tak::tak:
Czarna tez oglądałam mecz i tez sie spinałam z nerwów:-D:-D:-D
u na sie rozpogodziło:tak:ale ja jestem jakaś do d....no i w podbrzuszu mnie ćmi:-(:-(
Ja niemoge sie rozdwoić wczesniej:no::no::no::no:moi rodzice wyjezdzają do Egiptu wracają 25wrzesnia, M niebedzie, chyba bym sie załamała a zostaje sama z dwojką braci ktorzy mnie wyprowadzają z rownowagi i syfią w domu i nieposprzatają po sobie ja niewiem jak to zniose:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:oni nierozumieją ze jestem w ciazy i mi jest ciezko:dry:jak beda mnie wkuzac to wyniose sie na mieszkanko zeby nieurodzic szybciej z nerwów:sorry2:
 
reklama
Hejka!!
Ja dzis o 7 rano bylam z moja Wika na kontroli u endokrynologa i zaplacic za kolejny egzamin mojego M mam nadzieje ostatni!!!:wściekła/y: tak mi zlecialo do 12.
Potem szybko obiad, wstawilam pranie a wczorajsze uprasowalam choc nie wszystko bo by mi krzyz odlecial:tak:Ale mnie kusicie tym leczem no:-D

MInisia, ja tez dzis walczylam z prasowaniem i tez zostawilam koncowkę, bo juz nie moglam:-p A keidy Twoj M. ma kolejne podejscie???
A ja chyba dziś po wczorajszym sprzątaniu mam lenia.
Leżałabym i leżała.
Nawet obiadku odgrzać mi się nie chce.
Wypiłam już chyba ze 3 szklanki soku pomarańczowego i ... ufff.
Niby gorąco nie jest - chociaż teraz piękne słoneczko świeci i błękit nieba wszędzie a rano padało i szaro było.

Chyba wyciągnę męża na spacer, bo tak gnić w chałupce to szkoda :-D
My zdążylysmy przed deszczem (ulewą raczej) ze spacerem, ale po 14 bylo juz slicznie. Powiem Wam, że tak nagle dopadlo mnie zmęczenie... Ale tlumaczę to obecnością gości...... Jeszcze tydzień (UFFFFF!!!!!!!!!!!!!) :laugh2::laugh2::laugh2:
Jestem juz po kolacji i kilku kostkach czekolady:sorry2:
PS. A z wrześniowkami już się zaczyna....:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry