Czesc Dorotko

fajnie ze jestes i ze u Ciebie w brzuszku w porzadku

gorzej z tym Twoim M...

biedna jestes:-(
ja mam zamiar przezyc jeszcze 4 wesela

mam nadzieje ze nie i pogrzeb


to znaczy do konca sierpnia.
u mnie sie wali znowu wszystko:-

wściekła/y:M dal dup... i nie odzywa sie ponad tydzien, jesli tak bedzie dalej to bede musiala wrocic na wies do mojej mamy, bo nie dam rady sama:-(mam sesje poprawkowa we wrzesniu i mam nadzieje ze ja zalicze, a pozniej chyba bede musiala dziekanke wziac bo nie znajde opiekunki do takiedo malego dziecka...tym bardziej ze pewnie pazdziernik sobie odpuszcze no i miesiac po urodzeniu Rafalka tez...a 2 miesiecy nieobecnosci to mi nikt nie usprawiedliwi:-(wiec mozliwe ze juz w pazdzerniku wroce do mamy i tam urodze....przynajmniej sama nie bede...tylko smutno mi strasznie...mam wrazenie ze nie wyszlo mi w zyciu i wstyd mi wrocic do mamy na wies

niby nie powinno mnie obchodzic to co ludzie pomysla ale wiadomo jak jest na wsi...pojechala z narzeczonym na studia do Warszawy, wpadla z murzynem, teraz jest sama z dzieckiem, nie skonczyla studiow i wrocila na wies do mamusi....posmiewisko po prostu

odechciewa mi sie wszystkiego

przepraszam ze znowu tak marudze...ja tu ostatnio jakas smutna atmosfere wprowadzam ale ja nie wiem co zrobic.wszystko sie wali

