reklama

Październik 2008

Boziu, mi też okropnie gorąco!!!!! Co się chwilę poruszam leci ze mnie.... A dziś siostra M. dogodzila wszystkim pizzą :-p:-p:-p (z cukinia, tuńczykiem, oliwkami, papryka, pieczarkami, serem i cebulką- delicje!!!!).
M. poszedl się wlasnie kąpać, będziemy cosik oglądać razem :))))) Dobrej nocki Lalunie :**********************************************
 
reklama
dziewczyny to jest pyszne, ale mi głupio bo to strasznie proste danie i przyrządzenie :zawstydzona/y::-) : parówki, takie lepsze (ja lubię berlinki albo sokołów) zawijam w plasterek sera; ciasto francuskie gotowe (wyczaiłam w Biedronce za 2,85) tnę na paski ok. 3cm i te paróweczki z serem zawijam w paski ciasta. Dziś robiłam tez taki chudszy boczek zawijany w to ciacho, można kabanosy albo nawet owoce. Ono fajnie "puchnie" i jest chrupiące po około 12-15 min. w piekarniku na 200 stopni.
Czasem robię też tak: ciacho fr. na dwie części - jedną na spód naczynia żaroodpornego na płasko, na to szpinak wcześniej uduszony z czosnkiem, gałką muszkatołową, cebulką i przyprawami, na to ser feta pokrojony w kostkę i przykrywam drugą częścią ciasta fr. robię dziurki na wierzchu i też zapiekam.
Proste ale pyszne, mam nadzieję że nie nastawiłyście się na bardziej wykwintne dania :-)
 
Witam wieczorową porą :-)
ja też jakaś nie do życia dzisiaj jestem, po pierwsze cosik kiepsko się czuję, po drugie dopadł mnie nostalgiczny nastrój i z chęcią bym się komuś wyżaliła.

Blondi tak sobie myślę o Tobie i oczywiście to Twoja decyzja, ale czy nie dobrą alternatywą byłoby przejście na studia zaoczne? Nie wiem czy masz taką możliwość. W każdym razie mówiłaś coś o babci w Wawie, ona by Ci nie pomogła z małym? Mogłabyś sobie znaleźć pracę po jakiś kilku miesiącach po porodzie, znaleźć opiekunkę, a w pierwszym okresie po urodzeniu Rafałka poprosic babcię o pomoc. Nie znam dokładnie Twojej sytuacji, ale po co wrócisz na wieś, ok. mama Ci pomoże, ale co Ty tam będziesz robić, po dziekance i tak musisz wrócić do Wawy, a miasto to mimo wszystko więcej możliwości.
Ale zrobisz jak zechcesz i to na pewno będzie dobra decyzja. :-):-):-).

Dziewczynki życzę Wam milusiego weekendu,
Gosia i Motylek tylko ostrożnie z figielkami :zawstydzona/y::-p
Mirabelka ale pyszności:tak:
Czarna już kiedyś pisały dziewczyny o złośliwości rzeczy martwych :crazy::wściekła/y:
 
ppatqa pamietam jak kota wykastrowałam to biedny pół dnia niemógł
łba podniesc i łaził do tyłu albo na boki:)))
Gosia ja tez wlasnie juz po kapieli wybieram jakis filmik na seans wieczorny. M oglada mecz
Mirabelka takie najprostsze sa najlepszejsze(tak mówiła moja Niki kiedys) napewno zrobie:)))
Wanilia to ja pisałam o tych złośliwosciach rzeczy martwych:(((

Ja juz powoli kłade sie do łózeczka i bede ogladac filmik bo cosik mnie plecki bolą. Serniczek prawie gotowy
tylko czekam az zgestnieje galaretka aby zalac:))
 
czarna79 widzę ze kucharzysz do samego wieczorka. Podziwiam Cię:happy:
wanilia79 wypocznij a jutro będzie lepiej, zawsze jak mnie bierze "depresja" to kładę się i patrzę się w sufit-zazwyczaj pomaga.
mirabelka73 fajny przepis, na pewno wypróbuję ale to w przyszłym tygodniu.
ppatqa gratuluję udanej wizyty,nieźle Ci wyszło z tą sukienką-jeden wydatek mniej. A kiedy masz to wesele?
motylek6 cieszę się że imprezka udana:-) Pewnie Twój M zadowolony że ma Ciebie obok siebie, i że pamiętałaś.
Ja właśnie skończyłam pakować walizkę, usmażyłam kotlety na jutro i wzięłam prysznic. Pora spać, bo rano wyjazd. Życzę Wam udanego weekendu.Buziaki:-)
 
Czołem Mamuśki.

Wczoraj byłam 3 h w pracy i załatwiałam papiery na zasiłek a przy okazji odwiedziłam wszystkich i sobie pogadałam.
Po powrocie do domu musiałam iśc do weterynarza bo sunia miała ucho w kolorze sinokoperkowy róż. Dostała 2 zaszczyki i maść do czyszczenia ucha. No i 65zeta poszło się trzepac ale trudno. Biedna tak zawsze rozpacza u weta, że w nagrodę jej kupiłam nowy sznurek (taki specjalny do ciagania się z psami), który Karmel uwielbia a ten stary to lekko już capił:baffled:
Porobiłam też zakupki bo wiedziałam, ze dziś święto. Zaraz upiekę kruche ciasto z malinami i borówkami. Na ryneczku spotkałam koleżankę, która pod koniec roku wraca z macierzyńskiego do pracy i już jej zapowiedzieli, że raczej dostanie wypowiedzenie bo są cięcia w firmie:crazy::szok: Ona jest najmłodszym stazem pracownikiem w tej komórce i dlatego pójdzie w odstawkę. Mają też w tym dziale emerytkę, która trzyma się swej posady i nie chce odejść...kurczaki przez nią matka z dzieckiem straci pracę. Trochę mnie to wszystko przybiło. Dostałam też od niej 2 reklamówki ciuszków po jej małej;-) Nie wszystko mi sie bardzo podoba ale będę trzymać w razie W będzie co Małej na tyłek wrzucić;-)
Wczoraj też przyszły wszystkie paczki z allegro. Oglądałam wszysto i serducho mi się cieszyło. Poprosiłam M żeby karuzele zamonotwał. Chciałam sprawdzić czy działa, a po drugie chce puszczać Hani melodyjki żeby się osłuchała z nimi...może mniej będzie płakać jak je usłyszy;-)
Po tym wczorajszym bieganiu nogi miałam jak balony:crazy: już dawno mi tak nie spuchły ale wszystko zeszło przez noc.

Blond moze faktycznie studia zaoczne rozwiazały by sprawę?? Albo moze sciagnij mamę do siebie;-)
 
Kaka to faktycznie nie jest przyjemnie tej Twojej koleżance.
Qrcze baba stara mogłaby iść na emeryturę i dać pracować młodej dziewczynie.
Realia polskie .... ech.

A ja dziś jakaś taka śpiąca jestem.
Chyba gdzieś wybędziemy z małżem - ale pogoda jak na razie niezaciekawa - pochmurno i chłodnawo ... choć dla mnie lepiej, bo się dobrze czuję.

No i fajnie - mamy srebrny medal - pierwszy na tych Igrzyskach Olimpijskich.

Powoli się rozkręcamy ;-):-D
 
czarna79 widzę ze kucharzysz do samego wieczorka. Podziwiam Cię:happy:
wanilia79 wypocznij a jutro będzie lepiej, zawsze jak mnie bierze "depresja" to kładę się i patrzę się w sufit-zazwyczaj pomaga.
mirabelka73 fajny przepis, na pewno wypróbuję ale to w przyszłym tygodniu.
ppatqa gratuluję udanej wizyty,nieźle Ci wyszło z tą sukienką-jeden wydatek mniej. A kiedy masz to wesele?
motylek6 cieszę się że imprezka udana:-) Pewnie Twój M zadowolony że ma Ciebie obok siebie, i że pamiętałaś.
Ja właśnie skończyłam pakować walizkę, usmażyłam kotlety na jutro i wzięłam prysznic. Pora spać, bo rano wyjazd. Życzę Wam udanego weekendu.Buziaki:-)
Dzień doberek światecznie:-p
Ja jeszcze w łózeczku leże ale śniadanko juz zjedzone:rofl2: Dziś w planach mam wypoczynek i chciałam isc z dziewczynkami na lody a z malutka na plac zabaw tylko jak narazie bardzo pochmurno u nas:-( No ale cały dzien przed nami;-)
Antuanet no ty tez do pozna w kuchni siedziałaś:))) a ja celowo robiłam wczoraj aby dzis troszku odpoczac. Choc zrobienie obiadka mnie nie ominie:)
Kaka szkoda mi tej twojej koleżanki ale z drugiej strony mnie własnie wkurza ze jest taki podział i pogląd ze jak emeryt to juz nie moze pracowac:crazy: Co innego rencista który dostaje kase wałsnie dlatego ze nie moze pracowac a i tak pracuje zajmujac miejsce (choc są wyjatki) Bo ja mam u siebie na osiedlu wiele takich przypadków udawanych rent:tak: i aż mnie trzesie jak widze ze zbliza sie komisja to oni ledwo zyja latajac od lekarza do lekarza po zaswiadczenia a jak przyjdzie orzeczenie i kaska to lataja jak 20:nerd:
 
reklama
Heloł :-)
U mnie deszczowo-burzowo. Trochę nam się plany pokrzyżowały, bo mieliśmy jechać na południe do kościółka, a potem na festyn, ale jak pada to pewno nie pojedziemy nigdzie, bo nie chce się tyłka z domu ruszyć.
Chyba, że jeszcze się pogoda zrobi. :crazy::baffled:

Jutro planujemy zamówić mebelki (regalik do pokoju dzidzi) i już się doczekać nie mogę. Nie wiem tylko jeszcze na jaki kolor się zdecydować:
- ciemne boki jasne przody-drzwiczki
- całe ciemne
- czy ciemne boki a z przodu szachownica, czyli jedne drzwiczki jasne drugie ciemne i tak na przemian, co poradzicie??

Miłego dzionka (bez deszczu :-)).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry