reklama

Październik 2008

Wanilia to faktycznie mieliscie burze:szok::szok:

Minisia nie dziwie sie ze powolutku masz juz dosc gosci:-p

U nas wietrznie i mokro ale narazie ani widu ani słychu burzy. Ja niewytrzymałam zbytnio z moim lenistewem i zrobiłam przegląd i porzadek ciuchów Lauruni. Kurde nie u miem tak lezec i nic nie robic:-D:-D:-D
A ja czekam aż mi sie jakis film ściagnie bo nie mam co oglądac:-p:rofl2:
 
reklama
ello ciężaróweczki:-)

a u nas dziś łonecznie było i odrazu inny humor miałam, no może też dlatego że Robert był dziś w domu, też byłam szczęśliwsza:-)

qurcze, jutro Rob musi zadzwonic do sklepu, bo sie niecierpliwie że jeszcze tego łużka dla Laury nam nie dowieźli...:baffled: Dzwonili co prawda dziś, ale babeczka chciała rozmawiać z Mr a nie Mrs bo to pan kupował a nie pani :crazy:

Już nie moge sie doczekać, bo mam nadzieje małą wyeksmitować na CAłA wreszcie NOC do siebie. No i musimy kupić jej też szafe i wypoatrzyliśmy taką:
Wardrobe 3 doors 3 drawers white ANNIKA - price: 249 at JYSK
Jest fajna bardzo pojemna ma głębokie półki i szuflady no i jest biała:-) a to ważne, bo chce urządzić jej pokoik na biało-liliowo, z przewagą bieli. Zobaczymy co z tych planów wyjdzie:confused:

na jutro chyba nie mam planów, tzn dziś bo noc juz w zasadzie:nerd: zobaczymy co nam pogoda przyniesie:-)

nie wiem co tam suwczek pokazuje (bo lubi wariować) ale dziś, tzn w pitek zaczełam 33tydz i jestem z tego powodu bardzo zadowolona:-)
 
Witajcie
Jakoś nie mogę spać na obcym miejscu i nadrabiam zaległości na BB.
kaka82 współczuję tej Twojej koleżance. Mam nadzieję że szybko znajdzie nową pracę:tak:
minisia życzę Ci udanego wesela:-) Tylko tam nie szalej za bardzo...A co do gości to najgorsze jest sprzątanie po imprezach:crazy:
czarna79 tak myślałam że nie wytrzymasz tak długo "nic" nie robiąc.Ale ja też tak nie mogę...
mirabelka73 chyba już taki etap ciąży ze te hormonki szaleją. Mnie to ostatnio wszystko drażni, nawet to że mój M nie chciał teraz ze mną porozmawiać, tylko odwrócił się w drugą stronę:baffled: Bo niby jest noc, a w nocy powinno się spać...
wanilia79 współczuję takich wrażeń "burzowych". Mam nadzieję że dziś ładniejsza pogoda będzie tam u Was,a burza nie wyrządziła za dużo strat.
justyneczka a jak dzisiaj się czujesz?A szafa fajna, pojemna...
Byliśmy wczoraj ze znajomymi w kinie na filmie "Chłopaki też płaczą" . Ale się uśmiałam...Chcieliśmy pójść na starówkę pospacerować, ale ta pogoda nam nie dała. Dzisiaj wybieramy się do Muzeum Powstania Warszawskiego:tak: Życzę Wam miłego dzionka.I żeby pogoda się polepszyła...
 
Wanilia to faktycznie strachu się wszyscy najedliście.

Justyneczka chyba sie czujesz lepiej, co??

Minisia dobrej zabawy.

Antuanet24 i ja już spać nie mogę, wiec zaglądam na BB;-)

Zapowiada się kolejny deszczowy dzień:baffled: i znowu pewnie będziemy siedzieć w domu:baffled:
 
Cześć dziewczynki
dziś od 5 rano mieliśmy powtórkę z rozrywki, na szczęście nie trzaskało tak jak wczoraj, ale i tak nie można było spać. :baffled:
Mieszkam niedaleko Łowicza i choć wczoraj było słychać wycie syren strażackich to w najbliższej okolicy chyba nic groźnego się nie stało. Mam nadzieję, że to była już ostatnia burza, przynajmniej na ten weekend :crazy:.
Czarna, ale Cię rączki świerzbią do roboty, ciekawam czy z tydzień przed TP nie wleziesz na parapet okno myć :-p (co prawda ja mam właśnie taki zamiar co by się szybciej rozpakować.;-))
Justyna ładna szafa i faktycznie bardzo funkcjonalna :tak:
Domi udanego weselicha, ale oberki i twisty to sobie odpuść :-p

Miłego, pogodnego dzionka :-):-)
 
Hej z rana świeci słoneczko, ale wczoraj to było super.
Pojechaliśmy z mężem na 18 do kina na Mrocznego Rycerza - film 2,5 godzinki - już nie wiedziałam co robić w kinie.
Maluch tak tańczył w brzuszu - chyba głośno było dla niego :baffled: biedactwo.
Ale jak wyszliśmy to padał deszcz i błyskało się dookoła.
No nic trzeba było wrócić do domku jakoś - samochodem na szczęście.
Jejku waliło raz za razem i błyskało sie tak samo. Piękne pioruny widziałam przez szyby samochodu.
Deszcz tak padał, że wycieraczki nie nadąrzały zbierać wody - jechaliśmy chyba 40km/h :baffled::wściekła/y:

Ale dojechaliśmy - ja boję się burz, ale tą jakoś wytrzymałam.
Do domku od garażu leciałam w ekspresowym tempie - dobrze, że kapek nie pogubiłam.

Później tylko oglądałam przez okno rozbłyski na niebie - burza jakby wracała i wracała.
Później w wiadomościach obejżeliśmy z mężem co się działo w woj. opolskim, śląskim i łódzkim :no::no::no: ... koszmar.
Szkoda mi tych ludzi.
Jejku a na dziś zapowiadają też burze - mieliśmy z mężem iść do kościoła na ślub koleżanki .... hmm zobaczymy jaka będzie pogoda.

Wlaśnie zabrałam się za krojenie koperku i mrożenie go w pojemniczkach, a w tygodniu mam zamiar paprykę marynowaną zrobić - oczywiście dla męża, bo ja sobie nie pojem.
Może jakieś zupki czy przetwory dla dzidzusia :-)
Mykam i do później.
 
Witam sie sobotnio i zimno. Ja cala\niewyspana z bolem glowy, w nocy jak tylko zasypialam to od razu budzily mnie grzmoty, a ze lozko mamy obok okna to jak blyskalo to az razilo mnie w oczy:szok::szok::szok:I tak jest od wczoraj od 17, jak zrobilo sie ciemno zaczely sie grzmoty i blyskawice tak jest do teraz, co chwile grzmi i sie blyska, mam nadzieje ze za niedlugo sie skonczy bo tak tyci tyci boje sie burzy;-)
Wczoraj maly stresik bo maly wogole sie nie ruszal, i gdyby nie ta burza i to ze nie mialabym z kim Zochy zostawic to pewnie pojechalabym do szpitala. Na szczescie dzisiaj juz pare razy kopnal mnie pod zebrami co mnie troche uspokoilo.
Dziewczyny a od wczoraj tak chce mi sie zapalic papierocha ze zaraz oszaleje!!!!!Przestalam palic jak tylko dowiedzialam sie ze jestem 2 w 1, i jakos osbie radzilam ale wczoraj dopadl mnie kryzys, mysle ze przejdzie bo jem wszystko co wpadnie mi do rak, i jak tak dalej pojdzie to na porodowke bede sie toczyc:rofl2: M. mowi ze powinno przejsc, ale ja nawet z odleglosci 100 m jestem w stanie wyczuc ze ktos pali...
Ok milej soboty malo deszczu i troszke wiecej sloneczka
 
Hej dziewczyny:-) Posprzątałam i mam chwilkę dla siebie:tak:tak czytam o tych burzach u Was i w szoku jestem:szok: strasznie boję się burzy-cała nakrywam się kołderką... Wczoraj zerwał się wiatr-ale na szczęście nic nie było...i tak stracha miałam...
Do tego szafa narożnej jak nie było tak nie ma (to już 7 tygodni jak nie 8)...wkurzyłam się porządnie. Chyba wycofamy się i nie będziemy czekać aż nam sklep łaskawie ją dostarczy (wpłaciliśmy zadatek...) tylko zamówimy przez allegro...(taka sama a o połowę tańsza...:szok:)
 
Czarna, ale Cię rączki świerzbią do roboty, ciekawam czy z tydzień przed TP nie wleziesz na parapet okno myć :-p (co prawda ja mam właśnie taki zamiar co by się szybciej rozpakować.;-))
Miłego, pogodnego dzionka :-):-)
To ja juz powinnam z minimum 3 razy na porodówce wylądowac jakby te mycie faktycznie wywoływało poród. Ostatnio myłam w czwartek:-D:-D

Justynka bardzo fajna ta szafa. A pomysł na kolorystyke wręcz księżniczkowy aż jestm ciekawa efektu:-p

Magdziunia normalnie opowiesc jak z jakiegos thillera:tak:

Magdasf powie m Ci ze ja rzuciłam palenie jak byłam z Lalunia w ciązy. I teraz tez odczuwam wielki brak normalnie jestem w szoku ze po takim czasie:szok::szok::szok:

Majeczko dlatego ja wole kupowac albo przez allegro(choc szafe u producenta kupiliśmy) bo tez jakb ym miała tyle czekac to bym chyba sie lekko ....:sorry2:

A ja juz wam kiedys pisałam ze lubie burze:-D:-D:-D
Pozatym u nas barzdo mokro a ja musze leciec na miasto sprawy załatwic:baffled: i cosik na obiad zakupic:sorry2: i znów dzionek filmowy bedzie bo co tu robic w taka pogode:confused:
 
reklama
Magdasf - och współczuję tych burz ... więc i do nas dziś przyjdą napewno :baffled::wściekła/y:
A papieroski ... asio, asio odgonić myśli.

Majeczko może faktycznie warto zrezygnować i z allegro sobie wybrać - szybciej dostarczą.
Oby tylko zadatek oddali.

Zmykam już bo robota czeka na mnie - dziś mam ochotę na placki z jabłkami - chodzą za mną od kilku dni, ale jakoś nie bardzo chciało mi się je robić.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry