Rudson
Mamy październikowe 2007
hej kobitki
ja zaraz uderzam na jakieś małe zakupy bo światło w lodówce...a jako "słomiana wdowa" i "matka polka" muszę sama z tobołami i brzuchem pomykać
potem niestety muszę basen zaliczyć...a już nie chaiałam ze względu na upławy...no ale moja szwagierka (chrzestna domela) naobiecywała domelowi że jak przyjedzie na weekend (a mieszka w wawie) to go zabierze...on od 6 rano w kąpielówach o ciocię asię pyta....dzwonię do teściowej a ona że asia ma inne plany i nawet kostiumu nie przywiozła



kuźwa ja jak dziecku coś obiecam to na rzęstach staje żeby dotrzymać
rabbitku brałam magnez 500mg raz dziennie..ale ustąpiło i zadecydowaliśmy z ginem że raz dziennie 200mg...ale widze że mało...muszę napisać do niego (kontakt z moim ginem smsowy czaicie
)...nospę łykam doraźnie...jak już widzę że brzuch przegina
ja zaraz uderzam na jakieś małe zakupy bo światło w lodówce...a jako "słomiana wdowa" i "matka polka" muszę sama z tobołami i brzuchem pomykać

potem niestety muszę basen zaliczyć...a już nie chaiałam ze względu na upławy...no ale moja szwagierka (chrzestna domela) naobiecywała domelowi że jak przyjedzie na weekend (a mieszka w wawie) to go zabierze...on od 6 rano w kąpielówach o ciocię asię pyta....dzwonię do teściowej a ona że asia ma inne plany i nawet kostiumu nie przywiozła




kuźwa ja jak dziecku coś obiecam to na rzęstach staje żeby dotrzymać Rudson a ty jesteś na jakiś tabletkach....jak nie to polecam 2 razy dziennie no spe i 4 razy dziennie magnez...powinno pomóc....
rabbitku brałam magnez 500mg raz dziennie..ale ustąpiło i zadecydowaliśmy z ginem że raz dziennie 200mg...ale widze że mało...muszę napisać do niego (kontakt z moim ginem smsowy czaicie

)...nospę łykam doraźnie...jak już widzę że brzuch przegina

ktore okazyjnie kupil na cmentarzu bo był akurat u mamy

grrrrr. Przed chwilą oberwał za karę z garści fasolki i teraz to ja leże a on kroi marchewki
. Trochę odpocznę i mu pomogę bo biedak nie jest w kuchni oblatany i prędzej zginie śmiercią marną niż coś dobrego zrobi ;-)