Kobitki u mnie skurcze i twardnienie co chwila... wczoraj cały dzień dość dużo...wieczorem bardzo dużo ....po dodatkowym magnezie i nospie nic poprawy...całą noc twrdnieniespakowana jestem już do szpitala....czekam aż zaświta i dzwonię po teściową do domela i zbieram się...
...trochę się boję....mam nadzieję że jeszcze to powstrzymają![]()
Rudson wszystkie duchem jesteśmy z Tobą, będzie dobrze, nasze kcuki muszą pomóc.

mnie też co jakiś czas odwiedza. Na samym początku ciąży(jak jeszcze nie wiedziaam o niej)i okresu brak to myślałam że to właśnie przez to mi się opóżnia okres i przez kilkanaście dni nie brałam takiej ewentualności, a to właśnie była taka "ewentualność",ale teraz się cieszę i mam nadzieję że to upragniona córeczka (bo dwóch synów już mam).

