Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
tata jest z Mali , mama z Polski
moim zdaniem nie masz racji - nawet wśród rodzeństwa jest rywalizacja czy zarzuty że ktoś jest bardziej kochany.
najbardziej rozpieszczone są najmłodsze dzieci ,a starsze mają przechlapane wiem coś o tym![]()
myśle że najgorszy wpływ mają osoby z zwenątrz które mogą wytykać inność, jeżeli adopcję można tak nazwać.
Hej Wam laseczki.
Ja już mam osrane gacieZa 2 dni zostanę mamą i jestem przerażona
(( Wszystko mnie wku.......... mam chęć kogoś zabić !!! Nie wiem dlaczego mam takie nastawienie
(
tak, sanepid dowala karę i informuje us, a us ściąga z wynagrodzenia
No wlasnie z wieloma rzeczami jeszcze nie poszaleje, ale najwazniejsze ze coraz mniej odczuwam dolegliwosci po cc, poza tym Maxio jest tak slodziachny i grzeczny, ze az nie moge uwierzyc ze takie cudo mi pod serduchem wyroslo
No i powoli zaliczam juz wypady po zakupy, do parku... Czasem to dosc meczace, ale musze cos robic, bo mnie nosi, a ze junior ladnie spi w nocy, to mam sporo energii, tylko jeszcze mocy brak narazie
.
Dziewczyny, pomóżcie prosze.
Na USG (szczególnie z końcówki ciąży) są podane takie wartości jak EFW czyli przyblizona waga płodu, poźniej value i wpisana wartość, Range (o ile może się mylić USG), Age (wiadomo) i później Williams, gdzie albo jest napisane N/A, albo podane są %.
Ja mam podane %, a wcześniej było tam N/A.
Czy któraś z Was wie czego dotyczą te %? Macie tam coś wpisane?
Bo wpadłam w popłoch, że chodzi o chorobę Williamsa
hejka dziewczyny oczywiście was nie na drobie z czytaniem....ja już jestem szczęśliwą mamą dwojki ślicznotoczywiście już o tym wiecie...nie miałam laptopa więc nie pisałam ale spróbuje jak najczęściej tu zaglądać....i na wątek rozpakowanych...ufff nareszcie...powiem wam że cesarka to dla mnie traumatyczne przeżycie...ale już jest ok...nie boli..i polecam pas poporodowy...mój brzuszek przy nim dochodzi do siebie...
jeżeli chodzi o dzieciak.....to jestem zakochana...mój mąż też...Jula jest grzeczniutka baaaardzo....musi tylko się najeść do syta i śpi...jest przekochanym dzieckiem i wam życze takich spokojnych dzieciaków....Jaś-to delikatesik....dobrze kupki nie zrobi a już płacze...trzeba go lulać do spania bo inaczej nie zaśnie...ale też jest przekochany...chociaż martwię się bo coś oczko mu ropieje...noo i to prężenie jego...ahhh wszystko musi być dobrze...w tym tygodniu mam wizytę u neonatologa i pediatry więc wszystkiego się dowiem...
karmię mlekiem z piersi ale odciągam...bo mam tak dużo...a przy piersi by mi karmienie zajelo wieczność....dzieciaki jedzą po ok 60ml co3-4 godzinki....więc to małe glodomorki...
hmmm...nie wiem co jeszcze....może to że z wszystkim można sobie poradzić tylko trzeba troszke czasu...![]()