Witam się po nie przespanej nocy

Dziewczyny u mnie od wczoraj zaczęło się coś dziać i nie wiem tylko czy to zbieg okoliczności, dłuższy spacer czy może drażnienie sutków, ale od wieczora mam bardzo bolesne skurcze, tylko że nie regularne

Wieczorem poleciało mi odrobinę śluzu z krwią, całą noc co godzinę budziły mnie bardzo bolesne skurcze i oczywiście ucisk na pęcherz, nad ranem znowu miałam plamkę śluzu z krwią, a skurcze nie regularne, co 10-12-15 minut i pierdzielone bardzo bolesne

Zastanawiam się jak długo jeszcze to będzie trwać nim się naprawdę coś rozkręci... Te podtrzymanie ciąży ma zły wpływ na moją szyjkę

Mały się kręci, chyba też niespokojny przez te skurcze, bo jeden potrafi mnie trzymać nawet 5 minut :-(
Trzymajcie kciuki aby w końcu coś się rozkręciło bo męczarnia niesamowita