reklama

Październik 2011

reklama
Czeeeścć, meldujemy że my już w domu :-)

umęczyli nas w tym szpitalu niemiłosiernie, w sumie to tydzień spędziłam jakby nie licząc tych kilku godzin we wtorek :szok:

Ale było warto :-) Mój synek jest taki grzeczniutki że szok, non stop przy cycu by wisiał, smoka ble, butla ble, pokarm szybko dostałam bo od razu dostawiłam, wczoraj nawał ;/ dziś się stabilizuje, no i brodawki popękane ale to szczeeegół ;-)
Aruś śpi 1,5-2 godz w dzień a w nocy to mu się zdarzy nawet 4-5h snu oł je :tak:
Tak się bałam że sobie nie poradzę ale instynkt robi swoje :-) Przed nami pierwsza kąpiel w domu :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry