hej
troche mnie nie bylo ale nie ograniam juz forum, brak czasu na czytanie
jednak dwojka brzdacow dobrze mi czas organizuje
dzis bylam z Jeremkiem na szczepieniu, wazy 7200 ale wizyta u lekarza horror

mlody w ryk jak tylko polozylam go na przewijak zeby go rozebrac a skonczyl jak wyszlismy z budynku, 40 min ciaglego ryku
jestem wykonczona
poza tym noc do bani, zjadlam wczoraj wieczorem ananasa i chyba to nie dawalo mu spac, takze jestem jak zombie
z waga to nie wiem czy dobrze bo w 5 tyg przytyl tylko 700g, dla mnie malo dla nich super
Ania co do podnoszenia dziecka to nie powinno sie, mozesz dawac swoje palce zeby dziecko samo sie podciagalo
a z wprowadzaniem tu radza zaczac od warzyw i zaraz potem miecho bo dzieci potrzebuja zelaza, zwlaszcza te cycowe