Hejka
Herbatka - gratuluje

niech sie zdrowo malutka trzyma
Nabawe - ja szczerze nienawidziłam w okresie dzieciństwa zdrobnienia Joasia, Joaśka. Ja taka chłopczyca byłam a imię kojarzyło się ze słodką dziewczynka. Nawet teraz do mnie wszyscy raczej mówią asiek ale zaczynam powoli doceniać imię Joanna. ja przytyłam w ciąży 9,5kg.
Mi dla dziewczynki podobają się Apolonia (Pola), Zuzia (Zuza), Antosia...
Kasiadz - szkoda małego z tą przepuchliną, z kąt takie dziadostwo się przypałętało do Was? Pewnie z będziesz miała urwanie głowy do póki mały nie zacznie chodzić i bawić się z Tosią. Kasiu a nianie zostawiacie?
Mikusia - nasz jadłospis jest różny, ale tak mniejwięcej:
około 8-8:30 śniadanie (parówka, kanapka, serek wiejski, jajko na parze ostatnio dostał na miękko bo mam sprawdzone od ekologicznego gospodarza, ewentualnie jak nie ma humoru to danio itp.)
między 11-12 II śniadanie (najczęściej około 120 ml mm przed spaniem samodzielnie wypija)
obiadek 14-17 (rozrzut bo jak nie chce zjeść po spaniu - zależy ile mleka wypił to idzie na spacerek i zjada po spacerze obiad) zazwyczaj albo zupka (dwie małe nalewki: rosół, jarzynowa, barszcz ukraiński...) albo drugie danie (ziemniaczki z jajkiem na parze i szczypiorkiem, ziemniaczki w śmietanie z warzywami, ryż z warzywamy albo na słodko gotowany na mleku krowin z jabłkami)
18-19 (w zależności jak zjadł obiad i ile go zjadł) jakiś podwieczorek owoc albo sok przecierowy lub jogurt typu fantazja
20:30 kąpiel i spanie, przed spaniem około 150 ml mm z kaszką manną, kleikiem ryżowym
w nocy pije jeszcze mleko, coraz mniejsze ilości ale jeszcze się budzi. W między czasie zje biszkopcika, jakieś ciasteczko domowej roboty, soczek z wodą, woda.
To tak mniej więcej wygląda. Niekiedy jak nie zje obiadu to później w porze podwieczorku ciągnie mnie do lodówki i sam pokarze paluszkiem co chce zjeść.
U nas święta spokojnie, Filip był szczęśliwy bo non spot w ruchu, gdzieś jechaliśmy, dużo cioć i wujków = świetna zabawa.