reklama

Październik 2012

Wczoraj pojechaliśmy wieczorem do chirurga dziecięcego z Szymonem. Jak był noworodkiem to okazało się, że ma przepuklinę pachwinową. Wtedy konsultowaliśmy to z tym samym chirurgiem, kazał ją odprowadzać do jamy brzusznej a jakby uwięzła to migiem do szpitala. I powiedział, żeby po roku pojawić się na kontroli. To się pojawiliśmy - po 4 latach :-D Od tamtego czasu przepuklina Szymkowi nie wychodzi, nic się nie dzieje i nic nie będziemy z tym robić. Mam tylko obserwować, zwłaszcza po wysiłku czy się jednak nie pojawia i jeśli będzie się to zdarzało, to wtedy pomyślimy o zabiegu. Ale na razie jest ok. Zapytałam też o stulejkę, bo Szymek ma przyklejony jeszcze trochę napletek, ale mam natłuszczać (tego na przykład nie wiedziałam) i naciągać. Cieszę się, że dał nam taką możliwość, bo jednak chciałabym uniknąć zabiegu tak długo jak tylko się da - bez szkody dla Młodego. Kontrol za pół roku :-D Bardzo fajny jest ten lekarz, bardzo go sobie chwalą i widać, że ma takie ludzkie podejście. No i powiedzcie, czy znacie lekarza który będąc ordynatorem w szpitalu, mając prywatną praktykę, od co najmniej 4 lat ma stawkę 50 złotych za wizytę:-D?
To nam jeszcze został logopeda, laryngolog, okulista i alergolog.

To ciesze sie z Szymonkiem wszystko dobrze. A co do napletka to kurcze ja z moim tez mam problem, ale narazie lekarka kazala zostawic w spokoju. A powiedzcie mi ściaga sie go dalej, czy nie bo jak juz zgupiałam narpiew kazali sciągać potem nie i juz sama nie wiem jak to jest.
 
reklama
mina - ja dopiero od roku mam ogród i hamak i nie mogę się tym nacieszyć

mimii- a u mnie szczawiowa w planach na jutro :-)

nikolaa - masz rację, nikt zdrowy nie będzie spał z dzieckiem (jeszcze odmiennej płci) do 15 roku życia ...

emotion- ja mam butki na koturnach, ale też zwężane ku dołowi i nie są stabilne, a ja w ciąży jestem tak niezdarna, że strach, chyba rzeczywiście trzeba pomyśleć o czymś na platformie - żelazku :-)

netika - super, że z Szymkiem ok i fajnie, że sa również tacy lekarze, o których przyjemnie się pisze i czyta :-)
 
arwen, ja nie ściągałam Młodemu napletka, do czasu kiedy w wieku 7 miesięcy był hospitalizowany. Pielęgniarka która zakładała mu cewnik powiedziała tylko - chłopie, ale Ty masz stulejkę. Od tego czasu zawsze w kąpieli ściągamy mu napletek, ale nie tak mocno żeby pękł. On się trochę odkleił, tylko raz miał jakiś stan zapalny, nie miał nigdy zapalenia układu moczowego i żadnych problemów z siusianiem. Ale żołądź jest tak do połowy odsłonięta.
Co nam ten lekarz powiedział a nie wiedziałam, to to, żeby napletek natłuszczać i naciągać. Linomag na wacik, napletek w dół i wysmarować maścią. Zobaczymy jakie będą rezultaty.
 
Szczerze mówiąc jak czytam o napletkach, stulejkach i natłuszczaniu to mam dreszcze ze strachu, jak ja się nauczę pielęgnować chłopaka, z Majką była łatwizna, a tutaj... strach normalnie, dziewczyny powiedzcie, co u chłopaczków jest specyficznego w pielęgnacji i jak sobie ewentualnie radziłyście z chłopięcymi problemami :-)
 
sonkaa dosłownie wyjęłaś mi to z ust :)
właśnie ostatnio rozmawiałam z mężem na ten temat, że zupełnie nie wiem jakich problemów u chłopca można oczekiwać, z dziewczynka jakoś tak wydaje mi się intuicyjnie że łatwiej, bo coć tam się wie z własnych doświadczeń
 
to juz nie wiem jak to jest pojde w przyszlym tygodniu do lekarza bo musze sprawdzi jego jaderka bo mial jakies wedrujące to sie zapytam jak z tym napletkiem.
 
Wiecie co.. przestraszyłam się teraz:-D Też mi się wydaje, że dziewczynka jest "łatwiejsza w obsłudze", jakoś tak samo wszystko jak u nas tylko mniejsze;-)
Być pierwszy raz mamą to wielkie wyzwanie! Ale damy radę, zarówno z chłopcami jak i z dziewczynkami, bo jak nie my to kto!:tak:
 
Witam dziewczyny!

Widze ze juz pierwsze problemy z obsługa dzieciaczków wychodzą.
Ja jestem mama chłopca i bylismy po roczku na "przegladzie" i wlasnie był mały problem z napletkiem ale pediatra kazala odciągac po kazdym kapaniu jak skórka rozgrzana i juz nam ladnie schodzi.Do roku nie kazali nic grzebac zeby samo się unormowało, nie mielismy problemow z siusianiem czy zapaleniami.Co do pielegnacji to myłam zawsze normalnie jak siostra swoje coreczki, przy kupce trzeba dokładnie myć i sprawdzac czy nic tam na czubeczku nie zostało i bedzie ok.
Jaderka to miał sprawdzane w szpitalu i potem na kontrolnej wizytcie, mysle ze u chlopca to podstawa i sam pediatra powie co i jak.Moja siostra musiała po kapaniu ściagac jakby do woreczka i po miesiacu juz nie było problemu.Ale myslę ze jak beda jakieś problemu to lekarz wam sam powie.

Ja jestem własnie ciekawa jak mi pójdzie z obsługą dziewczynki, niby prostsze ale inaczej.
 
reklama
oh my god! nigdy nie sadziłam że z obsługą męskiego sprzętu tyle zachodu i kłopotu może być :szok: dobrze wiedzieć co mnie czeka:-)
u mnie w pracy dziś dzień gołąbkowy - gołąbki z ziemniakami - to dziś niemal wszyscy zamówiliśmy i teraz roznosi się ziemniaczano- kapuściany zapach:-D:-D:-D pycha uwielbiam
najśmieszniejsze jest ,że wszyscy nawet faceci siedzą najedzeni jak baki 2 gołąbkami z sosem a ja czuje niedosyt:zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry