Olej z wiesiołka działa przede wszystkim wywołując mikroskurcze macicy - dlatego też jest polecany kobietom starającym się o dziecko, ale tylko do dnia owulacji, bo po może wywołać poronienie albo utrudnić implantację.
Liście z malin też wspomagają skurcze, działają uelastyczniająco na macicę i szyjkę - ale przy regularnym i dłuższym przyjmowaniu.
Rozmawiałam o tym z ginem. W donoszonej ciąży pewnie nie ma szans na wywołanie porodu, ja wiem, bo to nie ten rodzaj skurczów

Ale jak lekarz kazał mi nie cudować i zdać się na naturę, to jakoś wolę go posłuchać - mimo że w sumie czasem dalej się waham momentami....
I coś też mi się ostatnio obiło o uszy z siemieniem lnianym, ale nie wiem co to mogłoby pomóc.
Kotulcia, doczytałaś gdzieś? Ja brałam przy staraniach na poprawę śluzu płodnego i działał rewelacyjnie. Mieliłam sama ziarna i zaparzałam wrzątkiem. I nawet mi to smakowało!!
Jutro będę mieć 3 paczki w domu, w tym z Gemini!! Ale się ekscytuję!!
A w ogóle to ucho mnie boli

I idę jutro do lekarza, brrrrrrr.
Gosiak - może ktoś z Polski dośle Ci Oeparol (olej z wiesiołka w kapsułkach)?