My długo i krótko...w 2011 w lutym straciliśmy Fasolkę później przez dwa lata nic ...psychika siadla mi zupełnie, w 2013 roku w lipcu druga Strata.... w grudniu lekarz dał zielone światło i w styczniu zabraliśmy się do pracy ;-))) i udało się tym razem szybko i jesteśmy już pomimo wielu wielu problemów i siwych włosów ..bardzo blisko do chwili kiedy JASIA weźmiemy w SWOJE ramiona...
Marzę o fryzjerze o farbie ....postanowiłam poczekać cierpliwie do 36 tygodnia, zaczynie się 37 idę zrobić się pięknie ...mam nadzieje że wcześniej sie nic nie wydarzy...leżę cały czas nogi mocno zaciskam w sobotę mam kolejne ktg i wizytę więc zobaczymy co to będzie;-)))
Marzę o fryzjerze o farbie ....postanowiłam poczekać cierpliwie do 36 tygodnia, zaczynie się 37 idę zrobić się pięknie ...mam nadzieje że wcześniej sie nic nie wydarzy...leżę cały czas nogi mocno zaciskam w sobotę mam kolejne ktg i wizytę więc zobaczymy co to będzie;-)))
. Do mamy i taty dzwonię na imieniny, bo urodzin też nie pamiętam
.
, a magnez łykasz?
i łatwiej dziecku wychodzić i analogicznie parcie jest łatwiejsze