reklama

Październik 2014

Mój też nie trzyma główki stabilnie, więc trudno, że marudzi, te parę minut na brzuszku codziennie postanowiłam trzymać. Póki co już po chwili szoruje nosem po łóżku i pokrzykuje. Żal mi go, ale troszkę ćwiczyć musi.

Ania - ja myślę, że czas naprawi ucho. Po pogrzebie teściowej obudziłam się z głośnym piskiem w uchu. Laryngolog stwierdziła najpierw scisniecie naczynek, a po badaniu audiograficznym uraz akustyczny. Ale przeszło po jakimś czasie, tzn coś tam piszczy, szumi co jakiś czas, ale cichutko. Wtedy myślałam, że oszaleję.
A teraz w ciąży po zapaleniu ucha też ledwo słyszałam na prawe ucho i nie rozumiałam co mówi do mnie położna - przeszło po porodzie (po parciu).
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ania - ja myślę, że czas naprawi ucho. Po pogrzebie teściowej obudziłam się z głośnym piskiem w uchu. Laryngolog stwierdziła najpierw scisniecie naczynek, a po badaniu audiograficznym uraz akustyczny. Ale przeszło po jakimś czasie, tzn coś tam piszczy, szumi co jakiś czas, ale cichutko. Wtedy myślałam, że oszaleję.
A teraz w ciąży po zapaleniu ucha też ledwo słyszałam na prawe ucho i nie rozumiałam co mówi do mnie położna - przeszło po porodzie (po parciu).
 
Z Pola ćwiczymy codziennie i jest coraz lepiej. Na początku ewidentnie się frustrowała bo nie dawała rady utrzymać teraz jest już zdecydowanie lepiej.

Sunovia - Współczuję problemow z Marcela, ale na to nie ma chyba zlotej rady. Trzeba przeżyć. Dzieci zawsze przechodzą jakiś etap więc trzeba to przyjąć na klatę.

Cyntia - a długo jeszcze w Kołobrzegu zabawicie??

Kurcze jest tyle tych mądrych ksiazek a ja może przeczytałam po 10 stron i tyle. Jakoś nie mogę się zmotywować. Wolę film obejrzeć i się zresetować. Właśnie oglsdam Inkarnacje
 
Mizzah - jutro wracamy.

A właśnie. Pochwalę się :/ Po wyjściu z kawiarni poszłam przewinąć młodego do toalety (poszliśmy do Arki). Zapomniałam tetry, więc przebierałam Adrianka na wózku na swojej nowej kurtce, na wewnętrznej stronie. I można się domyślić co się zadziało. Adi siknął. Ah, no posmialam się, bo co zrobić ;)
 
Garmelka, dziekuje dzisiaj juz lepiej. To chyba dlatego, ze moj L duzo ze mna rozmawial. A on od dzisiaj nie pali, wiec chodzi struty. Co do takich boli, to masaz by Ci sie przydal.
 
Sunovia - ja czas od 2 do 3 lat nazywam "złotym wiekiem" mojej się zaczęło stawianie na swoim ok 1,5 roku a skończyło przy 4 urodzinach, długo by opowiadać, ale tylko spokój CIe uratuje, choć nie raz moja w myślach mordowałam :cool2: ja najczęściej zamykałam w pokoju obok na pogrzecznienie czasem była twarda i potrafiła się godzinę drzeć ... no ale przetrwaliśmy. Cierpliwości CI życzę.


renisus - mój rzucił prawie 2 lata temu po 15 latach, a przestał od strzału po przeczytaniu książki
Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie - Carr Allen za 28,49 zł | Książki empik.com
a i zażywał desmoksan przez parę dni
 
Ostatnia edycja:
Cyntia to zes sie załatwiła :) albo raczej adi cię załatwił

Przeczytałam cały język niemowląt i jedno wiem na bank moje dziecko ma swój plan dnia i zazwyczaj jest przewidywalne ale jak jej cos odbije to wszystko robie na odwrót niz tracy zaleca . W takim momencie nie myśle o tym co zalecają tylko idę na żywioł. Ja chyba nie potrafię podążać za poradnikami a szkoda moze pewne rzeczy szły by łatwiej.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry