reklama

Październik 2014

reklama
Magdalenka wiem że szew przy szyjce 1cm normalnie się zakłada - ale jeśli chodzi o UK to oni czasami aż za luźne podejście mają:/ u nas pewnie by Cię nie wypuścili prędko... Trzymam kciuki:)

Cyntia masakra to już jeden październikowy maluszek jest... Dobrze że daje sobie radę:)

Ja też coś czuję że urodzę we wrześniu:) Z młodym miałam być styczniówką 2009 a byłam grudniówką 2008:P Termin miałam na 5.01 a urodziłam 22.12:) Tylko że wywoływany ten poród był to się cholera nie liczy:)

Byłam w rossmannie i ziajki nie mają:/ Znalazłam w aptece ale ceny takie same jak na necie gdzie mam zamiar zamawiać podkłady itp itd więc jak mężuś wczasy pod gruszą dostanie to zamawiam:D Musimy cholera to łóżeczko pomalować i tapicerkę gondoli przeprać i wysłać stelaż na tą reklamację i nosidełko kupić i tyyyyle rzeczy jeszcze a potem to już rodzić mogę:)
 
magdalenka z tego co wiem to szew zakładają tylko gdzieś do 14 tygodnia ciąży, potem jeśli już to tylko pessar. Ale nie każdy lekarz go poleca bo podobno to większe ryzyko infekcji i zakażeń a to też nie dobrze. Pewnie zostawią Cię na dłuższej obserwacji skoro szyjka ma tylko 1 cm ale ja tam w tej sytuacji już wolałabym być w szpitalu a nie stresować się w domu. Będzie dobrze nie łam się :happy2: Ja jak byłam na ostatniej wizycie (koniec 28 tygodnia) to lekarz mi powiedział że w razie gdyby doszło do porodu to dzidziuś jest już bezpieczny i żeby się nie martwić.

Co do terminu porodu to ja nawet chciałabym urodzić w drugiej połowie września niż jakoś po terminie. My mamy we wrześniu rocznicę poznania się i rocznicę zaręczyn, a nuż mały się wstrzeli w którąś z tych dat ;-) Fajnie by było.

Byłam w intermarche i kupiłam płyn do prania dzidziuś :-) Zapłaciłam 13,99 za ten do kolorów i 12,99 do białych. W gemini jest po 7 zł z groszami ale 750 ml a te mają 1,5 l więc nie przepłaciłam. Jak już wypiorę przynajmniej jedną turę ubranek czy pieluszek to będę znacznie spokojniejsza.

Kotulcia a to czemu miałaś wywoływany poród przed terminem?
 
Ostatnia edycja:
Magdalena - a długość szyjki określili na podstawie badania na fotelu czy USG? Rozwarcia nie ma?

Babina - to się nasiedzisz! Ja dzwonię tak na godzinę przed wizytą i pytam rejestratorki czy jest opóźnienie.

Czekam za wynikami toxo i mam stresa.
 
Czarna hehe nie wiem w sumie:D Do teraz jak mówię o tym lekarzom (np. jak we Wrocławiu teraz leżałam i pytali o historię poprzedniej ciąży też) to się dziwią jak to przed terminem wywoływany i to SN:D Ale wtedy chodziłam do gina z naszego szpitala i pewnej niedzieli był na dyżurze jak zgłosiłam się na KTG rutynowe i pytał jak się czuję - to ja mówię że coś brzuch mnie boli i lekkie plamienie miałam w nocy to stwierdził po badaniu że wywołamy bo całą ciążę przeboje miałam (plamienia i skurcze przedwczesne i ok 10 tyg. jechałam na fenoterolu) bo powiedział że lepiej mieć już to za sobą i dziecko na świecie niż czekać na jakieś komplikacje. W sumie dostałam dwa czopki jakieś i ruszyło - wiem od innego gina że szyjka i reszta musiały być gotowe (i ten gin obczaił to badając mnie) bo ładnie wszystko ruszyło i zajęło mi to rodzenie 4,5h:) W innym razie nie poszłoby tak gładko nawet przy oksytocynie.

Teraz też bym tak chciała ale "zdradziłam" tego lekarza na rzecz innego który nie pracuje w szpitalu więc chyba seks na schodach przy pełni księżyca może mi pomoże:)
Muszę się sprężyć bo od października mam szkołę a dojść do siebie też trzeba...

W sumie przez to wywoływanie nie wiem jak to rodzić naturalnie - tzn wiem ale poznawanie czy to te skurcze, czy to czop śluzowy (mój wypadł cały nagle z krwią), czy też zalanie np. łóżka wodami płodowymi (planuję zahaczyć męża żeby w razie czego łatwo się dobudził jak się zacznie w nocy:D) - mój pęcherz przebiła położna przy badaniu - to kompletnie zielona w tych tematach jestem:-)
 
kotulcia - ja mam podobne obawy:) u mnie porod byl wywolany 2 tyg po terminie (oksy) i w sumie jeszcze dzien przed bylismy na wycieczce jakies 60 km od domu:) i tez zero wczesniejszych skurczy; zobaczymy jak bedzie tym razem:)
Mojemu mezowi chyba sie zaczal syndrom wicia gniazda:) bo od paru dni swiruje w domu i przestawia meble.Czekamy na lozeczko dla Julci i bedziemy jeszcz)e troche pokoik dzieciecy przemeblowywac. A z wyprawki mamy ubranka po Julci, ale musimy je jeszcze troche przepatrzec, no i wozek i lozeczko. Musimy tylko kosmetyki i butelki dokupic, nowy materacyk i troche rzeczy dla mnie do szpitala i chyba bedziemy gotowi:) Czekam tylko na wypoate i zamawiamy:)
babina - wspolczuje czekania; mnie to jutro czeka:( ostatnio bylo jakies 2 godziny, ale jutro to bedzie dopiero poczatek przyjec, wiec moze nie bedzie tak zle:
 
Chcę zrobić dziś zakupy do torby szpitalnej. Siedzę na allegro i już mam dość. Mózg mi od tego paruje.... A ile to kasy.

Czy u Was w szpitalach fartuch ochronny dla męża też jest płatny? W szpitalu, w którym chcę rodzić kosztuje 35 zł - przegięcie O.o
 
reklama
Chcę zrobić dziś zakupy do torby szpitalnej. Siedzę na allegro i już mam dość. Mózg mi od tego paruje.... A ile to kasy.

Czy u Was w szpitalach fartuch ochronny dla męża też jest płatny? W szpitalu, w którym chcę rodzić kosztuje 35 zł - przegięcie O.o

Nie orientowałam się w tej kwestii,ale dobrze że mi przypomniałaś ;)
Tu 100 zł,tam kolejne i tak się nazbiera.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry