garmelka
Fanka BB :)
Ogólnie spotkanie było z panią doktor akademii medycznej z Wrocławia. Pogawędka dotyczyła profilaktyki próchnicy zębów już od małego.
Babka robi badania na bieżąco i faktycznie ilość dzieci z próchnicą jest przerażająca (miedzy 18 a 36miesiącem życia około 80% dzieci ma już próchnice )
Informacje dotyczące pielęgnacji jamy ustnej:
- noworodkowi przemywamy jamę ustną (najlepiej po każdym jedzeniu - ale koniecznie na noc podczas kąpieli). - kupujemy płatki kosmetyczne (podobno najlepsze są z Lidla bo sa obszyte i nie zostaja żadne kłaki w buźce) - taki płatek moczymy w wodzie przegotowanej i pucujemy palcem dziąsełka maleństwa - podobno już na dziąsłach rozwijają się bakterie, które później atakują wyżynające się ząbki - oczywiście dziecko będzie płakało ale mówiła żeby się nie bać - higiena jamy ustnej jest bardzo ważna
- pierwsze zęby standardowo wyżynają się między 6 a 12 miesiącem - należy wtedy zgłosić się do dentysty i uwaga!
kupujemy szczoteczkę plus pastę do zębów ( i tu ciekawostka) pasta do zębów dla dzieci posiada zwykle 500 PPM fluoru.
Nie ma to sensu - dlatego że taka dawka fluoru wogóle nie chroni zębów przed próchnicą (czyli możemy sobie taką paste wsadzić w d...) i żeby kupić odrazu pastę ze stężeniem 1000 PPM fluoru - wtedy szczotkowanie choćby jednego ząbka przyniesie efekty. (pasty dla dorosłych mają od 1450 PPM fluoru i takie stężenie dla niemowlaka będzie za duże).
Mamy sie nie bać szczotkować i uczyć dzieci od małego - to wchodzi w nawyk.
Ponadto- zachęcała, do zdrowej diety - owoce, warzywa - jak najmniej słodyczy.
Jeśli dajemy coś słodkiego to lepiej czekolade niż lizaki czy cukierki - gdyż po czekoladzie szybciej wraca neutralne ph w buzi a po landrynkowym syfie szybciej rozwijają się bakterie.
!!!!! Uwaga uwaga!!!!! kategorycznie zabronione jest oblizywanie smoczków (np. przez mamę czy tatę jak upadną), sprawdzanie z łyżeczki czy jedzenie nie jest za gorące, całowanie w paluszki itp. - próchnica jest przenoszona przez ślinę!!!!! jak bedziemy czyscic buzke i unikac slodyczy to to nie wystarczy...
Lekaka była naprawdę rzeczowa- nie wyglądała na jakąś przewrażliwioną - po prostu uświadamiała o naszych "głupich" nawykach które pozniej owocują...
hmmmm to tyle...
czy którejś coś się przydało> i czy wogóle któras przeczytała do końca?
Babka robi badania na bieżąco i faktycznie ilość dzieci z próchnicą jest przerażająca (miedzy 18 a 36miesiącem życia około 80% dzieci ma już próchnice )
Informacje dotyczące pielęgnacji jamy ustnej:
- noworodkowi przemywamy jamę ustną (najlepiej po każdym jedzeniu - ale koniecznie na noc podczas kąpieli). - kupujemy płatki kosmetyczne (podobno najlepsze są z Lidla bo sa obszyte i nie zostaja żadne kłaki w buźce) - taki płatek moczymy w wodzie przegotowanej i pucujemy palcem dziąsełka maleństwa - podobno już na dziąsłach rozwijają się bakterie, które później atakują wyżynające się ząbki - oczywiście dziecko będzie płakało ale mówiła żeby się nie bać - higiena jamy ustnej jest bardzo ważna
- pierwsze zęby standardowo wyżynają się między 6 a 12 miesiącem - należy wtedy zgłosić się do dentysty i uwaga!
kupujemy szczoteczkę plus pastę do zębów ( i tu ciekawostka) pasta do zębów dla dzieci posiada zwykle 500 PPM fluoru.
Nie ma to sensu - dlatego że taka dawka fluoru wogóle nie chroni zębów przed próchnicą (czyli możemy sobie taką paste wsadzić w d...) i żeby kupić odrazu pastę ze stężeniem 1000 PPM fluoru - wtedy szczotkowanie choćby jednego ząbka przyniesie efekty. (pasty dla dorosłych mają od 1450 PPM fluoru i takie stężenie dla niemowlaka będzie za duże).
Mamy sie nie bać szczotkować i uczyć dzieci od małego - to wchodzi w nawyk.
Ponadto- zachęcała, do zdrowej diety - owoce, warzywa - jak najmniej słodyczy.
Jeśli dajemy coś słodkiego to lepiej czekolade niż lizaki czy cukierki - gdyż po czekoladzie szybciej wraca neutralne ph w buzi a po landrynkowym syfie szybciej rozwijają się bakterie.
!!!!! Uwaga uwaga!!!!! kategorycznie zabronione jest oblizywanie smoczków (np. przez mamę czy tatę jak upadną), sprawdzanie z łyżeczki czy jedzenie nie jest za gorące, całowanie w paluszki itp. - próchnica jest przenoszona przez ślinę!!!!! jak bedziemy czyscic buzke i unikac slodyczy to to nie wystarczy...
Lekaka była naprawdę rzeczowa- nie wyglądała na jakąś przewrażliwioną - po prostu uświadamiała o naszych "głupich" nawykach które pozniej owocują...
hmmmm to tyle...
czy którejś coś się przydało> i czy wogóle któras przeczytała do końca?


