cyntia - ja mam nianię 8 godzin więc najcięższa część tj. ubieranie i przebieranie pieluch odpada, ale tak de facto wszystkie domowe obowiązki mi zostały. Jedyne co to popołudniami M wychodzi z Szymkiem na plac zabaw, a wcześniej i ja to robiłam. Nocki też wcześniej były moje, a teraz M wstaje i bierze Szymka na kolana, a ja w tym czasie robię kaszkę, no i on go usypia. Gdyby nie to, że trzeba go wyciągać i wkładać do łóżeczka to mogłabym to robić, ale Szymek jeszcze za głupiutki, żeby sam na dolnym poziomie łóżka piętrowego spać, a mi już tam za ciasno i niewygodnie żeby tak do rana na jednym boku leżeć. Do porodu musimy nauczyć go zasypiać w łóżeczku. Jak na razie wcześniejsze próby zakończyły się fiaskiem.
czarna - no mnie po takim zestawieniu z pewnością czekałoby spotkanie z kibelkiem
katinka - to zaszalałaś;-)
cyntia - no nawet powinien uprzedzić...
enya - my od początku musieliśmy mieć sporo ciuszków, bo Szymek sikał w najmniej przewidywalnym momencie i kierunku

, no i ulewał, a to śmierdzi
garmelka - łykaj sinupret, co najmniej 5 dni 3 x 2 tabletki, mi faktycznie po tym czasie przeszło, a też się załatwiłam tak jak Ty tj. przeciąg w mieszkaniu w upalny dzień.
atu - M sprawdził ten aspirator elektryczny i on strasznie głośny, nawet głośniejszy od naszego odkurzacza. Moc ma 430, a dla aspiratora katarek zalecana jest powyżej 800, czyli też jakoś malutko. Musiałabym opinie użytkowników poczytać
Izabella - jasne, witamy i zapraszamy
pauletta - oj tak szaleje i w dzień i w nocy, aż się boję co to będzie po porodzie, Szymek to śpioszek był:-)