reklama

Październik 2014

Babina: tydzień przed porodem miałam skurcze przepowiadające między 23 a 1 rano i po prysznicu przeszły. Po tygodniu powtórka tylko że tym razem nie przeszły. Zaczęły się o 23 i o 2 w nocy byłam na porodówce. O 5 rano urodziłam. Pewnie czekałabym nie wiadomo na co ale moja położna jest żoną mojego prowadzącego ginekologa i jak do mniej zadzwoniłam, że mam skurcze to ta od razu kazała mi do szpitala jechać. Konsultowała z nim czy mogę czekać w domu czy mam pędzić do szpitala. Gdyby nie oni to bym w domu urodziła :tak:Na wejście miałam już 6 cm rozwarcia.
Najlepsze, że nie wiem kiedy odeszły mi wody ani czop. Na porodówkę dotarłam cała, pewnie jak leżałam w wannie na porodówce albo przy samym porodzie.

Marrika: ja gdybym czekała tak jak ty do rana to bym w domu urodziła.

Pscółka:
klimę mam w obu pokojach przy czym jeden jest połączony z kuchnią to mam chłodno wszędzie.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Cześć Dziewczynki!

Witam się poniedziałkowo :)

Weekend spędziłam z górach - było wybornie - temp. 24 stopnie, lekki wietrzyk, delikatne słoneczko i to powietrze... nic nie robiłam poza leżeniem w cieniu na leżaczku :-)

Czarna - jak tam się trzymasz? rozwarcie się utrzymuje? (to się wogóle może cofnąc?)

Agniecha - daj znać co to za niepokojąca wiadomość z wynikami.

Pscółka - a czemu tez wasz mały brzdąc tak sie budzi? moze ogląda jakieś bajki które silnie na niego oddziałowują i dlatego? Współczuje wam... no ale pewnie z tygodnia na tydzień będzie lepiej... &&&

Co do zwiastunów porodu to też jestem ciekawa jak to będzie :tak:
Mojej bratowej odeszły wody jak schylała się w łazience żeby poprawić lakier u stóp bo jej odprysnął w jednym miejscu :szok::-D i pierwsze co dzwoniła do mnie bo mój brat śmigał z kosiarką na dworze i nie slyszał jak przez okno go woła :)

Ja dzisiaj nie robie obiadu - strajk :)
 
Mówi się że przy drugim porodzie lepiej wcześniej pojechać na IP bo wszystko się szybciej rozgrywa:-D Dla mnie to jak pierwszy raz bo przy wywoływanym już byłam w szpitalu i nie zastanawiałam się czy to już czy jeszcze nie:) Z podstawowych rzeczy wiem tylko że przy gorącym prysznicu "straszaki" przejdą a te prawdziwe porodowe skurcze już nie:) Tak samo że jak się uda zasnąć to to nie to jeszcze bo porodu nie da się przespać:) Marzeniem jest odejście wód i po problemie:)

Ja dalej mam co jakiś czas skurczyki. Ostatnie były najgorsze bo promieniowało na uda i na plecy. Do tego chyba klementynkę uczuliłam na nowy papier toaletowy (chyba że to jakaś nagła infekcja). Mój gin na wakacjach moja wizyta dopiero 19 sierpnia więc zarejestrowałam się na jutro do innego gina na konsultację - niech sprawdzi czy po tych skurczach z moją szyjką wszystko ok:)
 
Wawka ja cała noc miałam skurcze najpierw co 15min a nad ranem co 5min dlatego czekałam aż będą co 3min. I tak pojechałam o 8 rano we wtorek i do 9 rano w środę nie urodziłam i cc było konieczne. O 7 przebili mi pęcherz i wody były już zielone. No i tak jak kotulcia mówi to skurczów nie da się przespać :-) bo ta cała noc już nie spałam a jak przysnelam to mnie one budziły
 
Mam pytanko do doświadczonych mamusiek. Skąd wiadomo ze zaczyna się akcja porodowa, co się dzieje z ciałem. Jak bylam w szpitalu i laska miała już akcje to w sumie nawet jej za bardzo wody nie odeszły, tylko się kręcił a i mówiła ze chyba ma skurcze.
Zastanawiałam się jak to jest, skąd będziemy wiedzieć ze już się zaczęło i ze trzeba się zbierać do szpitala.

Mówi się że przy drugim porodzie lepiej wcześniej pojechać na IP bo wszystko się szybciej rozgrywa:-D Dla mnie to jak pierwszy raz bo przy wywoływanym już byłam w szpitalu i nie zastanawiałam się czy to już czy jeszcze nie:) Z podstawowych rzeczy wiem tylko że przy gorącym prysznicu "straszaki" przejdą a te prawdziwe porodowe skurcze już nie:) Tak samo że jak się uda zasnąć to to nie to jeszcze bo porodu nie da się przespać:) Marzeniem jest odejście wód i po problemie:)

Ja dalej mam co jakiś czas skurczyki. Ostatnie były najgorsze bo promieniowało na uda i na plecy. Do tego chyba klementynkę uczuliłam na nowy papier toaletowy (chyba że to jakaś nagła infekcja). Mój gin na wakacjach moja wizyta dopiero 19 sierpnia więc zarejestrowałam się na jutro do innego gina na konsultację - niech sprawdzi czy po tych skurczach z moją szyjką wszystko ok:)


trzmam kciuki żeby było wsio ok:tak:

a ja szczerze mam nadzieję że masz racje i szybciej mi się wsio rozegra niż z pierwszym, przy którym od odejścia wód do urodzenia mineło 23h :crazy: Liczę że tym razem sprawy szybciej się potoczą, nadzieję jakąs trzeba mieć :-)
 
marrika - nie masz za co przepraszać, ja też się trochę z mężem chichram z "grubej Kaśki" bo tak się nam ją nazwało ;-)

garmelka - no rozwarcie raczej się nie zamknie, chyba że po porodzie :happy: ale z tego co się nasłuchałam to nie jedna kobitka chodziła przez wiele tygodni z niewielkim rozwarciem i dotrwała do terminu, więc liczę że jakoś to będzie. Musi być.

A teraz słuchajcie jaki numer mi dziś wycięła gruba Kaśka: już po śniadaniu, obchodzie i wszystkich porannych cyrkach stwierdziłam że muszę się chwilę przespać bo padnę na twarz po tej nocy więc mówię do niej że zamierzam się zdrzemnąć. Ona na to że ok to ona sobie tak cicho obejrzy jakiś film albo poczyta książkę. Szczęśliwa zamknęłam oczy, minęło jakieś 10-15 min a ta powyłączała wszystko i też walnęła się spać.... :no: No i dupa, dalej wiecie co było. Chrapanie na pół piętra i znów po spaniu :growl: Ledwo żyję. A przecież jej nie powiem żeby nie chrapała bo wiem że robi to nieświadomie. Do tego dziś się okazało że będzie tu jeszcze przez co najmniej najbliższe dwa dni. Zajefajnie wręcz.
 
wawka - a nocą też używacie klimy, czy jest za głośna?


garmelka - raczej nie bajki, bo żadnych nie ogląda:-D, nie interesują go. Gdybym wiedziała dlaczego się budzi to rozwiązałabym już ten problem:-D


czarna - bidulko, Ty to masz nieziemską cierpliwość:tak:
 
Babina wierz mi że jak Cię dopadną skurcze to będziesz wiedziała że to to:-D Ja też się tego bałam przy I porodzie a jednak trafiłam na czas do szpitala. Z tym że u mnie skurcze jak sie pojawiły to już konkretnie co 5 minut, a jak dojechałam do szpitala to już były co 3 minuty i rozwarcie na 5 cm:) Ja już wtedy nie byłam w stanie zadzwonić do mamy i powiedzieć że to już, z chodzeniem też był problem bo miałam chwila skurcz;-) Teraz ogromnie liczę na to że się samo zacznie bo mam zamiar próbować rodzić SN po CC i nie chciałabym żeby mi stękali że nie można np podać Oxytocyny.
 
Czarna, a gdybyś poprosila męża o zakuo stoperow do uszu nie pomogło by???

Dzisisaj zrobiłam sobie dzień leniucha i to był błąd... za dużo anazlizowania i znowu schiza;p
 
reklama
Kotulcia: u mnie wody nie mogą odejść za szybko bo mam e.coli w szyjce lub pochwie (już sama nie wiem gdzie) z którą walczyłam kilka lat i bez skutku. Spotkałam się z opinią, że jak odejdą wody to może mały się zainfekować tą bakterią. Nie wiem na ile to prawda bo i tak później przez kanał rodny przechodzi. Miśka nic nie złapała przy porodzie.Oby tym razem też było ok.

Marrika: oj to faktycznie się namęczyłaś tym porodem. Ja się boję kolejnego porodu czy zdążę dojechać. Nie chcę być później w TV pokazywana jako ta, co w garażu albo pod szpitalem urodziła. A u mnie to te skurcze nie były co do minuty. Były nieregularne od 3 do 8 minut właśnie. Gdyby nie wykupiona położna to by była masakra. Jak nic poród w domu.

Czarna: ja jak leżałam w 24 tc w szpitalu w poprzedniej ciąży to na dwie noce miałam starszą kobietę na sali, która okropnie chrapała. I biedna ta kobieta była bo miała świadomość, że masakrycznie chrapie ale była na tyle ok i zabrała dla potencjalnych współlokatorek stopery do uszu. Ja leżałam na chirurgii ginekologicznej z powodu braku miejsc na patologii I ją po dwóch nocach po zabiegu wypuścili. Ale Ta kobieta tak chrapała, że aż położne zaglądały do nas przez te dwie noce sprawdzać czy mogę w takich warunkach spać. Nawet stopery mi nie pomagały. A masz stopery ze sobą?

Pscółka: naszej klimy nie słychać prawie wcale ale w nocy nie używam, boję się przeziębienia. My schładzamy pokoje cały dzień i na noc wyłączamy klimę ale za to uchylamy okna.

Ja wskoczyłam dziś na wizytę do gin bo mi na IP kazali się kontrolnie umówić.Szyjka 2,9 cm, ponoć jeszcze w normie, dostałam luteinę dodatkowo. Na szczęście nie muszę leżeć, tylko się oszczędzać :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry