reklama

Październikowe Mamy 2010

Witam:)
a ja dziś pierwsza:)))zaraz szykuje sie i wychodze na badania, a nie chce mi sie ruszac z domu,ze szok tym bardziej że zimnica masakryczna.
Margaritta nie ma problemu pisz o ktorej i kiedy będziesz chciała:)
Ewelina jak będziesz potrzebować a nie jesteś w grupie zamkniętej to napisz do mnie na priv to Ci dam numer.
Mala mi powodzenia:))) dziś juz będziesz z synkiem:))))
Dawidowe ciesz się Laura ma apetyt:))))nadrabia dziewczyna hihhi
Gabires Karen cos nam znikła nie kojarzę,żeby pisała o rozpakowaniu:((

A ja od wczoraj wieczora mam łóżeczko:))) małż przywiózł od znajomych jak nowe z płozami na kołyskę i chyba teraz poczuję w końcu ,że to coraz bliżej:))) wózek już tez upatrzony z firmy tako:)))) ma może któraś ?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja sie znów nie wyspałam, ilosci wycieczek do kibelka nawet nie licze bo nie ma sensu, do tego wredny katar więc prawie całą noc spędziłam na smarkaniu. Podbrzusze napiernicza a wczoraj wieczorem miałam 2 takie skurcze że wow! Po minucie trwały i były takie "rasowe". Po południu mam gina i musze oznajmic mu że we wtorek to sie chyba nie dam rady połozyc bo sie z badaniami kardiologicznymi nie wyrobie...no chyba że po ocenie mojego ostatniego KTG stwierdzi że mam sie kłaść już bo skurcze sie piszą regularne i żeby potem nie było z zaskoczenia...

Trzymam kciuki za porody na dzis zaplanowane i za te nieplanowane też :) Coraz więcej tych maluszków mamy, ale fajnie :)
 
Oj wypraw do kibelka to ja nie zliczę ile miałam wieczorem. Co wróciłam to szłam znowu. Mały tak mi jakoś się ułożył że chyba na pęcherz cisnął. Na szczęście w nocy był już spokój. Dopiero po 3 poszłam bo się przebudziłam i nawet za bardzo mi się nie chciało ale mały buszował więc i tak nie mogłam zasnąć.
 
mala_mi88 - powodzenia. Wszystko będzie jak najlepiej !!! Nie ma innej opcji nawet.
dawidowe - z Ciebie teraz to mamuśka pełną parą widzę:) podziwiam to opanowanie, zorganizowanie i wytrwałość. Musi Ci być bardzo trudno samej o wszystko dbac i wszystkiego doglądać....

ja też zaliczylam kolejną nieprzespaną noc. Kręciłam się ze strony na stronę, brzuch bolał, Mała kopała... ajć :dry: A jak już mi się usnąć udało to zaraz mi się jakiś głupoty, że mój D. na balety poszedł i tam mnie z pierwszą lepszą zdradził, przyśniły, więc jeszcze biedaka o 4 w nocy obudziłam, opowiedziałam co i jak, kazałam przysiądz, że nic takiego nigdy nie zrobi i jeszcze musiał mnie tulać zanim ponownie zasnęłam (a trwało to chyba z godzinę) :cool2: żyć nie umierac po prostu.
 
jestem już:) co do nocy to ja nie pamiętam kiedy ja przespałam całą:(
mi tez czasami takie głupie sny ssie przytrafiają,ale nawet nie mówię mojemu.
ide sie położyć bo nie wyspana:(
Lolisza,chyba naprawdę niedługo urodzisz:)P
 
Mi się jeszcze na szczęscie udaje całą noc przespać ale to raz na milion lat niestety....
aaa właśnie przeczytałam sobie "dochodzimy do formy" (czy jakoś tak) wrześniówek i przerażona jestem....
 
dzieki dziewczyny za wsparcie....ja juz nie spie od ponad 2h....stres mnie zlapal na maxa....ale juz nie ma odwrotu....za 45 min jedziemy do szpitala....jejku ale sie boje....
mala_mi no to rodzimy dzis razem....
 
Ostatnia edycja:
zajrzałam tez teraz faktycznie nie zapowiada sie kolorowo:((( ale u nas będzie lepiej:) i tej wersji sie trzymam:))

Aga dasz rade!!!! ale Ci zazdroszczę:)))))jeszcze raz powodzenia:)))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry